Spóźnione życzenia noworoczne (sprzed 87 lat!)

1907-a-new-years-eve-celebration-at-restaurant-martin-in-new-york-city-things-have-gotten-livelier

U mnie jak zwykle z byciem na czasie nietęgo, ale na swoją obronę dodam, że dopiero dzisiaj znalazłem bardzo ciekawe życzenia zamieszczone w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym w dniu drugim stycznia roku pańskiego tysiąc dziewięćset dwudziestego siódmego. Życzenia choć tak wiekowe zadziwiająco aktualne są, a ja pozwolę sobie Wam je pokazać, bo każda okazja jest dobra, by przypomnieć sobie, że “wszystko już było”.

Czytaj dalej->

Po ziobrze…

Wpis będzie troszkę polityczny. Nie uszło mej uwagi, że dziś nasi “dostojni” parlamentarzyści rozpoczęli kolejną kadencję. Jest trochę przepychanek, ale ja nie o tym:) Przeglądałem dziś rękopisy Ambrożego Grabowskiego w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej. I natrafiłem na taki fragmencik związany z przysłowiami polskimi:

ziobrze

Jeśli macie problemy z odczytaniem, to ja służę pomocą. Pierwsze przysłowie zwróciło moją uwagę i stało się iskrą do popełnienia tego wpisu. Brzmi ono “Chciejże komu dobrze, on ci za to da po ziobrze”. Skojarzenie dla mnie oczywiste w związku z obecną sytuacją w PiS:) Prezes Jarosław chciał dobrze i dostał od Ziobry po ziobrze:) Pozostałe również są dość interesujące. “Trudna to praca, wilkiem orać”, (przekonał się o tym prezes Jarosław, któren chciał orać Zbigniewem Z. ten jednak okazał się młodym wilkiem i pokazał kły). “Na św. Krzyż, gospodarzu owce strzyż” (Tutaj żadne skojarzenia odnośnie obecnej sytuacji politycznej w Rzeczpospolitej do głowy mi nie przychodzą. Chyba, że posłowie apel potraktują uniwersalnie i zawołanie to będzie znakiem do rozpoczęcia “strzyżenia” obywateli z czego się tylko da). I na koniec najlepsze “Kto trzyma z dworem, przypłaci dupą lub worem”. Moim zdaniem to d z kropkami oznacza ni mniej, ni więcej jeno rzyć, potocznie dupą zwaną. Prezes Kaczyński i jego “dwór” powinni uważać, bo ziobrzyści, czy tam ziobryści mogą jego “dworem” wstrząsnąć i przyjdzie płacić d… lub worem. Także politycy uważajcie, bo któż nie wierzy, że mądrość ludu w przysłowiach leży?

Polecam Wam rękopis Ambrożego Grabowskiego do przejrzenia w MBC. Nosi on fascynujący tytuł “I to i owo : kwoli rozrywki nakreślone, z przypadkiem niekiedy czego innego : silva-rerum, czyli cokolwiek o czemkolwiek”. To ten Grabowski z mojego wpisu “Domy dawnego Krakowa”:) Dla mnie osobiście fascynująca jest możliwość siedzenia przed laptopem, w cieple, z herbatą pod ręką, z głośników leci Habakuk “Baza“, i przeglądania dziennika człowieka, który dawno już złożony został do grobu. Polecam Wam, już nie wiem po raz który szperanie po bibliotekach cyfrowych.