Zygmunt Miłoszewski „Domofon”

Czy tak wyglądała Śmierć ze Świata Dysku? Źródło: https://flic.kr/p/dLcZRc

Czy tak wyglądała Śmierć ze Świata Dysku? Źródło: https://flic.kr/p/dLcZRc

Miałem zupełnie inaczej zacząć ten wpis, ale wczoraj świat obiegła wiadomość o śmierci Terry’ego Pratchetta. Muszę o tym wspomnieć, bo ten pisarz dał mi wiele radości, przekazał sporo zdroworozsądkowej mądrości i przede wszystkim pobudzał wyobraźnię. Mam nadzieję, że Sir Terry Pratchett właśnie rozgrywa partyjkę szachów, popija brandy i gawędzi ze ŚMIERCIĄ, inaczej wszystko to jest bez sensu. Ładniej napisał o tej smutnej wiadomości Zwierz Popkulturalny.

Ziemowit Szczerek „Siódemka”

Jeden z siedmiu cudów siódemki według Szczerka. Mówiąc szczerze, zawsze mnie korciło, aby się tam zatrzymać.

Jeden z siedmiu cudów siódemki według Szczerka. Mówiąc szczerze zawsze mnie korciło, aby się tam zatrzymać.

Droga krajowa numer siedem, droga łącząca Kraków z Warszawą. Szlak komunikacyjny z setkami lat historii, milionami ludzi, którzy przez wieki przebyli tę trasę. I ja również ją przebywam. Co prawda odbijam zaraz za Skarżyskiem, ale i tak znam ją jak własną kieszeń. Wiem, że w Antolce bardzo często stoją niebieskie misie, pamiętam, aby przed Chęcinami rozejrzeć się i odnaleźć zamek, często korzystam z drugiego pasa do wyprzedzania tak zwanej mijanki, by choć trochę przyspieszyć powrót do domów. Tak moi Drodzy dobrze przeczytaliście: do domów. Albowiem gdy opuszczam Kraków jadę do rodzinnego domu, ale gdy opuszczam dom rodzinny jadę do swojego krakowskiego domu.

Jonas Jonasson „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął”

Takiego majestatycznego starca znalazłem. Źródło: pinterest.com

Takiego majestatycznego starca znalazłem. Źródło: pinterest.com

Starość nie radość, a przecież jak to śpiewają wesołe jest życie staruszka, gdyby młodość wiedziała, gdyby starość mogła! Starość dopadnie każdego z nas. I daj panie Boże, panie Allahu, panie Buddo, panie Jahwe czy też panie Losie, panie Chaosie, pani Naturo, aby móc przeżyć swoje życie w taki sposób, by na końcu rzec, że dobrze było.

Aniela Kowalska „Od utopii do antyutopii”

Gdzie ten humanizm? Się pytam no gdzie? Źródło: https://www.pinterest.com/pin/377246906260339576/

Gdzie ten humanizm? Się pytam no gdzie? Źródło: https://www.pinterest.com/pin/377246906260339576/

Czasem przeczytam trochę poważniejszej publicystyki lub esejów. Tytuł książeczki pani Anieli Kowalskiej siłą rzeczy musiał mnie zainteresować. Tematyka utopijnych wizji i antyutopijnych proroctw jest mi bliska od czasu, gdy przeczytałem Tomasza Morusa oraz Aleksandra Świętochowskiego, a zresztą tak naprawdę od dawna, bo wiele książek z gatunku science and fiction w mniejszym lub większym stopniu ociera się o utopię lub antyutopię. A wszystko co się przejawia w tym temacie może być dla mnie pożywką.

Recto Rotor – rozszerzacz na hemoroidy i zaparcia (!)

