Makabryczny przepis na kość niewidzialności…

Czarny kot… Źródło: https://pixabay.com/pl/kobieta-catandwoman-kot-black-cat-2775928/

Dobry wieczór, dzisiaj noc strachów, pogańskie Dziady, żmudzińskie pominki i oczywiście celtyckie Halloween. Uraczę Was więc dzisiaj przepisem (bardzo makabrycznym) na przyrządzenie kości niewidzialności, która pozwoli Wam moi drodzy czytelnicy stać się niewidzialnymi!

Continue reading

Charlie na Kongresie IFLA we Wrocławiu…

Wszędzie bibliotekarze i bibliotekarki:) Ceremonia otwarcia.

Hejo, hejo.  Ogarniam się powoli i zgodnie z obietnicą będzie atrakcja. Trochę Wam
o tej IFLI napiszę, chociaż dla osób nie mających styczności z bibliotekami na co dzień moja relacja niekoniecznie będzie spełnieniem marzeń :D Ciężko mi uwierzyć, że to już miesiąc od tego Kongresu.

Continue reading

Wpis powrotny!

Bo o zdrowie trzeba dbać :)

Wróciłem. Moi drodzy wróciłem. Nie było mnie w Krakowie przez ponad trzy tygodnie, ale wróciłem. Wróciłem do tego miasta smogu, betonu i pretensji do wielkomiejskości i aspiracji do bycia czymś więcej niż stolicą regionu. Jeśli wyczuwacie w moich słowach pisanych ironię i sarkazm to trafnie ją wyczuwacie. Ale nie będzie dzisiaj o Krakowie. I na pewno nie w tym wpisie, który jest li tylko wpisem powrotnym, wpisem w którym zapowiem Wam moc atrakcji, która czeka na Was w tym miesiącu. Aha i dzisiejsze ilustracje do wpisu są podyktowane moim dziwnym poczuciem humoru. 

Continue reading

Przepis na pasztet z wątróbki drobiowej na obwolucie książki…

Ech trafiają się czasem takie rzeczy w książkach, że nic tylko ręce załamać. Wyobraźcie sobie jak głodna musiała być ta osoba, która już nie miała gdzie przepisu zapisać tylko machnęła go w książce. Już wielokrotnie pisałem, że nie lubię pisania i bazgrania po książkach bibliotecznych, ale ten bazgroł jednocześnie mnie rozśmieszył i sprawił, że załamałem ręce, a jeśli chcecie sobie zrobić pasztet to macie zdjęcie :)

Przepis na pasztet

Gra “Przyczajone słowa – ukryte znaczenie” na portalu mambogram.pl – krótkie podsumowanie.

Nerilka o słowie KOSMOS

Witajcie, moi mili marynarze żeglujący po bezkresach światowego oceanu informacji. Ostatnio zaangażowałem się w pewien projekt, który ma szansę wykiełkować w coś całkiem fajnego. Tutaj możecie przeczytać o mojej grze, gierce “Przyczajone słowa – ukryte znaczenie”, która właśnie się zakończyła.

Continue reading

Etiopia analogowo…

To jest Haanah - dziewięciolatka z jednej z etiopskich szkół na południu. Bardzo bystra i przesprytna dziewczyna.

To jest Haanah – dziewięciolatka z jednej z etiopskich szkół na południu. Bardzo bystra i przesprytna dziewczyna.

Od pewnego czasu zacząłem interesować się fotografią robioną przy użyciu aparatów na kliszę czy też jak niektórzy piszą i wołają – fotografią analogową. Nic więc dziwnego, że do Etiopii zabrałem mojego cudownego i przepięknego Zenita B (pierwszy aparat jaki sobie kupiłem na pewnym portalu aukcyjnym).

Continue reading

Etiopia po powrocie…

Jeden z wielu pięknych widoków w Etiopii. Tutaj akurat niedaleko miasta Konso.

Jeden z wielu pięknych widoków w Etiopii. Tutaj akurat niedaleko miasta Konso.

Przepraszam Was moi drodzy Czytelnicy. Szumnie zapowiadałem relację z mojego pobytu w Etiopii, a tu dupa zbita. Przeliczyłem się zwyczajnie, dlatego teraz, gdy już wróciłem do Krakowa postaram się coś skrobnąć. Bo wrażeń, przemyśleń, opowieści, historyjek, anegdotek mam całe mnóstwo. Oczywiście biję się w piersi i przepraszam, że dopiero teraz, ale uwierzcie mi żywcem nie miałem czasu czegoś napisać.

Continue reading