Ludzie i gwiazdy: Antologia opowiadań pisarzy krajów demokracji ludowej

Taka retro rakietka idealnie pasuje tutaj. Źródło: https://pl.pinterest.com/pin/AW9jMKzyraNp7J453zNtSyfG-tik8eCIkjB6omzH4BPJ71-TLW9zqcg/

Ahoj czytelnicy moi drodzy. Przepraszam za nieobecność i jedynie pozostaje mi powiedzieć, że kolejna moja obietnica legła w gruzach i znów z tych gruzów powoli staram się wygrzebać. Dlatego będzie o książce, którą przeczytałem już ponad osiem miesięcy temu, ale zapomniałem praktycznie co w niej było i przeczytałem teraz znów. Dziwne to może, ale jakoś tak mnie naszło, że może lepiej Wam będzie opowiedzieć coś co mam w głowie na świeżo.

Continue reading

“Polska nowela fantastyczna. T. 1” zebrał Julian Tuwim

Moi drodzy Czytelnicy, którzy wiernie zaglądają na poletko czy też raczej totalny ugór jakim stał się mój blog. Niczym polityk, który mówi, że troszczy się o ludzi, a nie o swoje koryto, tak ja po raz kolejny staram się obiecać Wam, że (jeśli Was to interesuje) odgruzuję mojego bloga i będę starał się zamieszczać regularnie jakieś wpisy. Mam nadzieję, że moja obietnica będzie więcej warta niż słowa polityka. Jeśli tak się nie stanie niech sczeznę ja i pchły moje.

Continue reading

Antologia – “Spekulacje”

Jednorożec z profilu Public Domain Revivew na Flickr. Źródło: https://flic.kr/p/e8pdoC

Dobry wieczór, a teraz ostatnio przeczytana przeze mnie książka. Na dniach można powiedzieć. Co mnie skłoniło do przeczytania tej książki? Otóż skłoniło mnie to, że byłem ją zakupiłem w krakowskim antykwariacie szukając zupełnie czegoś innego, ale przy okazji rzuciła mi się okładka w oczy i rysunek. Charakterystyczny dla pewnej serii wydawniczej, którą mam zamiar kiedyś całą przeczytać.

Continue reading

Arthur C. Clarke “Opowieści z dziesięciu światów”

Artystyczna wizja nowo odkrytej planety z trzema słońcami. Źródło: https://flic.kr/p/JJyANL

Artystyczna wizja nowo odkrytej planety z trzema słońcami. Źródło: https://flic.kr/p/JJyANL

Tuptam, tuptam powolutku do wyzerowania liczby opisanych i liczby przeczytanych książek. Oto kolejny krok poczyniony w tym kierunku.

Continue reading

Tomasz Kołodziejczak “Wstań i idź”

Grafika do projektowanej gry komputerowej. Źródło: http://kotaku.com/5927634/nazi-explosions-meet-beautiful-landscape-paintings-in-this-video-game-concept-art

Grafika do projektowanej gry komputerowej. Źródło: http://kotaku.com/5927634/nazi-explosions-meet-beautiful-landscape-paintings-in-this-video-game-concept-art

I oto kolejna antologia opowiadań Tomasza Kołodziejczaka. Tym razem wydana z okazji trzydziestolecia pracy twórczej pisarza. Zawiera 12 opowiadań będących jak gdyby przekrojem przez owe trzydzieści lat. Kolejna antologia, z której przeczytania jestem bardzo zadowolony.

Continue reading

Emma Popik “Tylko Ziemia”

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Odkryłem świetny antykwariat w Krakowie i nie znajduje się on w centrum, lecz zupełnie gdzie indziej. Podjechałem odebrać książkę zakupioną na Allegro, a wyszedłem z całą torbą, a uboższy o kilkanaście złotych zaledwie. Pokłosiem tych zakupów było kilka książek z serii “Fantastyka Przygoda” z Wydawnictwa “Iskry”. Większość to sentymentalne zakupy, a tylko “Tylko Ziemi” (specjalnie powtarzam) nie czytałem (tak mi się przynajmniej wydawało).

Continue reading

“Gorefikacje” – antologia horroru ekstremalnego

Troszkę niepokojący obrazek, zupełnie nie oddający ducha antologii. Źródło: https://flic.kr/p/AS9H

Troszkę niepokojący obrazek, zupełnie nie oddający ducha antologii. Źródło: https://flic.kr/p/AS9H

Uważam się za człowieka dość odpornego na wszelkiego rodzaju krew, flaki, obrzydlistwa, ohydę śmierci i tym podobne rzeczy. Z horrorami jestem za pan brat, ale odkryłem, że jednak wolę horrory, w których zło występuje w postaci ponadnaturalnej. Zdecydowanie bardziej pasuje mi przemoc czyniona ludziom przez duchy, wampiry, zombiaki i tym podobne rzeczy niż przemoc czyniona ludziom przez innych ludzi. Nie lubię oglądać filmów z tak zwanego podgatunku home invasion czy też innych slasherów.

Continue reading

“Archowum XXI” – antologia

Źródło: http://www.britannica.com/blogs/2009/03/flawed-assumptions-undergird-the-partnership-for-21st-century-skills-movement-in-education/ Credit. Pete Ashton

Źródło: http://www.britannica.com/blogs/2009/03/flawed-assumptions-undergird-the-partnership-for-21st-century-skills-movement-in-education/ Credit. Pete Ashton

 

Hej, nie raz już na łamach tego mojego internetowego poletka mówiłem, że często czytam książki, które trafiają do mnie zadziwiającymi ścieżkami. Tak też było z tą antologią “Machiny”. Czasopismo kojarzę jak najbardziej, pewnie każdy kto był nastolatkiem w latach dziewięćdziesiątych mniej lub bardziej tytuł czasopisma kojarzy, ale że wydali antologię konkursową z opowiadaniami z pogranicza fantastyki to w życiu nie słyszałem. Dopiero encyklopediafantastyki.pl poprzez frazę “XXI” pokazała mi tę książkę. Niewiele myśląc dostałem ją w swoje ręce, w ogóle za pięć złotych z wyprzedaży w Matrasie – moim zdaniem bajka.

Continue reading

Wiktor Pielewin “Kryształowy świat”

Podobno taksówka jest z białoruska, ale kto by się tym przejmował.

Podobno taksówka jest z białoruska, ale kto by się tym przejmował.

Po sieci krąży powiedzenie „Rosja to nie kraj. To stan umysłu.” Z reguły powiązane albo z dziwacznymi zdjęciami lub filmikami, w których nie można dopatrzeć się znamion logiki, normalności czy przyzwoitości. Czy w literaturze rosyjskiej to hasło znajduje odzwierciedlenie? I to nie w tym negatywnym, stereotypowym, memowo – kamerkowo – wypadkowo – internetowo (ależ mi potworek językowy wyszedł! Jezdem z siebie dumnym) kontekście. Ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć, bo o Rosji, Rosjanach czytam stanowczo za mało. A dodatkowo niewiele przeczytałem książek napisanych przez pisarzy rosyjskich, a większość przeczytanych należy do nurtu fantastycznonaukowego. Będzie dzisiaj o moim drugim spotkaniu z panem Pielewinem, któren podobno jest uznawany za jednego z lepszych pisarzy naszego kontynentu. Wcześniej przeczytałem jego „Omon Ra…” i podobało mi się bardzo.

Czytaj dalej ->

“Światy Zajdla” – antologia.

zajdlaMam ostatnio szczęście do darmowych publikacji. A może to nie chodzi o szczęście tylko o to, że jakość takich wydawnictw się znacząco poprawiła? Najpierw była „Zombiefilia”, która była ciekawym i wciągającym projektem, a teraz opowiem Wam o „Światach Zajdla” czyli antologii konkursowej, która miała w pewien sposób uhonorować polskiego pisarza i jednocześnie pokazać, że jego dzieło dalej żyje, rozwija się i ludzie pamiętają. Czy to się udało? Raczej tak. Teksty w antologii są naprawdę ciekawe i jak na debiutanckie w większości opowiadania to można powiedzieć, że jest dobrze.

Zastanawiałem się czy przytoczyć Wam w skrócie i scharakteryzować te siedem tekstów. Nie jest tego dużo, a i samą antologię czyta się bardzo szybko więc tak zrobię.

„Świerszcze w karabinie” Anny Głuszek u mnie niestety nie zagrały. Niby tajemnicza choroba, niby jakaś Wielka Wojna, epidemia, Szara Armia zabierająca umierających na ową chorobę nie wiadomo gdzie. Sceny w bibliotece i czytelni, gdzie główny bohater mógł znaleźć wytchnienie mi się podobały, ale to takie moje skrzywienie zawodowe. Zupełnie nie wczułem się w klimat opowiadania, brakowało mi trochę szczegółów dotyczących tego świata, skąd wojna, dlaczego. A sam bohater też jakiś taki nie dla mnie. I oczywiście teraz piszę o swoich wrażeniach, bo innych zarzutów do opowiadania nie mam. Żadnych merytorycznych uwag też nie.

„Ostatni archeolog” Szymona Nogi. Tematyka zajebista. W świecie przyszłości remiksy, miksy, misz-masze sprawiły, że już nie ma praktycznie szans na odnalezienie oryginalnych utworów. Zajmuje się tym główny bohater, który dostaje zlecenie na odnalezienie oryginału „Limes inferior” niejakiego Zajdla, a to co odkrywa nie przyniesie mu niczego dobrego. Samo opowiadanie jest naszpikowane nawiązaniami do jednego z najsłynniejszych utworów Zajdla. A struktura opowiadania przez chwilę sprawia, że czujemy się jak w „Incepcji” –  bardzo mi się podobało to puszczanie oczka do czytelnika i zabawa z rzeczywistością. Opowiadanie zdecydowanie na plus.

„Poza systemem” Marzeny Starczyk. Ach, znacie to powiedzenie „jeśli czegoś nie ma w Google to ta rzecz nie istnieje?”. Pewnie, że znacie. To wyobraźcie sobie świat, w którym stale jesteśmy podpięci pod sieć, która nam podpowiada gdzie zjeść, co kupić do ubrania, z kim się spotkać. Wyobrażacie sobie taki świat? Ej! Zaraz! Przecież to już się dzieje! Na szczęście nie dla wszystkich i nie na taką skalę jak w opowiadaniu. Całkiem ciekawa historyjka.

Międzyplanetarna kolonizacja wykorzystująca siłę roboczą więźniów z Ziemi. Tajemnicze ule budowane ogromnym wysiłkiem, a później rozbierane równie ogromnym wysiłkiem. Terror i nieludzkie eksperymenty. Śmierć, cierpienie i totalitaryzm. To wszystko w „Nagraniu” Maćka Kaźmierczaka. Całkiem klimatyczne, ale brakowało mi trochę detali dotyczących po co i dlaczego się te ule buduje. I skąd właściwie taki, a nie inny układ sił. Ogólnie całkiem fajnie.

Polski rząd jaki jest każdy widzi. Nie komentuję tutaj polityki, (bo nie!), ale to co zrobił Adam Podlewski w opowiadaniu „Ministerstwo ds. Apokalipsy” to świetna sprawa. Wyobraźcie sobie specjalny departament w naszym rządzie, który ma opracowywać plany końca świata. Pracują w nim same świry, wariaci i najgroźniejsi terroryści w myśl zasady lepiej ich czymś zająć, bo inaczej rzeczywiście coś zrobią. Patrząc na niektóre działania naszych polityków zastanawiam się czy czasem część z nich nie dorabia sobie w takim ministerstwie do spraw Apokalipsy. Opowiadanie zabawne, choć z goryczkowym posmakiem.

A teraz absolutnie moje ulubione z całego zbiorku. „Świeżorodek” Ewy Morawskiej. Nieokreślona przyszłość, genetyka rządzi, a ludzie się nie rodzą lecz są wypuszczani na rynek jak książki. Egzemplarze człowieka się zamawia w wydawnictwie, określa się specyfikację i dokładne cechy przyszłego człowieka i później dostajemy już gotowe wydanie, które może od razu funkcjonować w społeczeństwie i być przydatne. Świetnie napisane, dynamicznie i przede wszystkim jak dla mnie jest w tym opowiadaniu dobrze zbalansowana ilość wiedzy o świecie i cała fabuła. Naprawdę bardzo interesujące i ciekawe spojrzenie na przyszłość.

I ostatnie opowiadanko „Życie bezwolne” Pawła Kuklińskiego nie należy co prawda do jakiś szczególnie powalających na kolana, ale jest interesująco napisane. Społeczność ogłupiona za pomocą jednego bodźca (nie zdradzę wam jakiego). Ludzie poddani ogłupiającym metodom są szczęśliwi, wolni od trosk, z pokorą i radością przyjmują każdy dzień, a świat jest dla nich piękny zawsze! I wszystko ich fascynuje. Czyż nie do tego dążymy? Pragniemy mieć świat radosny i bez większych problemów. Jak w „Matriksie”: wybierasz niebieską czy czerwoną pigułkę? Jedna oznacza życie w nieświadomości i kłamstwie, a druga życie w prawdzie, ale bardzo niebezpieczne i trudne. Nie będę Wam zdradzał co wydarzyło się w opowiadaniu Pawła Kuklińskiego i jakich wyborów dokonano.

Wybaczcie mi za tę w sumie dość schematyczny wpis, ale wydawał mi się on najlepszy do scharakteryzowania tego zbiorku. „Światy Zajdla” to ciekawa antologia z autorami wykazującymi duży potencjał. Co prawda opowiadania jak dla mnie nie są, aż w takim zajdlowskim duchu (ciężko mi powiedzieć co mam tutaj na myśli, ale mam nadzieję, że ci co Zajdla czytali, zrozumieją o co mi chodzi) to jednak dają radę. Widać po tekstach, że są jeszcze nieokrzesane, że przydałoby się doszlifować tu i tam, ale to naprawdę zajmująca lektura.

Książkę można pobrać stąd: Wydawnictwo ALMAZ.