“Książki najgorsze” – rubryka z “Wiadomości Literackich” vol. 25

Są! Przybyły! Nareszcie po niemalże dwóch miesiącach od ostatniego odcinka znów powróciły! Na szczęście literatura polska nie zawodziła i nie zawodzi i wciąż dostarcza kiepskich jakościowo produktów czy też dzieł o znikomej i wątpliwej jakości. Oczywiście pamiętajcie, że krytyk z “Wiadomości Literackich” nie był, ani nawet nie bywał nieomylnym Panem zasiadającym na Niebiańskim Tronie wśród chórów archaniołów i nie miał monopolu na prawdę.

Pisał o książkach, które jego zdaniem były najgorsze. A często robił wycieczki osobiste pod adresem autorów co podobno krytykowi nie przystoi, lecz niewątpliwie dodawało ostrości i zadziorności jego artykułom.

Mam wrażenie, że przez te dwadzieścia pięć odcinków wytwory przedwojennych literatów jakie tu prezentowano na owo miano (książek najgorszych) zasługiwały, choć nie zdobyłem się na to, aby którąkolwiek z prezentowanych książek przeczytać w całości.

Dzisiejszym bohaterem jest Kazimierz Brzeski i jego “Poezja buduaru”

Wiadomości Literackie nr 31(83), 2 sierpnia 1925.

Czytaj dalej->

Kabarety nieroby :)

Pewnie w związku z tymi moimi zaciśniętymi szczękami podjąłem działania mające na celu rozluźnienie żuchwy i ćwiczenia mięśni twarzowych. Wybrałem się wczoraj na występ kabaretu HRABI zatytułowany “Piania i jęki, kabaretu Hrabi piosenki”.

Kabaret znam, lubię i podoba mi się bardzo.

Byłem, jestem i będę również absolutnym wielbicielem kabaretu POTEM, gdzie występowali Darek Kamys oraz Joanna Kołaczkowska. Oprócz tych dwóch osób jest jeszcze dwóch panów. Ta czwórka stworzyła naprawdę kabaret niebanalny, inteligentny wciąż zaskakujący pomysłami. Dam tutaj linka: Ludzie kabaretu Hrabi Jak już wspomniałem jestem fanatykiem POTEM – w liceum nagrywałem wszystko co ukazało się w TVP. Jeszcze wtedy na kasety VHS. (Ech co to były za czasy, muszę to jakoś przerobić cyfrowo bo przecież zniknie niedługo).

Bardzo, bardzo miło było zobaczyć dwójkę ludzi z Potem na żywo.

Co do wieczoru – program składał się z samych piosenek, niektórzy nie lubią piosenki w kabarecie uważając tę formę za taką trochę zapchaj dziurę. Przyznam się szczerze należałem do tych osób. Ale po wczorajszym wieczorze przekonałem się, że piosenka również może rozbawić do łez. Wieczór minął baardzo szybko, za szybko choć kabaret dał prawie dwugodzinny występ! To moim zdaniem dużo jak na kabaret.

Piosenki okraszone zapowiedziami członków kabaretu były po prostu powalające. Atmosfera w Rotundzie fantastyczna, Pani Joanna to postać nie dająca się ująć w żadne ramy. Ekspresyjna, komiczna, zabawna wciąż mnie zaskakuje.

Co jeszcze było ważne – kabaret świetnie nawiązuje kontakt z publicznością – pełen luz, bez większego dystansu i również bez żadnego lizusostwa względem publiczności.

To był naprawdę fantastyczny wieczór. Zrobiłem kilka fotek bo posłuchałem prośby kabaretu by nie nagrywać niczego (choć przyznam się szczerze korciło strasznie).

kabaret Hrabi

kabaret Hrabi

kabaret Hrabi w piosence o naszej Pani

Joanna Kołaczkowska w piosence o Andrzeju :)

Joanna Kołaczkowska w piosence o Andrzeju :)

Motywów, z których była polewka było po prostu niezliczona ilość: ogórki kiszone, dzieci z bogatszych rodzin otwierają klapeczki :D

Polecam zobaczyć ich na żywo, wtedy naprawdę można odczuć siłę ich talentu.