Évelyne Brisou-Pellen „Dwór. Liam i mapa wieczności.”

Dzień dobry! Jak tam smogi w Waszych miastach, miasteczkach, wsiach, przysiółkach? W momencie, gdy piszę te słowa w Krakowie trzyma nas za nos i gardło nie tylko mróz, ale także smooooooog straszliwy. Dlatego będzie powrót do książki, którą przeczytałem jesienią roku 2018.

Wolter „Mikromegas”

Cześć! Uwaga, uwaga moi drodzy! Postanowiłem wygrać z czasem i postanowiłem do świąt ogarnąć stosik książek do opisania na blogu. Dlatego też trzymajcie za mnie kciuki. Chodzi mi o to, żeby zrzucić brzemię i poczucie winy ciążące na mnie od dłuższego czasu, bo choć blog to dla mnie hobby i rozrywka to jednak wiąże się z nim poczucie odpowiedzialności…