Andrzej Pilipiuk „Wampir z M-3”

Weekend majowy minął, święta minęły. Było to wszystko tak blisko, że miałem sporo dni wyjętych z życiorysu. Ale na szczęście (Boże nie wierzę, że to piszę) nadchodzi czas szarej rzeczywistości i człowiek wróci w tryby maszyny. Wciąż czytam i dlatego napiszę króciutko o książce, która idealnie nadaje się do zabicia czasu podczas długiej podróży pociągiem.