Stefan Żeromski „Wiatr od morza”

Żeromski, Żeromski cóżeś mi ucznił! Tym pisaniem swojem! Bry dzień moi drodzy. Zacząłem może od mocnego akcentu, ale słuchajcie – powiem Wam szczerze: wymęczyłem się przy tej książce niczym ten wiatr wiejący od tego morza w to polskie wybrzeże. Niby książka przeciętnej grubości i wielkości, ale jej czytanie trwało tyle co uformowanie Mierzei Wiślanej (poruszone zresztą w tej książce). Jeśli chcecie poczytać o wrażeniach to zapraszam dalej…

Włodzimierz Borodziej, Maciej Górny „Nasza wojna. Tom II. Narody: 1917-1923”

Dobro jutro! Dobré ráno! Jó reggelt! Guten morgen! Tak was witam w różnych językach narodów, które kiedyś tworzyły Austro – Węgry. Doczekałem się wreszcie drugiego tomu prześwietnej książki o I wojnie światowej. Tutaj możecie przeczytać o pierwszy tomie. Drugi jest jeszcze bardziej smakowity i arcyciekawy.

Andrzej Sapkowski „Lux perpetua”

Dzień gniewu moi drodzy nastał! Czy u Was również? Czy czujecie, że koniec blisko, a Dies Irae dosięgnie każdego – wielkiego i maluczkiego, grubego i chudego, mądrego i głupiego? Czy raczej jednak kurde nie chcecie sobie głowy zaprzątać takimi drobnostkami jak koniec świata i plewicie ten ogródek jak Pan Bóg lub Latający Potwór Spaghetti czy też nie istniejący byt, a wewnętrzny przymus moralny przykazał.

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum II”

Dzień dobry! Wiem, że zapuściłem bloga, ale dużo się dzieje, dużo jeżdżę po Polszcze i pracuję ciężko. Śmiem twierdzić, że powoli uczę się logistyki związanej z podróżami i staję się ekspertem do spraw PKP, ale wracając do bloga, kiedy tylko znajdę chwilkę od razu zasiadam do pisania (he he). Dzisiaj o drugim tomie książki, która szalenie mi się podobała. A o której przeczytacie w tym wpisie.

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum”

Dzień dobry! Moi ckliwi i kochani czytelnicy! Czytujecie romanse? Wzruszacie się przy historiach miłosnych? Sagach rodzinnych? Nie możecie znieść myśli, gdy główni bohaterowie są przez los naznaczeni i wciąż spotykają ich nieszczęścia? Cieszycie się kiedy koniec końców miłość i tak zwycięża? Jeśli lubicie to dobrze. Każdy lubi to co lubi. A na zdjęciu wyżej macie ogon Kostka, który też czyta romanse, tylko że kocie.

Ks. L. M. „Pokarm czy trucizna? Rzecz o wpływie złych książek, oparta głównie na własnem doświadczeniu autora”

Ahoj moi drodzy czytelnicy! Wielokrotnie na tym blogu zachwalałem różnego rodzaju Biblioteki Cyfrowe, z których dobrodziejstw możemy korzystać codziennie i w każdym miejscu. Nic więc dziwnego, że na fejsbuczku śledzę mnóstwo stron, na których pojawiają się znaleziska zdigitalizowane i dostępne dla wszystkich.

Michał Rożek, Jan Kracik „Hultaje, złoczyńcy, wszetecznice w dawnym Krakowie”

Serdecznie chciałbym Was przywitać na łamach mojego bloga. Czy czujecie się u mnie wygodnie? Czy Charlie jest dobrym gospodarzem? Czy sprawdza się jako internetowy opisywacz przeczytanych książek? Na te pytanie odpowiedzieć możecie sobie w duchu, bo ja żadnej ankiety nie przygotowałem. Za to opowiem Wam o fantastycznej książce.