Rafał Aleksander Ziemkiewicz „Pieprzony los Kataryniarza”

Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx

Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx

Konsekwentnie choć powolutku czytam sobie powieści i opowiadania, które otrzymały nagrodę Zajdla. Przyszedł czas na rok 1995. Cóż to był za rok moi drodzy! Rok, w którym Internet przestał być finansowany z publicznych pieniędzy rządu USA, rok w którym powstał portal Yahoo! A Wasz skromny bloger miał jedenaście lat i w głowie pstro.

Ewa Białołęcka „Tkacz Iluzji”

Ładne zdjęcie zaoranego pola... Źródło: https://flic.kr/p/bDZ8Wp

Ładne zdjęcie zaoranego pola… Źródło: https://flic.kr/p/bDZ8Wp

Idę jak burza z tymi nagrodami Zajdlowskimi. Znaczy się z opowiadaniami i powieściami nagrodzonymi tą nagrodą. A w roku 1994 za najlepsze opowiadanie uznano „Tkacza Iluzji” Ewy Białołęckiej. Autorka 1997 wydała zbiór opowiadań, który to opisywał świat Kamyka – głuchoniemego chłopaka z talentem magicznym. I ja sobie przeczytałem cały ten zbiór opowiadań. Dlatego będzie ogólnie o wrażeniach po lekturze całego zbioru.

Andrzej Sapkowski „W leju po bombie” – opowiadanie

Takie tam leje po bombach sprzed wielu lat... Źródło: http://histomil.com/viewtopic.php?f=95&t=9571

Takie tam leje po bombach sprzed wielu lat… Źródło: http://histomil.com/viewtopic.php?f=95&t=9571

Pamiętacie może, że zacząłem czytać sobie powieści i opowiadania, które zdobyły nagrodę imienia Janusza Zajdla? Wróciłem znów do tej czynności. I dzisiaj przed Wami opowiadanie Andrzeja Sapkowskiego „W leju po bombie”, które zdobyło Zajdla w roku 1993!

Marek S. Huberath „Kara większa”

Kolejna odsłona laureata nagrody imienia Zajdla. I moje wyznanie – nic nie czytałem pana Huberatha nigdy, never, niemals, jamais. Jakim cudem to się stało nie wiem. A lubię o sobie myśleć, że jednak tę polską fantastykę znam, a tu dupa zbita. Kolejna rzecz do poprawienia i nadrobienia. Wracając do opowiadania. Ukazało się ono w „Nowej

Janusz Zajdel „Paradyzja”

  Zastanawiam się jak pisać o Zajdlu? Czy podchodzić z nabożną czcią do pisarza, który stawiany jest na równi z Lemem przynajmniej jeśli chodzi o rozwój polskiej literatury fantastycznej? Czy może zrównać z ziemią jego dorobek, który nie oparł się próbie czasu i dziś jest li tylko zatęchłym zbiorem słów? A może pisać, że Zajdel

Marek Baraniecki „Głowa Kasandry”

Chciałbym zacząć od krótkiej refleksji. Wielu ludziom wydaje się, że zagrożenie globalnym konfliktem jądrowym przeminęło razem z rozpadem ZSSR (Związkiem Sowieckich Socjalistycznych Republik). Wielu myślało i myśli, że groźba atomowego holokaustu już nam nie grozi. Moim skromnym zdaniem nic bardziej mylnego. Cała zimna wojna opierała się na zasadzie równowagi między dwoma supermocarstwami, których przywódcy doskonale

Antologia Zajdel 2011

Oj październik już nastał. Ani się obejrzałem a tu pani jesień przyszła i rozgościła się na dobre. Na razie nie jest taka zła i pogoda jest w miarę, właśnie w Krakowie jeb*e żabami od samego rana, I póki co jest jak w ludowym przysłowiu: Liść na drzewie mocno trzyma, nie tak prędko przyjdzie zima. Dobra,