Jacek Sawaszkiewicz “Sukcesorzy”

Bardzo minimalistyczny lajfstajl: kubek z Tarnowa, książka z Polski, herbata z Cejlonu, kostki do lodu ze steatytu (chyba w Polsce), a podkładka, której nie widać z Łotwy.

Dzień dobry! Pytanie o wakacje wciąż aktualne. Jak tam? Odpoczywacie, jesteście na wczasach gdziekolwiek Was zawiał wiatr historii i możliwości finansowych i cieszycie się życiem, bo wszak mamy je jedno i ciężko jest powiedzieć co nas spotka jutro, pojutrze i ogólnie w przyszłości.

Continue reading

Romain Rolland “Colas Breugnon : żyje jeszcze poczciwy człowiek”

I lajfstajlowe zdjęcie. Kieliszek z Polski, wino z Niemiec (nadpite – jest takie słowo), (choć książka francuska), cebula (nadgryziona)- z polskiej ziemi, ser (nadgryziony) też z polskich krówek, korkociąg z Polski.

Bonjour, chers lecteurs! Dzisiaj będzie o książce poleconej i to tak poleconej, że okazała się strzałem w dziesiątkę, a później jeszcze ten strzał (czy też ta strzała) została przepołowiona przez kolejną. Dziękuję Evie Scribie za podrzucenie lektury, wszak ona zna się na książkach jak mało kto, skoro jest Młodą Bibliotekarką :)

Continue reading

Jacek Sawaszkiewicz “Stan zagrożenia”

Wracam do zdjęć lajfstajlowych. Na zdjęciu (efekt atomic w pixlr.com) książka z Polski, zegarek z Chin, podstawka z Danii, kubek z Tarnowa, herbata z Chin. Niestety nie miałem nic “atomowego” w mieszkaniu – takie czasy cóż zrobisz.

Ahoj! Czołem, pół litra za stołem, drugie pół pod stołem. Staram się te moje zaległości w pisaniu o książkach nadrabiać i w dzisiejszym odcinku będzie o moim absolutnym odkryciu (co dla znawców polskiej fantastyki naukowej wcale odkryciem nie jest, i brak znajomości tego pisarza może być dla nich obrazą, ale niestety tak jest w moim przypadku – to moja pierwsza książka Sawaszkiewicza).

Continue reading

Orson Scott Card “Gra Endera”

Znów nie ma zdjęcia lajstajlowego. A we wpisie możecie podziwiać gify z jednego z najfajniejszych filmów o walce z robalami czyli “Żołnierzy kosmosu” Źródło: https://flic.kr/p/279ucih

Czołem moje drogie Czytelniczki i Czytelnicy – dzisiaj będzie o drugiej książce
z Będzina. O pierwszej możecie przeczytać TUTAJ, a dzisiaj na warsztat pójdzie klasyk. Klasyk literatury science and fiction. Książka, która dla wielu (również dla mnie) była jednym z objawień lat młodzieńczych, gdy w czasach niemalże niewinnych brałem z półki w mojej bibliotece wszystko jak leci. I gdy cudem jakimś (wcale nie takim cudem – skoro brałem jak leci to wcześniej czy później bym na nią trafił, ale zawsze to lepiej brzmi) trafiłem na tę książkę to okazała się ona bramą do bardziej świadomego eksplorowania przebogatego świata science and fiction.

Continue reading

Walter Jon Williams “Okablowani”

Niestety nie zdążyłem lub zapomniałem zrobić zdjęcia lajfstajlowego. Macie ziemię widzianą z przez teleskop Hubble’a

Dzień dobry! Jak tam po majówce? Doszliście do siebie? Pamiętacie w ogóle, że było coś takiego? Ja miałem ciężko, ale majówkę miałem bardzo udaną. Dlatego też wracam do pisania o książkach przeczytanych, bo okazuje się, że zaległości do nadrobienia mam coraz większe, a nie mniejsze. Nie wiem jak to się dzieje.

Continue reading

Robert E. Howard “Conan: Godzina Smoka”

Conan The Lajfstajlmen, książka z Ameryki, nóż z Polski, podkładka z Ukrainy, szklaneczka ze Szkocji, wódka z Polski.

Hej, hej. A teraz o krótkiej książeczce, którą ot tak sobie przeczytałem w ramach chwili relaksu, bo akurat miałem ją na półce.

Continue reading

Ken Follett “Klucz do Rebeki”

I znów życia styl. Książka po polsku, kawa z Etiopii (tradycyjnie), kubek z Tarnowa, podkładka ze Skierniewic, klucze z Krakowa, kotek z Poznania, okulary z Bonda.

Dzień dobry! Nadrabiam zaległości w tempie jak na mnie dość szybkim. Ogólnie przełom lutego i marca to dobry pod względem czytelniczym okres u mnie. Trochę tych książek przeczytałem i trochę o tych książkach napiszę Wam tutaj.

Continue reading

Harry Harrison “Rebelia w czasie”

Może taka kompozycja trochę blogowo stajlowa :) Kawa z Etiopii, książka i kubek z Polski, myszka i klawiatura z Chin, podkładka pod kubek z Ukrainy :)

Dobry wieczór! Dzisiaj będzie krótko, bo i o krótkiej książce. Krótkiej jeśli chodzi o czas jaki jest potrzebny do jej przeczytania, bo objętościowo to nawet dość gruba jest.

Continue reading

Brian Stableford “Najeźdźcy z Centrum”

Okładka drugiego tomu.

Dzień dobry moi drodzy. Wciąż kajając się za opóźnienia przedstawię drugi tom przygód pana Rousseau, o którym Wam opowiedziałem w poprzednim wpisie, bo wspominałem tam, że jest w czytaniu.

Continue reading

Brian Stableford “Podróż do Centrum”

Oto okładka pierwszego tomu.

Cześć! Moi drodzy naprawiam błędy i wypaczenia i postanowiłem Wam przedstawić kolejną książkę, ale tym razem całkiem niedawno przeze mnie PONOWNIE przeczytaną, bo znów będzie do powrót do książek z młodości, tylko może nie tak do końca.

Continue reading