Dzień Bibliotekarza po raz kolejny!

I znów się doczekałem! To w ten piękny majowy dzień jutrzenka swobody przywitała mnie z samego ranka delikatnie muskając moją głowę promieniami słońca i szepcząc do ucha, że dziś NASZ dzień! To my bibliotekarze niesiemy również ten kaganiec.. tfu! kaganek oświaty (ten żart nigdy się nie znudzi).

Życzę wszystkim bibliotekarkom i bibliotekarzom wytrwałości, cierpliwości, nowatorskich pomysłów, cierpliwości, uśmiechu od ucha do ucha, cierpliwości i ogólnie żeby było do przodu!

Ja wiem, że KEEP CALM już jest tak samo przereklamowane jak HARLEM SHAKE, ale wrzucę tutaj ten plakat com go sam zrobił:)

KEEPCALM

 

BĄDŹCIE CZUJNI!

I jeszcze fragment, który już kiedyś wrzucałem z “Bibliotekarza”:

 

Bibliotekarze wszystkich krajów łączcie się!

Nadszedł Nasz dzień. Złączeni wspólnym trudem rozwoju czytelnictwa i niesieniem kaganka oświaty dziś możemy odetchnąć na chwilę czystym, pozbawionym kurzu powietrzem i wsłuchać się w peany wychwalające nasz trud. Peany płynące ze wszystkich stron.

Plon

Premier w specjalnym orędziu przemówił do Narodu. Obiecał w nim nie tylko poprawę losu materialnego bibliotekarskiej braci. Obiecał dołożenie wszelkich starań, aby biblioteki były nowocześniejsze, z ładnymi książkami, szybkimi komputerami. Postanowił uchwalić dwadzieścia dziewięć ustaw, sto pięćdziesiąt poprawek do innych ustaw, aby żyło i czytało się lepiej. Prosił Nas ze łzami w oczach, abyśmy docenili jego starania i jeszcze bardziej zacisnęli pasa, bo kraj przechodzi chwilowe trudności i nie wiadomo kiedy los Nasz się poprawi. Podziękował i pochwalił dotychczasową naszą postawę. W końcu obiecał zmianę nazwy kraju na Polska Rzeczpospolita Bibliotekarska.

W mądrych i okrągłych zdaniach bez błędów prezydent Polski powiedział “Kiedy pytają mnie… gdzie czytam? Odpowiadam: W bibliotece!”. Następnie pochwalił się ostatnio przeczytanymi książkami.

Prymas Polski poświęcił pomnik świętego Hieronima ze Strydonu, patrona bibliotekarek i bibliotekarzy, który postawiony został na miejscu zburzonego budynku Biblioteki Narodowej. Pomnik Hieronima jest największy na świecie. A sam Hieronim dzierży w ręku rewers i kartę biblioteczną wielkości dwóch boisk do tenisa.

W całym kraju rolnicy obiecali oddawać więcej pogłowia świń oraz płodów rolnych na potrzeby pracujących umysłowo bibliotekarzy.

Energetycy zaprzysięgli, że nigdy w bibliotekach nie zabraknie prądu.

Elektrociepłownie obiecały ogrzewać biblioteki przez cały rok, aby nigdy bibliotekarze nie czuli chłodu przenikającego ich kości.

Dostawcy Internetu w specjalnym okólniku zobowiązali się do maksymalizacji przepustowości łącz internetowych.

Cały przemysł drzewny murem stanął za bibliotekami. Leśnicy i drwale krzyczeli, jak Polska długa i szeroka, że drzewa będą padać milionami, by celulozy na papier było w bród.

Tartaki i papiernie utrzymują, że produkcja wzrośnie o trzysta procent normy!

Przemysł drukarski, drukarze, zecerzy bez zastanowienia zwiększyli druk książek, czasopism i gazet.

Producenci kawy, herbaty, ciast i ciasteczek, by docenić trud siedzenia za ladą biblioteczną również obiecują zwiększone dostawy do bibliotek, dla tych styranych swym losem bibliotekarzy, którym odpoczynek w pracy się marzy.

