Paulina Hendel „Zapomniana księga: Strażnik”

Cześć i czołem! Jak tam Wasze życia? Mam nadzieję, że dzieje się dużo i dobrze. Ja osobiście nie mam się czym chwalić, bo pesymizm mój dotyczący marnej przyszłości ludzkości wydaje się być coraz bardziej uzasadniony. Pytanie tylko w którą stronę pójdziemy w ciągu najbliższych lat. Może jakaś seria biologicznych zamachów terrorystycznych? Po których posypie się wszystko? Tak jak w książce pani Pauliny?

Maciej Piotr Prus „Przyducha”

Dobry dzień! Dawno mnie nie było, ale słuchajcie zupełnie nie ogarniam tej rzeczywistości. Czas skrócił się, czas umyka, czas przegania mnie. I nie wiem co robić. Dlatego postanowiłem walczyć z entropią i będę regularnie dwa wpisy w tygodniu zamieszczał. Choćby walił się świat (a mam takie wrażenie, że to się dzieje na naszych oczach).

Jakub Małecki „Dżozef”

Witajcie w kolejnej fali tego co nieuniknione. Pędzimy do przodu jak samochód Bonda bez hamulców, a jak widać w nikim żadnej refleksji (łącznie z piszącym te słowa). Za dużo złego się dzieje, za szybki dostęp do informacji, których nadmiar przytłacza. Przynajmniej ja tak mam. Ale wracamy do książek, one nas mogą uratować – przed nadmierną ekscytacją tym co nas otacza.

Robert J. Szmidt „Szczury Wrocławia. Chaos”

Gdy piszę te słowa trwa żenujące przedstawienie w Sejmie i w Senacie. A my wciąż nie wiemy czy będziemy głosować. Ale ja nie o tym. Ja o książce, którą byłem czytałem na początku tej całej pandemii. Tylko dopiero teraz się zebrałem o tym żeby coś napisać. [EDIT] Post pisany co prawda przed niby wyborami, ale jak się możecie domyślać żenujące przedstawienie trwa dalej.

Tadeusz Konwicki, Danuta Konwicka „Iwan Konwicki, z domu Iwaszkiewicz. Biografia”

Dzień dobry! Witajcie moi podróżujący poprzez łącza stałe, chmury danych, fale radiowe, sieci 5G wędrowcy. Czy dajecie radę? Czy nie zżera Was chandra i złość i wkurw i ogólnie wszystko co najgorsze? Mam nadzieję, że nie, a jeśli Was zżera to to może na odprężenie biografia kota Iwana, członka rodziny Konwickich?

Lucyna Krzemieniecka „O wielkim Stalinie”

Kostek do Stalina ma stosunek olewczy… I bardzo dobrze!

Witajcie towarzyszki i towarzysze internetowych spółdzielni światłowodowych. Jak trud codziennego życia Wam mija? Budujecie nową Polskę? Prekariacką? Bo proletariacka już była. Dobra dość tych żartów. Dzisiaj przykład tego jak można pobłądzić, albo może taki przykład, że warto płynąć z prądem. I broń mnie borze szumiący – nie ma zamiaru propagować ustroju totalitarnego w żaden sposób. Ta książka to po prostu świadectwo czasów, który były i minęły (Edit wcale nie minęły – patrz Polskie Radio Trójka).

Marta Nadolna-Tłuczykont „Powrót książek „zakazanych” do współczesnych odbiorców (wybrane zagadnienia).”

I wszystko trwa i trwa i trwa. Nic nowego nie dzieje się choć powoli znikają kolejne obostrzenia, które sprawiają, że człowiek zaczyna mieć nadzieję, że wkrótce to się wszystko skończy. Czy aby na pewno? I czy będzie możliwy powrót do dawnego trybu życia? Chciałbym żebyśmy jako społeczeństwo trochę zmądrzeli po tych miesiącach. Niestety gdy czasem zabłądzę w twitterowe krainy wpisów wszelakich, doniesień, opinii, fakenewsów to jedyne co dobrego wyniesiemy z tej pandemii to memy. I powinno się zacząć je gdzieś archiwizować, bo inaczej przepadnie dziedzictwo, które dziatkom naszym wydrukowane (sieci i komputerów nie będzie) pokażemy.

Emil Zegadłowicz „Motory”

Zapewne nikomu nie jest lekko w tych chwilach. Społecznej izolacji. Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku i dajecie radę, a problemy macie znikome i jesteście zdrowi. Te moje wstępy niech pozostaną świadectwem czasów zarazy. Dzisiaj o książce Zegadłowicza, którą praktycznie po „Zmorach” zacząłem czytać. Nakręcony hajpem na pisarza i jego sylwetkę.

Olga Tokarczuk „Anna In w grobowcach świata”

Cześć czołem moje drogie i moi drodzy! Jak się macie i miewacie? Cały czas Wam będę do znudzenia powtarzał, że mam nadzieję, że wszystko u Was w porządku (jak na istniejące okoliczności) i ogarniacie tę szaloną rzeczywistość, która naprawdę robi się coraz bardziej groteskowa i surrealistyczna. Dzisiaj będzie o książce noblistki Olgi Tokarczuk, którą byłem przeczytałem już jakiś czas temu.