Kazimierz Nowak “Rowerem i pieszo przez czarny ląd. Listy z podróży afrykańskiej z lat 1931 – 1936”

Zdjęcie profilowe Kazimierza Nowaka.

Dobry wieczór. Trochę może przydługi tytuł, ale słuchajcie inaczej się nie dało. Dzisiaj będzie o książce, którą przeczytałem w Etiopii. Podczas jednego i drugiego mojego wyjazdu. Wydawała mi się idealnie pasować do miejsca mojej podróży. I faktycznie pasowała.

Continue reading

Ziemowit Szczerek “Rzeczpospolita Zwycięska. Alternatywna historia Polski”

Zabłudów, ulica Białostocka. Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/146700/f740a246c2b02aa3e8704507f21e0891/

Zabłudów, ulica Białostocka. Źródło: https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/146700/f740a246c2b02aa3e8704507f21e0891/

Tym razem zmiana optyki i będzie zaledwie troszkę, troszkę science and fiction, bo chociaż książka Ziemowita Szczerka ma być historią alternatywną to jednak forma w jakiej jest napisana sprawia, że ciężko mi nie myśleć o tej pozycji jako o swobodnym eseju lub bardzo długaśnym felietonie w stylu co by było gdyby…. Bardzo lubię Ziemowita Szczerka, jego pisarstwo, jego reportaże i artykuły. Możecie sobie o tym poczytać TUTAJ i TUTAJ.

Continue reading

“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich” vol. 25

Są! Przybyły! Nareszcie po niemalże dwóch miesiącach od ostatniego odcinka znów powróciły! Na szczęście literatura polska nie zawodziła i nie zawodzi i wciąż dostarcza kiepskich jakościowo produktów czy też dzieł o znikomej i wątpliwej jakości. Oczywiście pamiętajcie, że krytyk z “Wiadomości Literackich” nie był, ani nawet nie bywał nieomylnym Panem zasiadającym na Niebiańskim Tronie wśród chórów archaniołów i nie miał monopolu na prawdę.

Pisał o książkach, które jego zdaniem były najgorsze. A często robił wycieczki osobiste pod adresem autorów co podobno krytykowi nie przystoi, lecz niewątpliwie dodawało ostrości i zadziorności jego artykułom.

Mam wrażenie, że przez te dwadzieścia pięć odcinków wytwory przedwojennych literatów jakie tu prezentowano na owo miano (książek najgorszych) zasługiwały, choć nie zdobyłem się na to, aby którąkolwiek z prezentowanych książek przeczytać w całości.

Dzisiejszym bohaterem jest Kazimierz Brzeski i jego “Poezja buduaru”

Wiadomości Literackie nr 31(83), 2 sierpnia 1925.

Czytaj dalej->

Ferdynand Goetel “Humoreski”

Ferdynand Goetel "Humoreski"

Wiecie czasem tak bywa, że jedno przeczytane zdanie, jakaś krótka notka może doprowadzić do odkrycia czegoś ciekawego, czegoś niespodziewanego. Ja tak miałem z Ferdynandem Goetlem, o którym znalazłem informację w „Fantastyce” z roku 1984. Mieli tam rubrykę o polskich pisarzach fantastycznych i podciągnęli pod nią Goetla, który napisał groteskowo – fantastyczną sztukę komediową „Król Nikodem”. Niestety egzemplarza sztuki nie miałem u siebie w bibliotece, ale miałem „Humoreski”.

Przyznam się bez bicia, że nie miałem pojęcia o istnieniu tego pisarza, który przed wojną był bardzo znany i popularny, a po wojnie na emigracji również odegrał znaczącą rolę. Biografia Goetla jest niezwykle barwna, ciekawa, pełna niejasności i wątpliwości. Poczytałem sobie trochę o nim i muszę przyznać, że mam ochotę przeczytać inne jego książki.

„Humoreski” wybrałem, bo tytuł ciepło kojarzyłem z niedawno przeczytanymi „Humoreskami” Capka. I nie zawiodłem się. Co prawda może tematyka historyjek Goetla jest inna, inaczej są pisane, ale skrzą się podobnym humorem i ironią. Dziś „Humoreski” to świetny zapis fragmentów międzywojennego życia, widzianego oczyma literata.

„Ostatni bój” to przezabawna opowiastka o tęsknocie za młodością,  autorytetami oraz zwykłym mordobiciem. Grupka statecznych i szanowanych obywateli nieznanego nam miasta (Kraków pasuje idealnie) spotyka swego dawnego kompana z lat studenckich. I razem wyruszają w tytułowy „ostatni bój” w jednej z restauracji. Dramatyczna akcja, barwne opisy, napięcie i zaskakujący finał – to wszystko (oczywiście z przymrużeniem oka) dostaniemy w tej historyjce.

„Dziecko, które zabili” – męki twórcze literata i pisarza lub dramaturga (zależy kto dzwoni z ofertą wydawniczą). Satyra na środowisko pisarskie, aktorskie, teatralne, wydawnicze. Świetnie napisana z autoironicznym zacięciem oraz sporą szyderą ze środowiska.

 „Z teki redaktora sportowego” – Goetel opisuje zapewne z własnych doświadczeń ciężki los redaktorów gazety sportowej, którzy muszą zmagać się zarówno z konkurencją jak i ze sportowcami, mającymi ambicje dziennikarskie. Co gorsze zatrudniając korespondentów z mniejszych miast niechcący wywołają zamieszki. Dziennikarze – od zawsze wszystko wyolbrzymiali, od zawsze byli nierzetelni i z wybujałą wyobraźnią.

„Mój mąż umiera” – ech, kobiety, kobiety. Co robi piękna Rosjanka, która męża ma w stanie agonalnym? Ano wybiera się na spacery z urzędnikiem, który do niej maślane oczy robi. Niestety chłop jest zbyt uczciwy i porządny, żeby wychwycić wszystkie sygnały jakie Rosjanka mu przekazuje. Tym sposobem przechodzi mu koło nosa okazja do bardzo miłego spędzenia czasu z ponętną kobietką, która jak tylko mąż wyzdrowieje natychmiast zapomina o urzędniku.

 „Humoreski” to świetny zbiorek bardzo dobrze napisanych krótkich opowieści. Błyskotliwe, zabawne sytuacje. Satyra na dobrze znane autorowi środowisko artystyczne, pisarskie międzywojennej Polski. Bawiłem się wyśmienicie podczas lektury, która w ogóle nie wydawała mi się pokryta patyną czasu i zatęchła. Może poza pewnymi manierami słownymi charakterystycznymi dla międzywojnia. Ogólnie Goetel dał radę, nawet po tylu latach.