Andre Norton „Świt 2250”

Dobry wieczór i tradycyjnie zacznę od kajania się, za nieregularność wpisów, bo przecież nic innego mi nie pozostaje. Dziś podzielę się z Wami książką, którą przeczytałem kiedyś w moich szczenięcych latach i która była jedną z książek objawień, książek, które sprawiły, że chciałem czytać jeszcze więcej, jeszcze mocniej, jeszcze intensywniej. I sprawiła, że nawet próbowałem pisać swoje własne postapokaliptyczne historie, w których to złe mutanty kanibale polują na niewinnych ludzi ocalałych z atomowej zagłady. Na szczęście dla literatury polskiej moje lenistwo sprawiło, że trudna i ciężka praca twórcy została mi oszczędzona.

…

Maureen McHugh „Po apokalipsie”

Zdjęcie użytkownika Charles Hutchins. Źródło: https://flic.kr/p/a4ujzh

Zdjęcie użytkownika Charles Hutchins. Źródło: https://flic.kr/p/a4ujzh

Ostatnimi dniami czasu nie miałem na nic, żar leje się z nieba, ja na blogu milczę, czas przerwać to milczenie. Dzisiaj książka, którą przeczytałem dawno, ale to bardzo dawno temu, ale zapomniałem jej wrzucić na bloga.

…

Mira Grant „Feed” („Przegląd końca świata. Feed”)

Sierżant, który już dawno powinien przejść na emeryturę:) Źródło: https://flic.kr/p/9uXWJi

Sierżant, który już dawno powinien przejść na emeryturę:) Źródło: https://flic.kr/p/9uXWJi

Czasem moi drodzy z książkami jest tak, że na pierwszy rzut oka i pierwsze czytanko wydają się być bardzo w porządku, super cacy i w ogóle wspaniale, ale w trakcie owego czytanka okazuje się, że jednak coś jest nie w porządku. Coś uwiera i pod piękną lakierowaną warstwą tekstu, któremu absolutnie nie ma się nic do zarzucania (przynajmniej tak się wydaje), wygląda coś dziwnego i sztucznego.

…

„Dead inside: Do not enter…” – niesamowity notatnik z czasów zombie apokalipsy!

Okładka. Tej budzącej mój zachwyt książki.

Okładka. Tej budzącej mój zachwyt książki.

Hej! Z reguły piszę o książkach przeze mnie przeczytanych, ale dzisiaj pokażę Wam kilka zdjęć z książki, której pomysł i wykonanie sprawiło, że mocniej moje serduszko zabiło.

…

Emma Popik „Tylko Ziemia”

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic
Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Odkryłem świetny antykwariat w Krakowie i nie znajduje się on w centrum, lecz zupełnie gdzie indziej. Podjechałem odebrać książkę zakupioną na Allegro, a wyszedłem z całą torbą, a uboższy o kilkanaście złotych zaledwie. Pokłosiem tych zakupów było kilka książek z serii “Fantastyka Przygoda” z Wydawnictwa “Iskry”. Większość to sentymentalne zakupy, a tylko “Tylko Ziemi” (specjalnie powtarzam) nie czytałem (tak mi się przynajmniej wydawało).

…

Quinn Fleming „DMQZ”

Się czasem do człowieka przyczepi ochota na jakąś darmochę. Zwłaszcza jeśli tę darmochę poleca się na portalu, który przeglądam w miarę regularnie, chociaż ostatnio rzadziej. Na Boing Boing pojawił się link do książki na Amazonie i sobie ściągnąłem. Niestety promocja na książkę się skończyła i książka kosztuje obecnie 6 dolarów. To i tak nie dużo…

Walter M. Miller Jr. „A Canticle for Leibowitz” („Kantyczka dla Leibowitza”)

Dziś opowiem wam o książce należącej do klasyki gatunku science-fiction. Klasyki przez duże K. „Kantyczka…” została wydana w 1959 roku, ale jej części składowe ukazały się w drugiej połowie lat pięćdziesiątych. Dlaczego piszę o częściach składowych? Otóż Miller napisał swoją książkę na podstawie trzech opowiadań, które ukazały się w jednym z czasopism amerykańskich. Taką też…

Karel Capek „Potop”

Pewnie macie dość już spamowania związanego z końcem świata. Ja mam dla Was trochę inne spojrzenie na to zagadnienie. Idealne, by się odprężyć. Historyjka z „Bajek i przypowiastek”. Moim zdaniem w sam raz na zimowy wieczór. Enjoy! Potop „Nie wiem, czy pamiętacie ostatni potop – pewnie nie, bo o takich rzeczach, jak zasłużona kara, ludzie…

Cormac McCarthy „Droga”

 Ja to jednak jestem jakiś dziwny:) Wspominałem o ostatniej niedzieli, że była brzydka i ponura. I dlatego przeczytałem sobie książkę Szczygła na poprawę humoru:) Tak było, ale książkę Szczygła czyta się szybko. A niedziela wciąż była szara i paskudna. Dlatego wziąłem się za kolejną  książkę, o której wiedziałem, że raczej nie należy do książek obfitujących…

Mało czasu…

Zostało niewiele ponad miesiąc. Kurde, a tu tyle książek do przeczytania, wódki do wypicia, nocy do zarwania. Jak z tym wszystkim się wyrobić?! Jak nadgonić tyle zmarnowanych chwil w jeden miesiąc? Ma ktoś może jakieś rady? Nie żebym się czepiał, każdy ma prawo wierzyć w to co chce. Z czystej ciekawości wszedłem na stronę i…

%d bloggers like this: