Aniela Kowalska „Od utopii do antyutopii”

Gdzie ten humanizm? Się pytam no gdzie? Źródło: https://www.pinterest.com/pin/377246906260339576/

Gdzie ten humanizm? Się pytam no gdzie? Źródło: https://www.pinterest.com/pin/377246906260339576/

Czasem przeczytam trochę poważniejszej publicystyki lub esejów. Tytuł książeczki pani Anieli Kowalskiej siłą rzeczy musiał mnie zainteresować. Tematyka utopijnych wizji i antyutopijnych proroctw jest mi bliska od czasu, gdy przeczytałem Tomasza Morusa oraz Aleksandra Świętochowskiego, a zresztą tak naprawdę od dawna, bo wiele książek z gatunku science and fiction w mniejszym lub większym stopniu ociera się o utopię lub antyutopię. A wszystko co się przejawia w tym temacie może być dla mnie pożywką.

Świętochowski o Tomaszu Morusie. Część 2.

Hej, coby nie przedłużać przedstawiam Wam kolejny fragment o Tomaszu Morusie. Przypomnę tylko, że ostatnio Świętochowski zakończył na słowach o mieczu Damoklesa wiszącym nad głową biednego Tomasza.

Świętochowski o Tomaszu Morusie. Część 1.

Dzisiaj mija pięćset trzydzieści sześć lat od dnia, w którym na świat przyszedł „geniusz Anglii” i człek, który stworzył cały nowy gatunek literacki, a którego życiorys może dawać do myślenia. A ja kontynuując chlubną tradycję zarzucania Was fragmentami z „Utopii w rozwoju historycznym” przytaczam Wam pierwszą część przemyśleń Świętochowskiego o Tomaszu Morusie.

Tomasz Campanella „Miasto Słońca”

Ach! Uwielbiam utopijne wizje społeczeństw, dalekie kraje, które urządzone są idealnie i wszystko w nich podporządkowane jest szczęściu obywateli. Pogrążam się w fascynacji dla dzieł powstałych setki lat temu i przedstawiających poglądy autorów na jak najlepsze urządzenie tego świata. Pomysłów było i jest setki. Tomasz Morus swoją „Utopią” zrobił pierwszy wyłom, a później niczym wezbrane

Jerzy Szacki „Utopie”

 Aleksander Świętochowski „Utopie w rozwoju historycznym” Czasem przeczytam sobie coś  mądrzejszego. To znaczy książkę, którą można określić mianem naukowej lub popularno naukowej. Niestety nie robię tego zbyt często co odbija się na kondycji moich dwóch szarych komórek. Wspominałem już kiedyś, że nazywam je Pinky i Mózg. Jednak kiedy mam dobre dni staram się poszerzać moje