Andrzej Sapkowski „Mniejsze zło”

Kontynuuję moją przygodę z laureatami Zajdla. Dziś na dywanik do pana bibliotekarza trafił Sapkowski i jego opowiadanie „Mniejsze zło”, które w 1990 roku zdobyło tę nagrodę fandomu polskiego. Geralt z Rivii miał już wtedy cztery latka, bowiem pierwsze opowiadania o nim, a noszące tytuł „Wiedźmin” ukazało się w 1986 roku. Jak na czterolatka to całkiem

Dzień Bibliotekarza po raz kolejny!

I znów się doczekałem! To w ten piękny majowy dzień jutrzenka swobody przywitała mnie z samego ranka delikatnie muskając moją głowę promieniami słońca i szepcząc do ucha, że dziś NASZ dzień! To my bibliotekarze niesiemy również ten kaganiec.. tfu! kaganek oświaty (ten żart nigdy się nie znudzi). Życzę wszystkim bibliotekarkom i bibliotekarzom wytrwałości, cierpliwości, nowatorskich pomysłów, cierpliwości,

W 2139 roku wszyscy będziemy warjatami!

Dzień dobry! Nawiązując do wpisu o świecie w roku 2000, który zdobył ogromną popularność. Przedstawiam wam kolejne prognozy dotyczące naszej przyszłości. Niezwykle ciekawie i interesująco zapowiada się przyszłość ludzkości w roku 2139. Taka króciutka i dość zabawna notka z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” nr 104, 16 kwietnia 1926 roku. W r. 2139 wszyscy będziemy warjatami.  

Arkadij i Borys Strugaccy „Piknik na skraju drogi”

Mam ostatnio ciągoty do klasyki. Czy to oznacza, że się starzeję? Pewnie tak, bo przecież każdego dnia moje komórki umierają milionami z okrzykiem „Za Charliego!” i ja tego nawet nie zauważam. Nie wspominając o moich szarych komórkach, które umierają z okrzykiem „Na zdrowie!” lub z przyśpiewką „Jeszcze po kropelce, jeszcze po kropelce” i tak dalej,

Czyściciel języka alias jego puryfikator.

Sto lat temu pewien dziennikarz opisał w humorystyczny sposób spotkanie z niegroźnym szaleńcem. Szaleńcem, który chciał oczyścić polszczyznę z wszelkich naleciałości językowych. Przypomniał mi ten felieton słownik „Barbaryzmów i dziwolągów językowych” Józefa Blizińskiego, który przeczytałem. W tym słowniku autor rozprawia się z dziennikarzami, którzy często ową polszczyznę kalają dziwnymi zapożyczeniami. Przeczytajcie sobie felieton, dość zabawny.  

Wesoły pogrzeb oraz pocałunek z nieboszczykiem.

Dzień dobry! Dziś sobota, weekend (taka mała oczywista oczywistość). Mam nadzieję, że wprowadzę Was w dobry nastrój dwiema krótkimi informacjami z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, które przykuły moją uwagę. Obie informacje krążą wokół zagadnień śmierci, życia pozagrobowego i tego jak owo życie po śmierci może wpływać na żyjących. Pierwszy „news” z „IKC” z numeru 96 z ósmego kwietnia

Janusz Zajdel „Paradyzja”

 

zajdel

Zastanawiam się jak pisać o Zajdlu? Czy podchodzić z nabożną czcią do pisarza, który stawiany jest na równi z Lemem przynajmniej jeśli chodzi o rozwój polskiej literatury fantastycznej? Czy może zrównać z ziemią jego dorobek, który nie oparł się próbie czasu i dziś jest li tylko zatęchłym zbiorem słów?

R. I. P. Jarosław Iwaszkiewicz – kaczka dziennikarska

Kojarzycie może czasem takie akcje pojawiające się od czasu do czasu w Sieci. Głównie na Youtubie, portalach filmom poświęconych, że ludzie w komentarzach wpisują pod jakimś artystą, aktorem, piosenkarzem teksty w rodzaju „Rest in Peace”, „We will miss him”, „[*]”? Ogólnie chodzi o fałszywą wiadomość, że ktoś zmarł choć wciąż żyje. Ja myślałem, że takie

Eugeniusz Zamiatin „Mamaj”

Podczas porządków na regałach  bibliotecznych trafiłem na numer 10 (195) Literatury na świecie z roku 1987.  Na okładce umieszczono informację o siedemdziesiątej rocznicy wybuchy rewolucji październikowej. Sama okładka stylistycznie nawiązuje zresztą do tamtego okresu. Z czystej ciekawości przekartkowałem ten numer. Moje zdziwienie i radość wywołał tekst Zamiatina zamieszczony w owym numerze. Z tego co zdążyłem się zorientować,

Świat w roku dwutysięcznym według „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z 1926 roku.

WTF?

Dzień dobry. Dla takich perełek sprzed lat kilkudziesięciu przeglądam starą prasę. Przewidywania dotyczące przyszłości to nieodłączny element ludzkiej twórczości. Natrafiłem na ten artykuł „przepowiadający” wygląd świata w roku 2000. Takie gdybania często zaskakują zadziwiającą trafnością przewidywań lub śmieszą naiwnością oczekiwań.

%d bloggers like this: