Antologia „Wizje alternatywne 5. 12 gniewnych prekognitów”

Ponury świat, gniewni prekognici i mroczny czas, w którym teraz żyjemy nie skłania mnie do radosnych wstępów do książek, które przeczytałem. Niech te wstępy będą świadectwem, marnym, bo marnym, ale tyle mogę wystukać.

„Rocznik fantastyczny 2020”. Antologia

Pomalutku, pomalutku nadchodzi jesień i będzie sroga i mocna. I brzydka i ciemno będzie i będzie drogo i jeszcze drożej, ale jeśli macie książki i jakieś świeczki, które pozwolą Wam oszczędzić na prądzie to przeżyjecie. Ja też pomalutku zmniejszam „półeczkę Syzyfa”. I dzisiaj będzie o wydawnictwie, które nie wiem jak do mnie trafiło, ale to jest magazyn, wydawany okazjonalnie co roku prawdopodobnie. I tak sobie, go kiedyś przeczytałem. I nadszedł jego czas.

Tomasz Fijałkowski „Antipolis”

Cześć! Czy zdajecie sobie sprawę, że minęło już pół roku 2021? Czy rozumiecie, że rzeczywistość, w której żyjemy pędzi jak szalona i ani widzi, ani słyszy żeby trochę zwolnić. I odpocząć. Jeśli to widzicie i macie chwilę, by zwolnić i odetchnąć to gratuluję Wam z całego serduszka, bo pamiętajcie, że czasem może wtargnąć w nasz świat INNA RZECZYWISTOŚĆ, a co jeśli będzie to rzeczywistość ze świata wykreowanego przez Tomasza Fijałkowskiego?

Samanta Schwelbin „Kentuki”

Hej, ho! Hej, ho! Do pracy by się szło, pandemii na pohybel. I to się dzieje. Nie wiem kiedy zamieszczę ten wpis, nie wiem jaka będzie sytuacja, ale w momencie, gdy piszę to słowa mam za sobą najcieplejszy jak dotąd dzień w tym roku. I był przecudowny, aż chciało się tą przecudownością podzielić z całym światem, a przynajmniej z naszymi znajomymi w mediach społecznościach. Czy tak robicie? Nie jesteście wyjątkami, też tak czasami robię, ale dzisiaj powiem o książce, która porusza całkiem ciekawe zagadnienie z dziedziny pokazywania swojej prywatności.

Bartłomiej Grzegorz Sala „W upiornym laboratorium. Homunkulus, golem, potwór Frankensteina, Mr Hyde i inni”

Dzień dobry! Cztery bobry i trzy szopy mam już dosyć pandemicznej hucpy! Ale dzielnie walczę z zarazą pracując na stanowisku i dostarczając czytelnikom niezbędnych do przetrwania książek. Nie żartuję naprawdę bardzo się cieszę, że moja biblioteka jest otwarta i mogę pracować. A w czasie wolnym napisać Wam kilka słów o przeczytanych książkach.

Wiktor Żwikiewicz „Druga jesień”

Cześć czołem skąd się w pandemii wziąłem? Otóż siedzę razem z Wami i naprawdę trzymam kciuki żebyśmy już skończyli tę pandemię i żeby można było zaśpiewać: jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie, ale na razie się na to nie zapowiada, a tymczasem trzymajcie się w zdrowiu.

W łódzkim palą biblioteki…

Czołem internetowa społeczności! Moi drodzy czytacze mam nadzieję, że tytuł Was zaintrygował, bo tak miał zrobić. I zgodnie z tym chcę Wam opowiedzieć o działaniach zarządu województwa łódzkiego, które jak dla mnie zakrawają na znamiona niemalże celowego niszczenia dorobku kulturowego, oświatowego, edukacyjnego bibliotek pedagogicznych w łódzkim.

W Wadowicach urodził się potwór…

Cześć czołem drogie czytelniczki i drodzy czytelnicy! Mam nadzieję, że tytuł posta przykuł Waszą uwagę, bo jeśli tak to oczywiście taki miałem zamiar. I słuchajcie jeśli wierzyć doniesieniom prasowym, które zamieszcza „Kurjer Warszawski” w numerze 154 z 29 czerwca roku 1822 to można się przestraszyć i to nie na żarty :D

Guillaume Bailly „Nekrosytuacje. Perełki z życia grabarza”

Życie, życie jest nobelon i tak dalej. Moi drodzy Czytelnicy skoro zaglądacie tutaj to znaczy, że jeszcze dychacie. I mam nadzieję, że będziecie dychać jeszcze długie dekady. Ale jako to powiedział klasyk „Raz kozie śmierć” i „Wszyscy umrzemy”. Straszne to i smutne. A że umiera każdy (póki co, bo najbogatsi już kombinują) to biznes śmierciowy ma się dobrze. I będzie miał się dobrze raczej przez dłuższy czas.