Sklepy odzieżowe w kilku znaczących postulatach zapowiedziały, że nie zabraknie nigdy pulowerków, powyciąganych szaroburych, nijakich swetrów, pozbawionych uroku spódnic do kostek.

Wreszcie Naród. Umęczony, skostniały, któren “jest jak lawa Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa“. Ten Naród skrwawiony i wycieńczony w walce z codziennym szarym życiem. Naród, który dość ma wszystkiego. Ten Naród cały, wszystkie klasy i wszystkie stany. Jednym głosem niosącym się przez place i aleje, przez parki, lasy i polany, głosem mocnym i brzmiącym jak dzwon zakrzyknął: Będziem czytać!

Łezka się w oczach wszystkich Nas kręci, gdy zewsząd spływają tak zacne i tak wspaniałe deklaracje. Obyśmy godnie spełnili pokładane w nas nadzieje. Niech wznosi się jutrzenka czytelnictwa, a blask kagańca… ups! kaganka oświaty  niech przyświeca nam po czasów zmierzch!

P. S.Dziś z przymrużeniem oka:) Wszystkiego najlepszego bracia i siostry z bibliotekarskiego zakonu!

P. S. 2 Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń przypadkowe albo zamierzone sam już nie wiem!

 

Dzień Bibliotekarza!

Dziś będąc na delikatnym kacyku nagle zorientowałem się, że dzisiaj jest ŚWIATOWY DZIEŃ BIBLIOTEKARZA, BIBLIOTEKAREK (taki ze mnie obrońca równouprawnienia, bo wszędzie pisze się o bibliotekarzach, których w tym fachu jak na lekarstwo) i BIBLIOTEK!

Żeby uczcić to ważne wydarzenie dla kraju i świata, tę rocznicę, której Polacy nie obchodzą należycie (Oprócz bibliotekarzy z Łodzi i ich akcji Odjazdowy Bibliotekarz). Z tej właśnie okazji chciałem się podzielić jakimś mądrym linkiem. Ale jak to zwykle u Charliego bywa zwyciężyła jego prostacka natura i pokażę wam co znajdziemy na bardzo popularnym portalu Youtube. Po wpisaniu hasła sweet librarian otrzymujemy takie wyniki:

sweet librarian

sweet librarian

Dla odwrotnej frazy czyli librarian sweet jest tak samo. Aby być w miarę rzetelnym dodam, że już na drugiej stronie wyszukiwania pokazują się filmiki choć trochę związaną z biblioteką.

A co otrzymamy jak wpiszemy słodki bibliotekarz?

Otóż otrzymamy Eugena, bibliotekarza z Great Britain (ja go dla swoich potrzeb nazwałem tak z superbohaterska Człowiek-Stereotyp :)

Trzeba przyznać, że koleś ma w sobie coś sympatycznego. Zresztą ten filmik był już na wielu, wielu możliwych portalach. Wiem, że na Pulowerku chyba był. A jego wiersz jeśli się wsłuchać jest ironiczny i pełen humoru i dystansu do siebie. Co nie zmienia faktu, że kolo wygląda jak chodzący stereotyp. Na Youtube jest pełno wariacji na temat tego filmiku. Nie znalazłem zresztą dalszej części jego przygód, co jest dziwne bo skoro przeszedł dalej mogli go pokazać. Ale widocznie już za drugim razem nie był hmm… powalający.

Tak czy siak drodzy koledzy i koleżanki po fachu. Ci wszyscy, którzy niesiecie kaganek oświaty, udostępniacie mądre księgi, filtrujecie sieć w poszukiwaniu wartościowych informacji, w pocie czoła przeprowadzacie skontrum a wszystko wyłącznie z pasji i miłości do wiedzy i książek:

Keep Calm and Be Librarian

To tyle, a ja idę sobie na zimne piwko… tralala…

P. S. Jeśli ktoś chce częstować się tym “Keep Calm” proszę śmiało. Zresztą jest świetna stronka, na której to zrobiłem: Keep Calm.