Michał R. Wiśniewski „Wszyscy jesteśmy cyborgami. Jak Internet zmienił Polskę”

Cze! Skąd klikasz? Skąd stukasz? Pamiętacie moje Drogie i moi Drodzy takie przywitanie? Jeśli pamiętacie to jesteście dziećmi irca i modemu tepsy, a jeśli nie to i tak możecie się czegoś ciekawego dzisiaj dowiedzieć. Ja jestem dzieckiem tych czasów i dzisiaj opowiem o książce, która miała ambicje podsumować te prawie trzy dekady sieci w Polsce.

Philip K. Dick „Druciarz Galaktyki”

Hejo, hejo! I już krótsze dni, dłuższe noce i tak w koło Macieju. Zima za pasem, mam nadzieję, że unikniemy większych susz i upałów w te wakacje (choć ja jestem ciepłolubny to nie jestem egoistą, który w imię swojego dobrego samopoczucia życzy wszystkim dookoła udaru). I kolejna książka z „półeczki Syzyfa” trafia do opracowania.

Sheri S. Tepper „Trawa”

Dobry, dobry! Jak tam summertime u Was? Mam nadzieję, że nie dotknęły Was żadne katastrofy, które ostatnio nawiedzają naszą Ojczyznę (nie mówię o rządzie, bo on dotknął wszystkich), ale o tych naturalnych. Trzymam za Was kciuki i dzisiaj zmniejszamy moją „półeczkę Syzyfa” o kolejną pozycję, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.

Greg Egan „Diaspora”

Dobry dzionek! Dla wszystkich niech będzie dobry dzionek. Mam nadzieję, że już przymierzacie się do wakacji albo trwają one już w pełni i korzystacie z uroków być może ostatniego w miarę normalnego lata w naszym kraju. A jeśli zechcecie przenieść się w wirtualny świat przyszłości to zapraszam do krótkiego tekstu o książce pana Egana.

„Antologia SF. Dira necessitas”.

Dzień dobry! „Półeczka Syzyfa” chociaż opróżniana w miarę regularnie i tak ma imponujące rozmiary. Mam nadzieję, że lato dla Was jest łaskawe i staracie się korzystać ze wszystkich jego uroków i nic złego się nie dzieje i jesteście piękni, młodzi, bogaci, a jednocześnie mądrzy, dobrzy, cierpliwi i pomagacie innym. Chciałbym żeby Polska była pełna takich ludzi. Ale robimy swoje z materiałem, który mamy. I trzeba działać, nie stać w miejscu, bo akapity się same nie zapełnią.

Ben Bova „Wędrowcy”

Lato, lato czeka! I jest cudnie i wspaniale. Niestety moje Drogie i moi Drodzy – ja uwielbiam upał w mieście i zdecydowanie taka pogoda jest dla mnie wspaniałą okazją do odczuwania żywota pełną piersią. Ciekaw jestem czy kojarzycie ten tytuł? A jeśli nie to ja Wam go przybliżę. Sięgnąłem po tę książkę na straganie, bo gdzieś zakuło jakieś wspomnienie, że kojarzę nie tylko nazwisko autora, ale i tę okładkę, która umówmy się niezbyt jest urokliwa. A statek kosmiczny wygląda jak żelazko.

J. G. Ballard „Zatopiony świat”

Jadziem z tym koksem moje Drogie i moi Drodzy! Pół roku 2021 za nami. Jakoś ta kula się toczy, ale coraz bardziej narowista jest i coraz bardziej powinniśmy się przygotowywać do gorszych czasów. Wieszcz biblioteczny Wam to mówi, a ja się nie mylę… No chyba, że chodzi o wyniki w totka – tutaj nie trafiam regularnie. A dzisiaj o książce, której tytuł wywołał u mnie błąd poznawczy.

Jonathan Carroll „Kraina chichów”

I stało się! Moje Drogie i moi Drodzy wpadający na tego blogaska. Wziąłem byłem przeczytałem książkę, która w mej świadomości funkcjonowała jako jedna z bardziej znanych powieści na świecie. Więc przyszedł jej czas. A tutaj jak się okazało owszem książka jest popularna na świcie, ale popularnością największą cieszyła się w Polsce moi Drodzy i moje Drogie!

Robert Silverberg „Oblicza wód”

Och jakże się cieszę, że wreszcie ta książka doczekała się swojego wpisu! Moje drogie i moi drodzy tradycyjnie zacznę od tego, że przeczytałem byłem ją w sierpniu 2019 roku! Czyli w czasach, w których ludzkość na słowo „pandemia” reagowała potakiwaniem, że tak, że fajny film o tym widziała. I też tradycyjnie wyrażam życzenie, że u Was wszystko w porządku i pchacie, ciągniecie, rzucacie tym wózkiem zwanym życiem na tyle na ile możecie.

Frank Herbert „Gwiazda chłosty”

Cześć czołem! Czy tytuł opisywanej przeze mnie książki nie wydaje Wam się cokolwiek dziwny? O cóż to mogło chodzić Frankowi z tym tytułem? W oryginale jest „Whipping star”. Co można przetłumaczyć również jako „Biczująca gwiazda” lub ”Gwiazda ubiczowana”, ale nie wiem co lepsze. Zapraszam Was Moje Drogie Czytelniczki i Moi Drodzy Czytelnicy do krótkiej charakterystyki książki oraz moich wynurzeń (niezbyt głębokich) na temat tej powieści, która należy do kategorii „skąd ona się wzięła w moim księgozbiorze?”.