Cory Doctorow “Homeland”

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Kolejna książka Cory’ego Doctorowa za mną. Tym razem przeczytałem drugą część przygód Marcusa, który jest bohaterem “Małego brata”. Koniec mojego czytania zbiegł się z wydarzeniami z  Paryża i tym co sie działo potem. Dlaczego do tego nawiązuję? Sprawdźcie.

Tajemniczy rządowi agenci inwigilują obywateli zupełnie niepostrzeżenie. Źródło: http://www.buzzfeed.com/mjs538/50-unexplainable-black-white-photos#.kuEo9PGoA

Tajemniczy rządowi agenci inwigilują obywateli zupełnie niepostrzeżenie. Źródło: http://www.buzzfeed.com/mjs538/50-unexplainable-black-white-photos#.kuEo9PGoA

Książka “Homeland” opowiada podobnie jak poprzedniczka o ludziach, którzy lubią nadużywać władzy, którzy pragną kontrolować wszystko i wszystkich, by móc tę wiedzę wykorzystać do zarabiania ogromnej ilości pieniędzy oraz posiadania coraz większej władzy, która pozwoli im… (i tak w koło Macieju). “Homeland” jest książką o technologii, o jej cudownych możliwościach, o pozytywnych zmianach jakie rozwój Internetu wnosi w cywilizację i w społeczeństwa różnorakie, ale jest też “Homeland” książką o złych osobnikach pragnących wykorzystywać Internet oraz Sieć do szpiegowania zwykłych i niezwykłych ludzi, do gromadzenia o nich WSZYSTKICH informacji i wykorzystywania przeciw nim.

- A więc powiadasz miła moja, że masz konto na Facebooku? Ja dbam o swoją prywatność. Źródło: http://www.buzzfeed.com/mjs538/50-unexplainable-black-white-photos#.kuEo9PGoA

– A więc powiadasz miła moja, że masz konto na Facebooku? Ja dbam o swoją prywatność. Źródło: http://www.buzzfeed.com/mjs538/50-unexplainable-black-white-photos#.kuEo9PGoA

Oś fabularna książki dotyczy losów Marcusa, który tym razem zostaje wplątany w aferę dotyczącą zbioru ogromnej liczby dokumentów ujawniających potężną korupcję, oszustwa finansowe, łamanie praw konstytucyjnych, torturowanie więźniów przez amerykańskie firmy najemników, które działające na zlecenie rządu USA. Chłopak podejmuje działania na rzecz ujawnienia tych dokumentów, za co grozi mu ogromne niebezpieczeństwo ze strony prywatnych firm, które nie cofną się przed niczym.

My z wizytą do syna. Podobno ściąga seriale z torrentów. Źródło: http://www.buzzfeed.com/mjs538/50-unexplainable-black-white-photos#.kuEo9PGoA

My z wizytą do syna. Podobno ściąga seriale z torrentów. Źródło: To samo co wcześniej.

Stany Zjednoczone, w których żyje Marcus pogrążone są w potężnym kryzysie. Ludzie tracą pracę, domy, dobytek. W tym samym czasie amerykański rząd cały czas rozbudowywuje siły policyjne i wojskowe, by skuteczniej walczyć z wszelkimi objawami niepokoju. Najlepszy fragment książki dotyczy policyjnej pacyfikacji demonstracji setek tysięcy ludzi oraz nielegalnego zatrzymaniu Marcusa.

Książka podobnie jak “Mały brat” pełna jest technologicznych szczegółów, opisów działania różnorodnych urządzeń oraz sposobów na zachowanie prywatności, które można wdrożyć, ale dla mnie jest bardziej pesymistyczna w swojej wymowie niż “Mały…”. Wielcy tego świata czy nawet nie tacy wielcy, ale posiadający wpływy i pieniądze nigdy nie staną przed obliczem sprawiedliwości. Koniec kropka.

- Nie martw się Grażyna. Jeszcze polubią Twoje zdjęcie pierogów z serem.  Źródło to samo co wcześniej.

– Nie martw się Grażyna. Jeszcze polubią Twoje zdjęcie pierogów z serem. Źródło to samo co wcześniej.

