Marcin Wolski „Wallenrod”
Kolejna książka z cyklu Narodowego Centrum Kultury „Zwrotnice czasu”. O poprzednich pisałem tu i tu.
…Kolejna książka z cyklu Narodowego Centrum Kultury „Zwrotnice czasu”. O poprzednich pisałem tu i tu.
…Przepraszam za ten niemiecki, ale jakoś tak po Krajewskim Wrocław to dla mnie Breslau (oczywiście nie chcę w niczym urazić wrocławiaków, miasto mają przepiękne). Nie pisałem na bieżąco, gdyż zwyczajnie nie miałem kiedy tego robić. Żyję. Na szczęście na festiwalu kryminalnym oraz na konferencji bibliotekarzy nie było żadnych zwłok znalezionych w wannie, nie było zasztyletowanych…
Nadaję na gorąco:) Nie chwaliłem się wcześniej, ale udało mi się dostać na I Kryminalną Konferencję Bibliotekarzy, która odbywa się w mieście Wrocław w ramach Międzynarodowego Festiwalu Kryminału. Przepraszam wrocławiaków za tytuł wpisu, ale nie mogłem się powstrzymać. I jakież to zadziwiające losy człowiecze są. Ja, który kilka wpisów temu deklarowałem mój stosunek do kryminałów,…
Ech, nie zostałem posiadaczem Kindla:( Gratuluję zwyciężczyni Claudette:) A ja zostaję póki co w świecie „analogowych” książek. Katar moi drodzy, to zmora ludzkości na którą nie wynaleziono jeszcze lekarstwa. Jedynie Goździkowa może coś na ten temat wiedzieć, ale ona siedzi w bólach głowy i raczej nie prędko podeśle nam rozwiązanie. Lem w swojej książce również…
Przykuta do pulpitu Przed wiekami, gdy książki były rzadkością ich posiadacze mieli w zwyczaju przypinać łańcuchami swoje egzemplarze do pulpitów. Zrozumiałym jest, że bali się kradzieży cennej rzeczy, ale na pewno nie mieli nic przeciwko temu, że ktoś przepisał sobie fragment dzieła. Minęły stulecia, po drodze Gutenberg wynalazł druk, książki stały się powszechne. Ludzkość przeżyła…
Podczas lektury tej książeczki przeznaczonej do nauki czytania uświadomiłem sobie, że nie pamiętam, kiedy nauczyłem się czytać. Owszem pamiętam moją pierwszą samodzielnie wybraną i przeczytaną książkę (pisałem o niej tutaj), ale nie pamiętam momentu, kiedy z analfabety stałem się człowiekiem w pełni piśmiennym. nie mogę sobie tego przypomnieć za Chiny Ludowe. Mniejsza z tym. Co…
Zacznę od tego, że chciałem podziękować Cedro za książkę, którą wygrałem w TYM konkursie. To bardzo miłe. Czy moi drodzy boicie się Śmierci? Nie lubicie tej kostuchy z kosą, co to zabiera nas nie wiadomo gdzie? Bo ja jej nie lubię. Nie lubię jej bardzo. I chyba się boję. Może dlatego oglądam te horrory klasy…
Kiedy czytałem próbę biografii Korczaka, Joanna Olczak – Ronikier wspomniała o epizodzie w życiu młodego Janusza, w którym Korczak włóczył się po melinach i pił wódkę z prostytutkami, złodziejami i „andrusami” warszawskimi. Towarzyszem jego eskapad był pisarz, który był „wschodzącą” gwiazdą polskiej literatury. Wielu uznanych polskich literatów, dziennikarzy, krytyków literackich wróżyło mu ogromny sukces.…
Mam problem z czytaniem. Otóż za dużo tych książek jest! Pałętają się wszędzie, nowości, klasyki, arcydzieła i szmirowate, kiczowate powieści, które chciałoby się czytnąć, wchłonąć, poznać. A tu jeszcze przydałoby się jakiś filmik obejrzeć, pójść na piwko, pojeździć na rowerze. I poza tym pracować… Life is too short… Nie załamuję się jednak i dzielnie podnoszę…
Wpis będzie troszkę polityczny. Nie uszło mej uwagi, że dziś nasi „dostojni” parlamentarzyści rozpoczęli kolejną kadencję. Jest trochę przepychanek, ale ja nie o tym:) Przeglądałem dziś rękopisy Ambrożego Grabowskiego w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej. I natrafiłem na taki fragmencik związany z przysłowiami polskimi: Jeśli macie problemy z odczytaniem, to ja służę pomocą. Pierwsze przysłowie zwróciło moją…