Jacek Dukaj „Wroniec”

Długo nie mogłem siebie przekonać do przeczytania tej książki. Za dużo było medialnego szumu wokół niej. Nie lubię czegoś takiego, tych wszystkich ochów i achów. Że bajka ale o czym! O Stanie! Wojennym! BAJKA! O wydarzeniu, którego świadkiem nie byłem (przyszedłem na świat 3 lata później), ale moi rodzice coś tam opowiadali. No nie było

Andrzej Pilipiuk „Wampir z M-3”

Weekend majowy minął, święta minęły. Było to wszystko tak blisko, że miałem sporo dni wyjętych z życiorysu. Ale na szczęście (Boże nie wierzę, że to piszę) nadchodzi czas szarej rzeczywistości i człowiek wróci w tryby maszyny. Wciąż czytam i dlatego napiszę króciutko o książce, która idealnie nadaje się do zabicia czasu podczas długiej podróży pociągiem.

Wesołych!!!

Trochę późno ale szczerze: odpocznijcie sobie w te święta, niech pogoda Wam dopisuje a prawdziwa wiosna niech pokaże się Wam w pełnej krasie! Na powyższej fotografii własnoręcznie pomalowane jajko Karola :D i własnoręcznie zrobiony QrChack :) Jeszcze raz Wesołych! Aha i jeszcze link z komiksu, który dzisiaj był na wykopie (ostrzegam – naprawdę mocne!): The

Cukier krzepi…

Wszyscy o tym wiemy doskonale. Ale, oj chyba będziemy mieć powrót do starych czasów, gdy cukier był luksusem. Tak wyglądała reklama społeczna w latach trzydziestych: Oj chyba nasz premier i kochany rząd nie chcą aby wszyscy czuli się jak magnaci. Strach pomyśleć jak zdrożeją koszule?! Intrygujące prawda? Że też biała śmierć miała taki PR. Zwróćcie

Mało czasu…

Zostało niewiele ponad miesiąc. Kurde, a tu tyle książek do przeczytania, wódki do wypicia, nocy do zarwania. Jak z tym wszystkim się wyrobić?! Jak nadgonić tyle zmarnowanych chwil w jeden miesiąc? Ma ktoś może jakieś rady? Nie żebym się czepiał, każdy ma prawo wierzyć w to co chce. Z czystej ciekawości wszedłem na stronę i

Ciężki był żywot starych kobiet…

Taka ciekawostka historyczna, znaleziona w Kalendarzu Powszechnym Juliusza Wildta na rok 1861. Kalendarze takie to prawdziwa kopalnia informacji o dawnych czasach. Jest w nich wszystko – porady gospodarcze, ciekawostki gieograficzne, informacje o targach jakie odbywają się w różnych miastach, genealogia panujących rodów w Europie, rozkłady jazdy pociągów i tym podobne. Tutaj naprawdę interesująca informacja z

Małgorzata Szejnert „Wyspa Klucz”

Bo to nie jest tak, że Charlie nie czyta. Charlie czyta wciąż, ale ostatnio trochę mniej i jakby tak bardziej rozdrobnionym jest w tym swoim czytaniu. Tu stroniczka jakiejś książki, tam rozdzialik i tak zbiera Charlie te okruchy literatury w swojej główce. Może coś mu po tym zostanie a może to wszystko wywietrzeje, zostanie spalone w

Ach, jak zapier…. czas!

Jak w tytule posta, może troszkę wulgarnie ale już taki ze mnie Maxi cham. Żyję i mam się dobrze, choć ostatnio nic nie czytam, nic nie piszę na blogu. Zwalam wszystko na wiosenne przesilenie. Będzie garść informacji osobistych bo czasem tak trzeba. W końcu to blog o wszystkim i o niczem. Kupiłem sobie rower, jest

John Scalzi „Wojna starego człowieka”

Będzie krótko bo i książeczka też do za długich nie należała. Kosmos, wojna, obrzydliwi obcy, dla których ludzie to przysmak! Napierdalanka po wszystkich planetach naszej galaktyki. Ludzkość walcząca o dominację w kosmosie, kolonizacja planet, eksperymenty genetyczne. Śmierć, krew, flaki i seks! Dużo seksu! Ale jeszcze więcej humoru, sarkazmu i czystej radochy z lektury. To jest

Wiesław Myśliwski „Kamień na kamieniu”

Lektura tej książki w moim wykonaniu trwała długo. Ale nie dlatego, że książka jest nudna, zła czy słaba. Po prostu specyficzny styl narracji nie pozwalał mi się wciągnąć zupełnie. Czytając „Kamień…” czułem się tak jakbym rozmawiał z moim dziadkiem jednym lub drugim lub z babciami. Tematy, które znam z własnego doświadczenia dodatkowo sprawiały, że książka

%d bloggers like this: