Charlie Fletcher “Nadzór”

Okładka książki…

Dzień dobry, chciałbym Wam powiedzieć, że ostatnio zgubiłem jakoś ścieżkę, według której poruszam się po literackich szlakach. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać przypadkowe wybory, polecanki, a także prezenty. I takim bardzo miłym zaskoczeniem okazał się Nadzór Fletchera.

Continue reading

Petr Sabach “Masłem do dołu”

Okładka książki.

Ha! Dobry wieczór! O książce Wam dzisiaj opowiem :) O przeczytanej książce. I to dosłownie wczoraj przeczytanej – wszak trzeba wyjść z tej niemocy czytelniczej
i blogowej. Bo marazm smogowy w tym mieście Królów Polskich ma się doskonale.

Continue reading

Charlie na tournée po Polsce… Vol. 1 – Gdynia

Gdynia, Gdynia!

Ahoj! Moi drodzy jak to zwykle u mnie bywa z dużym poślizgiem chciałbym Wam opowiedzieć o niesamowitym tygodniu, który mnie spotkał od 17 listopada do 24 listopada. Otóż tak się złożyło, że w tym czasie byłem w Gdyni i w Łodzi na dwóch konferencjach. Czasem się człowiekowi poszczęści. Chciałbym Wam trochę opowiedzieć o tych konferencjach, bo obydwie choć różniące się wielkością, skalą
i zasięgiem to obydwie były wydarzeniami niesamowitymi.

Continue reading

Brian Stableford “Najeźdźcy z Centrum”

Okładka drugiego tomu.

Dzień dobry moi drodzy. Wciąż kajając się za opóźnienia przedstawię drugi tom przygód pana Rousseau, o którym Wam opowiedziałem w poprzednim wpisie, bo wspominałem tam, że jest w czytaniu.

Continue reading

Brian Stableford “Podróż do Centrum”

Oto okładka pierwszego tomu.

Cześć! Moi drodzy naprawiam błędy i wypaczenia i postanowiłem Wam przedstawić kolejną książkę, ale tym razem całkiem niedawno przeze mnie PONOWNIE przeczytaną, bo znów będzie do powrót do książek z młodości, tylko może nie tak do końca.

Continue reading

Andre Norton “Świt 2250”

Dobry wieczór i tradycyjnie zacznę od kajania się, za nieregularność wpisów, bo przecież nic innego mi nie pozostaje. Dziś podzielę się z Wami książką, którą przeczytałem kiedyś w moich szczenięcych latach i która była jedną z książek objawień, książek, które sprawiły, że chciałem czytać jeszcze więcej, jeszcze mocniej, jeszcze intensywniej. I sprawiła, że nawet próbowałem pisać swoje własne postapokaliptyczne historie, w których to złe mutanty kanibale polują na niewinnych ludzi ocalałych z atomowej zagłady. Na szczęście dla literatury polskiej moje lenistwo sprawiło, że trudna i ciężka praca twórcy została mi oszczędzona.

Continue reading

Jacek Inglot “Polska 2.0”

Ha! I znów zaległości. Normalnie masakra jakaś. A wpis będzie dotyczył książki polskiego autora, którą również przeczytałem baaaardzo dawno temu. Jeszcze dawniej chyba niż „Obszar Marzyciela”, ale tę książkę postanowiłem sobie odświeżyć, bo pamiętałem, że lektura była dobra.

Continue reading

“Obszar Marzyciela” Jean-Pierre Hubert

Nic tak nie przyciąga jak piersi, a piersi w malarstwie przyciągają w dwójnasób. Jean – Baptiste Greuze, “Dwie siostry”, olej na płótnie

Dobry wieczór! Chciałbym Wam opowiedzieć o książce, którą przeczytałem w lipcu roku pańskiego 2016… Tak moi drodzy takie mam zaległości w opisywaniu przeczytanych przeze mnie książek. I powiem Wam szczerze, że zaległości zamiast maleć to narastają w tempie niemalże tak samo szybkim jak rośnie dług publiczny Rzeczpospolitej Polskiej.

Continue reading

Antologia “Legendy polskie”

Światowid ze Zbrucza. Źródło: http://pauart.pl/app/artwork?id=5838225d0cf2844219bff418

Dobry wieczór kochani. Piszę do Was żeby się przed Wami choć trochę ukorzyć, bo cóż się stało z moją obietnicą częstszego pisania? Ano nie została dotrzymana. Może zrobiłem się trochę aktywniejszy na fejsiku, ale to i tak wciąż za mało! Mało, mało i mało! Trochę to dziwne, bo przecież lubię sobie skrobać tutaj te marne słowa (które później okazują się przydatne jeśli chodzi o sięganie po wspomnienia co do przeczytanych książek).

Continue reading

“Polska nowela fantastyczna. T. 1” zebrał Julian Tuwim

Moi drodzy Czytelnicy, którzy wiernie zaglądają na poletko czy też raczej totalny ugór jakim stał się mój blog. Niczym polityk, który mówi, że troszczy się o ludzi, a nie o swoje koryto, tak ja po raz kolejny staram się obiecać Wam, że (jeśli Was to interesuje) odgruzuję mojego bloga i będę starał się zamieszczać regularnie jakieś wpisy. Mam nadzieję, że moja obietnica będzie więcej warta niż słowa polityka. Jeśli tak się nie stanie niech sczeznę ja i pchły moje.

Continue reading