Co można z książkami zrobić vol. 9.

Papier, papier, papier. Materiał który przez stulecia umożliwiał ludzkości wymianę myśli, idei, emocji i uczuć. Gdyby nie papier nie doszlibyśmy do tego momentu, w którym ów papier staje się przestarzałym nośnikiem owych myśli, idei, emocji i uczuć, a zaczyna być materiałem do tworzenia różnego rodzaju sztuki. A nie chodzi mi tutaj o sztukę słowa pisanego.

Co można z książkami zrobić vol. 8.

Kolejna odsłona mojego „cyklu” dotyczącego aktów twórczości/barbarzyństwa/bezeceństwa/sztuki (niepotrzebne możecie sobie skreślić) popełnianych na książkach. Papier to cudowny materiał i tworzywo. A papierowe książki stają się wdzięcznym albo niewdzięcznym tematem dla wielu artystów. Dziś prace fotografki(?) fotograficzki(?) a może pani fotograf? O wdzięcznym imieniu Cara a nazwisku Barer. Muszę przyznać, że bardzo ładnie się prezentują te

Co można z książkami zrobić vol 7.

  Zmieniam nazwę bloga na: Co ludzie robią z tymi biednymi książkami:) Widocznie na Zachodzie papieru zadrukowanego i nie czytanego jest mnóstwo, a kreatywnych i znudzonych ludzi jeszcze więcej:) Otóż jest sobie taki pan Thomas Allen. Ten pan Thomas lubi zabawiać się nożyczkami oraz papierem. Wycina sobie różne ciekawe i ładnie zrobione scenki. Poprzednie jego

Co można z czasopismami zrobić…

To chyba znak naszych czasów, że zadrukowany papier coraz częściej staje się elementem artystycznych instalacji. Dziś nie będzie o książkach służących jako różnego rodzaju surowiec artystyczny, ale o czasopismach, które są takim surowcem. Poniżej znajdziecie bardzo fajne instalacje artystyczne (rzeźby?) autorstwa Davida Macha. Na mnie zrobiły spore wrażenie. Więcej informacji o artystycznych przedsięwzięciach Davida Macha

Co można z książkami zrobić vol. 6…

Nie wiem co się dzieje. Co chwila w tym internecie wpadam na informacje o różnego rodzaju artystach, którzy pracują z książkami, pracują książkami, nad książkami, w książkach i tak dalej i tak dalej. Jak pisałem wcześniej – to chyba naprawdę znak naszych czasów. Przedstawię Wam artystę – Mike Stilkey się nazywa. Urodzony w Los Angeles.

Co można z książkami zrobić vol 4…

Ech Ci artyści. Czasem mam wrażenie, że ludzie się zwyczajnie nudzą:) Pokazywałem Wam już krajobrazy wyrzeźbione w książkach, można książki pięknie „rozebrać” mnóstwo rzeczy można z nimi zrobić. Czemu więc nie zanurzyć ich we wrzącej wodzie, detergencie i roztworze soli tak aby zrobiły się z nich kryształy? Ano czemu nie:) Niejaka Alexis Arnold jak pomyślała

Charlie na wystawie…

Czasem miłe i fajne rzeczy mogą spotkać człowieka z zupełnie niespodziewanej strony i w jak najmniej oczekiwanym momencie. Będzie dzisiaj trochę nieskromnie, bo będę się chwalił! Otóż jeden z moich wpisów pod tytułem „Miejska twórczość” (to ten w którym opisuję zdjęcia Manifestu Anonimowego Twórcy) stał się inspiracją dla artystki! Ciąg zdarzeń przyczynowo – skutkowych wyglądał