Labirynt już stoi aka „Co można z książkami zrobić…”

Pamiętacie jak pisałem Wam o labiryncie z 250 tysięcy książek. Projekt został zakończony, a efekty można oglądać w Royal Festival Hall w Londynie. Ja pokażę Wam kilka zdjęć i film z tworzenia labiryntu. A tu film z prac nad tworzeniem labiryntu: Szczerze mówiąc, nie wygląda szczególnie imponująco:D Ale co ja się tam znam, pracuję tylko

Co można z książkami zrobić vol. 5…

To chyba znak naszych czasów. Papierowe książki stają się coraz częściej elementami artystycznych instalacji, rzeźb, happeningów, performansów – jednym słowem tworów wszelakich. Tym razem z okazji festiwalu LONDON 2012 dwóch brazylijskich artystów Marcos Saboya i Gualter Pupo przy pomocy publiczności ułoży ogromny labirynt składający się z 250 tysięcy ! książek, a całość będzie mieścić się

Zwłoki swoje tanio sprzedam!

Oczywiście tytuł posta chwytliwy ma być:) Nie bójcie się, ja na razie z mym ciałem rozstawać się nie zamierzam dlatego, że trochę się do niego przyzwyczaiłem, a i wystawić na aukcję nie za bardzo wiem jak. Pewnie zresztą nawet nauce mój trup się nie przyda, (no chyba, że przełomowe badania na temat super regeneracyjnych właściwości

Back to the past… vol. 2

Witajcie moi drodzy internauci wędrujący po wciąż wolnym Internecie. Czy na długo? Przekonamy się o tym wszyscy. Za nami gorący weekend, strony padały jak muchy, rzecznik rządu twierdzi, że to z powodu ich ogromnej popularności wśród narodu…  ACTA to zło i bezsens, to hamulec postępu i kaganiec nałożony na wolność słowa. Oczywistym jest, że jestem

Marcin Wolski „Wallenrod”

Kolejna książka z cyklu Narodowego Centrum Kultury „Zwrotnice czasu”. O poprzednich pisałem tu i tu. Marcin Wolski do tej pory raczej kojarzył mi się z satyrą. A to przecież płodny pisarz fantastyki jest. Niewykluczone, że w moich młodzieńczych latach zetknąłem się z prozą pana Marcina. Fakt ten został pogrzebany w czeluściach mej pamięci lub zginął

Stanisław Lem „Śledztwo”

Po pierwsze sorki za jakość zdjęcia, ale miałem egzemplarz z roku 1969, a wtedy jakoś do robienia wystrzałowych okładek się nie przykładali. Charlie opowie Wam dzisiaj o kryminale napisanym przez polskiego największego pisarza fantastycznonaukowego. A więc rozsiądźcie się wygodnie, podkręćcie gaz, walnijcie browara, sztachnijcie się szlugiem czy jointem. Co tam Wam pomaga się rozluźnić i