Doctorow serwuje tym razem znacznie bardziej paranoiczną wizję społeczeństwa inwigilowanego nie tylko przez państwo i służby, ale także wskazuje, że inwigilować może nas każdy kto posiada wiedzę i umiejętności by włamać się do naszego komputerka lub na nasze serwery lub serwery firm, którym powierzamy nasze dane. Przekonały się o tym niedawne różnego rodzaju gwiazdy i gwiazdki, których nagie zdjęcia i filmy zostały wykradzione i udostępnione całemu światu.

Ogólnie zadziwiająco mało jest o złych korporacjach nabijających sobie kiebzę kliknięciami szaraczków. “Homeland” jest mocniej osadzony w “naszej” internetowej rzeczywistości. Tor, Amazon, Google, Reddit, Android, Linuks i wiele, wiele innych stron internetowych, firm, które znamy przewija się przez karty (tfu!, ekran – czytałem na Kindlu) książki.

Dobry wieczór! My z elektrowni, liczniki Internetu sprawdzamy. Źródło to samo co wcześniej.

Dobry wieczór! My z elektrowni, liczniki Internetu sprawdzamy. Źródło to samo co wcześniej.

Dlaczego na początku wspomniałem o wydarzeniach z Paryża? Otóż już kilka dni po tym wydarzeniu przywódcy europejskich państw, którzy tak ładnie maszerowali w obronie wolności słowa mówią o zwiększeniu kontroli nad Internetem! Co ma kurwa piernik do wiatraka się pytam?! Służby pragną naszych rozmów, naszych wiadomości, naszych zdjęć, naszych maili. I tu nie chodzi o to, że uczciwy nie ma nic do ukrycia i niech sobie inwigilują, bo przecież ja nie jestem terrorystą. Tu chodzi o jakieś zasady! Kto będzie kontrolował kontrolujących? Hę?! Już teraz przechowywanie całej historii naszych rozmów, wiadomości i tym podobnych nie stanowi żadnego problemu technicznego. I parafrazując doktora House’a “Każdy ma coś do ukrycia”.

Wojna z piractwem Internetowym trwa w najlepsze! Oto doborowy oddział InstaFaceSnap armii. Źródło to samo co wcześniej.

Wojna z piractwem Internetowym trwa w najlepsze! Oto doborowy oddział InstaFaceSnap armii. Źródło to samo co wcześniej.

Władze będą ograniczać wolność, swobodę w imię bezpieczeństwa i wojny z terroryzmem. Pierwszy z brzegu link: http://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-chca-pozwolic-sluzbom-na-podsluchiwanie-rozmow-w-sieci,nId,1588170

Ale zboczyłem z tematu. “Homeland” to dobra książka, która zdecydowanie celuje w młodego czytelnika, Doctorow pragnie pokazać świat, w którym zwykli ludzie dzięki Internetowi mogą się zjednoczyć i wspólnie zacząć działać dla dobra swojej społeczności. To książka o prywatności i tym, że prywatność to święta rzecz. Polecam wszystkim. Tylko uważajcie, bo możecie popaść w niezłą paranoję i zacząć zaklejać kamerki w laptopach (to nie jest głupi pomysł).

Stefan już od najmłodszych lat przejawiał skłonności do nieszablonowych flashmobów. Źródło to samo co wcześniej.

Stefan już od najmłodszych lat przejawiał skłonności do nieszablonowych flashmobów. Źródło to samo co wcześniej.

P. S. Książkę czytałem po angielskiemu. Można ją sobie ściągnąć sobie TUTAJ. Książka jest za darmo na licencjach Creative Commons.

5 thoughts on “Cory Doctorow “Homeland”

  1. “Homeland” podrzuciłam ostatnio Młodemu Smokowi… Ciekawa jestem, co powie.
    PS. Po raz kolejny czuję się zaszokowana i absolutnie zafascynowana ilustracjami do notki :-)

  2. Prorok ten Doctorow czy co?
    Ech, ten świat zmierza w jakimś dziwnym kierunku…

    Też się przyznam nieśmiało, że coraz częściej łapię się na tym, że wchodzę do notki i zastanawiam się, co też ciekawego wydłubiesz z odmętów internetu do zilustrowania wpisu :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook