Hal Elrod „Fenomen poranka. Jak zmienić swoje życie.”

Dobry dzień, Drogie Czytelniczki i Drodzy Czytelnicy tego kawałka Internetu. Bez zbędnych wstępniaków, które wrócą, gdy tylko Ukraińcy skopią dupę ruskim. Będzie o książce, którą przeczytałem bardzo dawno. Jeszcze jesienią zeszłego roku chyba. I bardzo króciutko Wam o niej opowiem.

Antologia „Wizje alternatywne 5. 12 gniewnych prekognitów”

Ponury świat, gniewni prekognici i mroczny czas, w którym teraz żyjemy nie skłania mnie do radosnych wstępów do książek, które przeczytałem. Niech te wstępy będą świadectwem, marnym, bo marnym, ale tyle mogę wystukać.

Wojciech Orliński „LEM. Życie nie z tej ziemi.”

EDIT. Wpis powstawał kilka dni i na pewno ukończyłem go przed dwudziestym czwartym lutego. Dlatego też wybaczcie pewną beztroskę. Nie dzieje się dobrze i jestem tego w pełni świadomy, ale wielu porad dotyczących tego czasu zaleca się kontynuować życie takim jakim jest. Nie udawać, że nic się nie stało, ale też nie dać się zwariować i robić wszystko, aby pomagać. Nie będę niczego edytował, ale szczerze Wam powiem, że wszystko brzmi tak naiwnie…

Dobry, dobry! Jak Wam leci życie na tej Ziemi? Czy ogarniacie? Czy jednak to wszystko jest już dla Was zbyt przytłaczające? Tradycyjnie już mam nadzieję, że jednak przyjmujecie wszystko na klatę i pchacie ten wózek rześko i radośnie. Oczywiście od Was to tylko zależy. A dzisiaj będzie o książce poniekąd biograficznej, a autorem której jest jeden z moich ulubionych dziennikarzy i jeśli można tak to określić prawdziwy „lemolog” :)

Krzysztof Rejmer „Zapomniana historia nauki czyli fantazje i facecje naszych dziadków”

Cześć czołem kluski z rosołem! Jak tam? U mnie bardzo dziwne czasy nastały i nawet nie wiem jak się nazywam, ale to chyba standard. Wbrew pozorom jesień nie stała się czasem zastoju – wręcz przeciwnie dzieje się dużo i mocno. Trochę zawodowo, trochę prywatnie, ale w miarę ok. Za to pogoda całkiem ładna tej jesieni była i jest.

„Rocznik fantastyczny 2020”. Antologia

Pomalutku, pomalutku nadchodzi jesień i będzie sroga i mocna. I brzydka i ciemno będzie i będzie drogo i jeszcze drożej, ale jeśli macie książki i jakieś świeczki, które pozwolą Wam oszczędzić na prądzie to przeżyjecie. Ja też pomalutku zmniejszam „półeczkę Syzyfa”. I dzisiaj będzie o wydawnictwie, które nie wiem jak do mnie trafiło, ale to jest magazyn, wydawany okazjonalnie co roku prawdopodobnie. I tak sobie, go kiedyś przeczytałem. I nadszedł jego czas.

Tomasz Piątek „Bagno”

Ahoj! I jak tam miesiąc po rozpoczęciu roku szkolnego? Dotknęło Was to moje Drogie i moi Drodzy czy raczej już jesteście poza polskim systemem edukacji? Mam nadzieję, że nieważne jak to u Was wygląda to i tak jesteście w miarę zadowoleni i szczęśliwi, że macie takie wspaniałe życie :) A u mnie kolejna książeczka zjechała z „półki Syzyfa”.

„Wizje alternatywne 4. Antologia polskiej fantastyki”

Ha! I znów się kolejna książka doczekała zjazdu z „półeczki Syzyfa”. A tomiszcze to nie byle jakie, bo kolejna część „Wizji alternatywnych”! Mam nadzieję, że radośnie oczekujecie moje Drogie i moi Drodzy na krótką relację z wrażeń dotyczących każdego opowiadania, bo tym się zajmuję na tym blogu. Także zapraszam…

Charlie LeDuff „DETROIT: Sekcja zwłok Ameryki”

Dobry dzień! Moje drogie i moi drodzy jak tam? Mam nadzieję, że ok. U mnie „półeczka Syzyfa” choć przez chwilę wydawało się, że zmniejszy się znacząco to jednak wciąż mam do nadrobienia mnóstwo. A dzisiaj o książce, która u mnie przeleżała na półce dłuuuugie miesiące zanim została przeczytana, ale dość szybko trafia na bloga.

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum III”

Jest, jest moje drogie i moi drodzy! Trzecia część TETRALOGII (czyli będzie jeszcze jedna) została przeze mnie przeczytana! Jakiż dzięki temu dobrym miesiącem był czerwiec, w którym ten cud się zdarzył. Mam nadzieję, że wybaczycie mi mój entuzjazm, który niektórych może razić, ale naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem poprzednich dwóch części. O czym możecie się przekonać TUTAJ i TUTAJ, a tymczasem zapraszam na Litwę.