Trupojad: nie ma ocalenia. Antologia.

Horror – Charlie uwielbia, horror – Charlie kocha, horror – Charlie może zawsze i wszędzie :) A dzięki uprzejmości autora bloga o horrorze: horrorstory Charlie otrzymał dwie antologie polskich autorów tego gatunku. Teraz drogie dziatki wasz kochany bibliotekarz Charlie opowie Wam o tym, że Polacy nie kiepy i swoje horrory mają. Jak to z antologiami

Bizarro… bitch!

Oj chyba odkryłem coś niesamowitego i dla mnie zupełnie nowego. Gatunek literatury nazywany bizarro fiction. Z tego co mi mówi wikipedia: bizarro fiction to gatunek literatury współczesnej wykorzystujący elementy absurdu, satyry, groteski. Wiki podaje dalej, że bizarro najbliżej do science – fiction i horroru niż do awangardy czy dadaizmu, jednak takie elementy również znajdziemy w

Anne Fadiman „Ex libris: wyznania czytelnika”

No nareszcie, pomyślał Charlie gdy przeczytał gdzieś krótką recenzję książki pani Fadiman. Książka o książkach i ich wielbicielach. Charlie w swej pysze pomyślał, że on również  jest takim wielbicielem książek i z pewnością lektura „Ex libris…” podnieci go intelektualnie do granic możliwości i wyniesie na Parnas. I tak było! Och, jakież rozkoszne umysłowe rozrywki zapodała

Artur Domosławski „Kapuściński non-fiction”

Zdarzają się książki, które jeszcze przed ukazaniem się wzbudzają gorące dyskusje i rozgrzewają czytelnicze nastroje. Dokładnie tak samo było z książką o jednym z moich ulubionych pisarzy, o Ryszardzie Kapuścińskim. Zanim książka się ukazała pojawiały się kontrowersje – najpierw zamieszanie z wydawnictwem „Znak”, które odmówiło publikacji książki. Później żona pana Kapuścińskiego próbowała sądownie zakazać publikacji.

Dariusz Chętkowski „Nauczycielskie perypetie: O wojnie wszystkich ze wszystkimi”

Nauczyciele… każdy z nas ich zna, każdy przez sporą część swojego życia miał z nimi styczność. Podstawówka, szkoła średnia (piszę o trybie nauczania jaki ja przeszedłem). W każdej z tych szkół byli ONI. Ciało pedagogiczne, składające się z żywych ludzi, którzy mieli za zadanie nauczyć nas. Nauczyć czego? Życia? Czy tylko regułek, dat, wierszyków, wzorów

Fakir i manifa…

Niedzielę miałem całkiem interesującą. Najpierw pod Kościołem Mariackim zobaczyłem tego oto osobnika: Trzeba przyznać, że chłopak miał pomysł na sztuczkę. Po chwili zastanowienia tajemnicę lewitacji łatwo rozgryźć. Jednak pomysł i wykonanie zasługują na jak najwyższe uznanie. Fakir wzbudzał sporą sensację wśród przechodniów. Wróżę mu sporą karierę na zbliżający się sezon turystyczny. Bo wiadomo, że krakusom

Co można z książkami zrobić?

Książki można nie tylko czytać, mogą stać się naprawdę czymś zupełnie innym. Otóż jest sobie taki koleś – Brian Dettmer się nazywa i jest artystą urodzonym w Stanach Zjednoczonych. I cóż ten artysta robi? Zajmuje się jak sam pisze w swoim manifeście: zmianą książek z liniowych źródeł informacji na nieliniowe: The richness and depth of

Cat library

Macie w domu kota? Macie również książki, które zajmują wam każdą możliwą przestrzeń i biedny kotek nie ma gdzie się podziać. Fundnijcie mu taką fajną półeczkę: Ja kota nie posiadam ale gdybym miał mieć to zastanowiłbym się nad takim rozwiązaniem :)   P. S. Jeszcze o kotach, przeczytajcie sobie ten tekst:Kot w rurze. Suchar ale

Dobra rozrywka…

Jesteście moi drodzy kinomaniakami? Uważacie się za skarbnicę wiedzy o filmach, aktorach i tak dalej. A może po prostu zwyczajnie lubicie oglądać filmy, znacie klasyki ale nowości również. Chciałem wam przedstawić świetny quiz. (Klikać  na obrazek przenosi do quizu :)) Pokrótce: zabawa polega na tym, że mamy rysunek obiektu z jakiegoś filmu. Obiektu, który w

Jerzy Kosiński „Malowany ptak”

Łoj, będzie o książce, która ma w Polsce złą sławę. Podobnież jest na wskroś antypolska i składa się z samych oszczerstw wymierzonych w naród polski, polską wieś oraz Bóg wie co jeszcze polskiego. Taką złą sławę zyskał „Malowany…” w latach sześćdziesiątych czyli po publikacji. Zyskał tylko w Polsce, bo za granicą książka odniosła ogromny sukces.

%d bloggers like this: