Robert M. Wegner „Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe”

Pod słońcem Sahary. Ilustracja z 1904 roku. Źródło: https://flic.kr/p/owkQtV
Pod słońcem Sahary. Ilustracja z 1904 roku. Źródło: https://flic.kr/p/owkQtV

Dzień dobry poświątecznie! Będzie krótko, bo nie chce mi się za bardzo rozpisywać. Będzie entuzjastycznie i bardzo polecankowo. Słuchajcie trafiłem na książkę, którą pochłonąłem w jeden wieczór niemalże! I to z wypiekami na twarzy.

Cory Doctorow „Kontekst”

Maszyna deszyfrująca amerykańskiej marynarki wojennej. Ładnie pasuje do wpisu. Źródło: https://flic.kr/p/64fGf6

Maszyna deszyfrująca amerykańskiej marynarki wojennej. Ładnie pasuje do wpisu. Źródło: https://flic.kr/p/64fGf6

Na dzień dobry wylecę do Was z banałem. Otóż moi drodzy “świat się zmienia”. Jakkolwiek trywialnie by ten frazes nie brzmiał w Waszych uszach nie zmienia to faktu, że oddaje on istotę rzeczy. Świat się zmienia, a ludzie się nie zmieniają. Ludzie się tylko dostosowują i próbują ogarnąć te nowe technologie, nowe sposoby zarabiania pieniędzy, zaskakującą przyszłość. I jak to ludzie często w tym nowym świecie świetnie sobie radzą albo nie.

Średniowieczne rysunki z dupami.

medieval butt competition? (średniowieczny pojedynek tyłków?) left: Jacques de Longuyon, ‘Les voeux du paon’, Tournai (?), ca. 1350. NY, Morgan, MS G.24, fol. 25v right: ‘The Rutland Psalter’, England ca. 1260. British Library, Add 62925, fol. 67r
medieval butt competition? (średniowieczny pojedynek tyłków?)
left: Jacques de Longuyon, ‘Les voeux du paon’, Tournai (?), ca. 1350.
NY, Morgan, MS G.24, fol. 25v
right: ‘The Rutland Psalter’, England ca. 1260.
British Library, Add 62925, fol. 67r

Dzień dobry! Mam nadzieję, że co wrażliwsi wybaczą mi prowokacyjny tytuł wpisu, ale idealnie przedstawia on to co Wam dzisiaj pokażę.

Wielka Księżycowa Mistyfikacja (Great Moon Hoax of 1835). Cz. 1

Źródło: https://flic.kr/p/a4zrof

Źródło: https://flic.kr/p/a4zrof

Szperając sobie po sieci w poszukiwaniu ilustracji do wpisu o „Na Srebrnym Globie” Żuławskiego natrafiłem na informację o pierwszym medialnym przekręcie dziewiętnastego wieku. W skrócie o co chodzi.

Otóż dnia 21 sierpnia roku pańskiego tysiąc osiemset trzydziestego piątego, nowojorski dziennik The New York Sun na swojej drugiej stronie zamieścił wzmiankę o Sir Johnie Herschelu, który z Przylądka Dobrej Nadziei, dzięki nowemu rodzajowi teleskopu dokonał niesamowitych odkryć astronomicznych i naukowych. Wzmianka jak i późniejsze artykuły sygnowane są również informacją, że wszystkie informacje stanowią suplement do naukowego czasopisma  Edinburgh Journal of Science, co miało dodatkowo podkreślić wagę odkrycia i uwiarygodnić je w oczach czytelników.

Antologia „Kierunek 3001”

Księżyc częściowo zasłania nasze piękne Słońce. Zdjęcie NASA. Źródło: https://flic.kr/p/pTPgqf

Księżyc częściowo zasłania nasze piękne Słońce. Zdjęcie NASA. Źródło: https://flic.kr/p/pTPgqf

Się czasem człowiekowi ręka na półce w bibliotece omsknie i wybierze książkę, której tytuł mu nic nie mówi, a jedyne co kojarzy to nazwisko Silverberg i imię Robert. Tak też u mnie było z antologią Kierunek 3001. Przykuło mą uwagę nazwisko Silverberga, oraz to, że pierwsze opowiadanie zostało napisane przez Haldemana. Na okładce jest jeszcze pan Jaccques Chambon francuski pisarz, którego nie kojarzę. Nie namyślając się wziąłem do domu. Parafrazując Juliusza Cezara “wziąłem, wypożyczyłem, przeczytałem”.

Iwan Jefremow „Mgławica Andromedy”

Ilustracja z sowieckiej książki o podboju kosmosu. Źródło: http://70sscifiart.tumblr.com/post/101078878786/madddscience-from-1967-soviet-science-fiction

Ilustracja z sowieckiej książki o podboju kosmosu. Źródło: http://70sscifiart.tumblr.com/post/101078878786/madddscience-from-1967-soviet-science-fiction

Witajcie młodzi komsomolcy! Od dzisiaj zaczynacie trud tworzenia nowej ludzkości, i nie przejmujcie się tym, że Wy nic nie zyskacie z organizacji nowego, lepszego świata. Wasze życia pełne będą cierpienia, głodu, chłodu i wojen. Ale wspólnymi siłami pokonamy zgniły kapitalizm i zaprowadzimy ustrój, który da szczęście wszystkim ludziom na planecie! Pamiętajcie jednak o tym, że Wasz wysiłek nie pójdzie na marne! Wasi potomkowie będą mogli cieszyć się Ziemią wolną od wojen, głodów, chorób, a dodatkowo będą się kontaktować z obcymi cywilizacjami i latać w kosmos! Zajmie to ponad dziesięć wieków, ale przecież wytrzymacie! Wytrzymacie?!

Garść różnych, bardzo różnych fotografii.

Alfred Hitchcock na planie "Ptaków". Fot. Phillippe Halsman, 1962

Alfred Hitchcock na planie „Ptaków”. Fot. Phillippe Halsman, 1962

Zdjęcia zwłaszcza te stare przyciągają mnie jak magnes. Dziękuję codziennie Internetowi, że jest i że za jego sprawą (i ludzi, którym się chce tworzyć sieć) mogę patrzeć w przeszłość. Oglądając na fotografiach rzeczy zwykłe, niezwykłe i niezwykle zwykłe. Tak mnie naszło żeby się z Wami podzielić różnymi fotografiami, które według mnie mają to COŚ.

Z Pegazem pod gazem, czyli odpowiedź na ankietę o stanie sztuki w Łodzi w roku 1947.

pegazem

Moi drodzy, ci którzy czytają moją pisaninę powinni się domyślać lub wiedzieć, że mam do alkoholu stosunek dość liberalny, by nie powiedzieć wręcz, że alkohol lubię, znam, spożywam i często przez niego cierpię. Takie życie.

Tomasz Kołodziejczak „Schwytany w światła”

Taką ilustrację można znaleźć w zasobach Internet Archive. Źródło: https://flic.kr/p/oes9LS

Obcy sprzed wielu setek lat. Taką ilustrację można znaleźć w zasobach Internet Archive. Źródło: https://flic.kr/p/oes9LS

Druga część cyklu „Dominium Solarnego” Kołodziejczaka. „Schwytany w światła” Zajdla za rok 1999 nie dostał, ale powieść była nominowana. Co u mnie rzadkie spełniłem obietnicę jaką złożyłem po przeczytaniu pierwszej części, że postaram się poznać drugą. I udało mi się! Niech biją dzwony, orkiestra niechaj gra „Marsza Triumfalnego” z „Aidy” Verdiego, a dziewice sypią kwiatki pod stopy me. Bom dokonał niemożliwego otóż byłem przeczytałem kolejną książkę! W jakimś tam logicznym porządku. I nawet nie minęło pół roku, od momentu, gdy skończyłem „Kolory Sztandarów”. Kliknijcie w link jak chcecie się dowiedzieć o co chodzi w cyklu Kołodziejczaka, bo w tym wpisie za dużo szczegółów nie będzie.

%d bloggers like this: