Gillian Flynn „Ostre przedmioty”

Cześć czołem! Jak tam jesień? Chandra jest? Grypy i przeziębienia mam nadzieję nie ma. Dzisiaj kolejna książka przeczytana po to, aby ewentualnie kiedyś w przyszłości Charlie mógł sobie zobaczyć serial, który podobno święci triumfy na HBO. Także za Ostre przedmioty wziąłem się właśnie dlatego. Jak bardzo się pokaleczyłem? Zobaczcie sami…

Wojciech Chmielarz „Wampir”

Wakacje trwają już od dłuższego czasu, upały zelżały a ja po wykonaniu stypendium znalazłem chwilkę żeby poczytać. „Wampir” to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Wojciecha. A autora miałem przyjemność spotkać osobiście podczas tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Kryminału podczas warsztatów z Kryminalnymi Bibliotekarzami.

Sarah Schmidt „Zobacz co zrobiłam”

Cześć! Zacznę od tego, że książka, o której krótko Wam dzisiaj opowiem bazuje na prawdziwych wydarzeniach. Na morderstwie popełnionym ponad sto lat temu w Fall River. Dwie siostry, ojciec i macocha. Ktoś morduje ojca i macochę. W sposób brutalny, okrutny. Wielokrotnie zadając ciosy siekierą. Swego czasu to była bardzo głośna sprawa, a wciąż co jakiś czas wypływa w amerykańskich mediach. Głównie za sprawą procesu, który nastąpił po morderstwie oraz wyroku, który zapadł. Historia ta jest mocno osadzona w amerykańskiej popkulturze. Nakręcili kilka filmów na ten temat.

Ken Follett „Klucz do Rebeki”

I znów życia styl. Książka po polsku, kawa z Etiopii (tradycyjnie), kubek z Tarnowa, podkładka ze Skierniewic, klucze z Krakowa, kotek z Poznania, okulary z Bonda.

Dzień dobry! Nadrabiam zaległości w tempie jak na mnie dość szybkim. Ogólnie przełom lutego i marca to dobry pod względem czytelniczym okres u mnie. Trochę tych książek przeczytałem i trochę o tych książkach napiszę Wam tutaj.

Frederick Forsyth „Czysta robota”

I znów lajfstajlowo – książka z Polski, herbata z Indii, kubek z Tarnowa, inna podstawka z Ukrainy, nożyczki z Chin, taśma z Polski (chyba), guzik z mojego płaszcza (ma ktoś igłę i nici)?

I trochę taki będzie teraz moi drodzy powrót do przeszłości, bo Czystą robotę przeczytałem dość dawno temu, ale dopiero teraz postanowiłem o niej coś napisać.

Maryla Szymiczkowa „Tajemnica domu Helclów”

Kraków. Widok na Wisłę. Rząca Tadeusz (1905-1915). Źródło: http://zbiory.mhf.krakow.pl/node/54658

Dzień dobry! moi drodzy czytelnicy! Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i treściwie. Jak możecie się domyśleć z tytułu posta przeczytałem Tajemnicę… kryminał retro Jacka Dehnela oraz Piotra Tarczyńskiego (oczywiście musiałem wspomnieć, że Maryla Szymiczakowa to literacki pseudonim tych dwóch Panów).