Na dole jest czarno-biała, ale za to wyraźniejsza wersja tej reklamy. Źródło: http://laweekly.blogs.com/joshuah_bearman/2009/04/the-recto-rotor.html

Na dole jest czarno-biała, ale za to wyraźniejsza wersja tej reklamy. Źródło: http://laweekly.blogs.com/joshuah_bearman/2009/04/the-recto-rotor.html

Ludzie od zawsze mieli pomysły nie z tej Ziemi. Wynalazki przedziwne pojawiały się i znikały. Wiele z nich nie zdobyło szerszego uznania. Dla drugich znaleziono zupełnie inne zastosowanie. Przed Wami reklama jednego z takich cudownych, opatentowanych wynalazków.

Niezawodny kalendarz

Zdjęcie nie ma nic wspólnego z żartem. Jest po prostu zajebiste. Źródło: https://flic.kr/p/7eTKLK

Zdjęcie nie ma nic wspólnego z żartem. Jest po prostu zajebiste. Źródło: https://flic.kr/p/7eTKLK

I znów moi drodzy przeglądanie starej prasy zaowocowało tym, że przytoczę Wam żarcik bardzo adekwatnie opisujący mą sytuację finansową.

I jedyne co się mogło zmienić to to, że praktycznie już w ogóle gotówki ze sobą nie noszę, a zaglądanie do przegródek portfela zostało zastąpione zaglądaniem na stronę banku.

Robert Silverberg „Kroniki Majipooru”

Znów krajobraz mocno fantastyczny. Źródło: http://machiavellicro.deviantart.com/art/The-Dark-Tower-424067670

Znów krajobraz mocno fantastyczny. Źródło: http://machiavellicro.deviantart.com/art/The-Dark-Tower-424067670

Poleciałem za zewem (nie brzmi to dla mnie za dobrze) wspomnieniowym i od razu po skończeniu “Zamku Lorda Valentine’a” rzuciłem się na “Kroniki Majipooru” i to był, a także nie był strzał w dziesiątkę.

Robert Silverberg „Zamek Lorda Valentine’a”

Znalezione na http://wall.alphacoders.com/big.php?i=121793

Znalezione na http://wall.alphacoders.com/big.php?i=121793

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że wracanie do lektur z młodości może mieć dwojakie skutki. Pozytywne lub negatywne. Pozytywne skutki to po prostu ponowna projekcja wszystkich emocji, które doświadczyliśmy podczas czytania książki – dodatkowo wzmocniona naszym doświadczeniami. Negatywny to rozczarowanie, zniechęcenie i zdziwienie, że takie coś mogło się kiedyś podobać. Ja dzisiaj opowiem o kolejnej książce z lat nastoletnich, która kiedyś mnie wciągnęła i wchłonęła jak nałogowego alkoholika darmowa butelka wódki (chociaż to zły przykład, bo to nałogowy alkoholik wciąga i wchłania butelkę wódki). Jeśli chcecie się dowiedzieć jak wypadło spotkanie po latach – zapraszam.

Cory Doctorow „Homeland”

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Kolejna książka Cory’ego Doctorowa za mną. Tym razem przeczytałem drugą część przygód Marcusa, który jest bohaterem “Małego brata”. Koniec mojego czytania zbiegł się z wydarzeniami z  Paryża i tym co sie działo potem. Dlaczego do tego nawiązuję? Sprawdźcie.

Brian W. Aldiss „Superpaństwo. Powieść o Europie przyszłości”

Mapa Europy z roku 1623. Źródło: https://flic.kr/p/jHxjtX

Mapa Europy z roku 1623. Źródło: https://flic.kr/p/jHxjtX

Chciałbym Wam opowiedzieć o książce, którą przeczytałem przed dwunastym stycznia, ale jakoś tak powrót do szarej rzeczywistości zastopował próbę moich wynurzeń o niej. Będzie o powieści (to chyba za mocne słowo) „Superpaństwo” Briana W. Aldissa (i nie mogę tutaj nie wspomnieć, że chodzi o pisarza uznawanego za jednego z wielkich klasyków literatury science and fiction).

%d bloggers like this: