Antologia „Wizje alternatywne 5. 12 gniewnych prekognitów”

Ponury świat, gniewni prekognici i mroczny czas, w którym teraz żyjemy nie skłania mnie do radosnych wstępów do książek, które przeczytałem. Niech te wstępy będą świadectwem, marnym, bo marnym, ale tyle mogę wystukać.

Stanisław Łempicki „Złote paski: wspomnienia ze szkoły galicyjskiej”

Cześć! Nie wiem nawet od czego zacząć, bo zaczynać od tych moich przygłupawych, śmieszkowych wstępów zupełnie mi nie leży. W skrócie Was przywitam moje Drogie Czytelniczki i Czytelnicy z nadzieją, że wszystko u Was w porządku i w tym dziwnym, mrocznym czasie dajecie radę w jakikolwiek sposób. Dzisiaj nie będę się rozpisywał, ale po prostu napiszę kilka zdań o książce, którą podczytywałem byłem sobie podczas przerw na drugie śniadanie.

Wojciech Orliński „LEM. Życie nie z tej ziemi.”

EDIT. Wpis powstawał kilka dni i na pewno ukończyłem go przed dwudziestym czwartym lutego. Dlatego też wybaczcie pewną beztroskę. Nie dzieje się dobrze i jestem tego w pełni świadomy, ale wielu porad dotyczących tego czasu zaleca się kontynuować życie takim jakim jest. Nie udawać, że nic się nie stało, ale też nie dać się zwariować i robić wszystko, aby pomagać. Nie będę niczego edytował, ale szczerze Wam powiem, że wszystko brzmi tak naiwnie…

Dobry, dobry! Jak Wam leci życie na tej Ziemi? Czy ogarniacie? Czy jednak to wszystko jest już dla Was zbyt przytłaczające? Tradycyjnie już mam nadzieję, że jednak przyjmujecie wszystko na klatę i pchacie ten wózek rześko i radośnie. Oczywiście od Was to tylko zależy. A dzisiaj będzie o książce poniekąd biograficznej, a autorem której jest jeden z moich ulubionych dziennikarzy i jeśli można tak to określić prawdziwy „lemolog” :)

Barbie Gill Graynor „Ostatnia wojna światów”

Dobry dzień, dobry wieczór czy jak tam Wam pasuje, o której porze ten wpis przeglądacie. Dzisiaj będzie o książce, której proweniencji w moich zbiorach nie jestem w stanie określić. Znaczy się nie mam zielonego pojęcia w jakich okolicznościach nabyłem, zdobyłem ten egzemplarz. Czy przykuła mą uwagę okładka, trochę taka postapo. Czy może tytuł, który nawiązuje do Wellsa i też brzmi trochę jak koniec świata, czy też może fakt, że to książka zagramanicznej autorki (przynajmniej po imieniu można tak sądzić). Nie wiem moi drodzy i nie jestem w stanie Wam powiedzieć skąd. Za to Wam opowiem o wrażeniach po…

Dr Jan Kuchta „Książka zakazana jako przedmiot zainteresowań młodzieży w okresie dojrzewania”

Dobry dzień wszystkim! Mam nadzieję, że ten szalony rok, który trwa ciut ponad miesiąc, a już dał się we znaki wielu, wielu osobom jest dla Was jednak łaskawszy i ogarniacie sytuację najlepiej jak umiecie. Ja przyznam się Wam szczerze, że średnio ogarniam, ale cóż zrobić. Dzisiaj będzie o książce sprzed prawie stu lat! A jest to książka naukowa, publikacja badająca zainteresowania czytelnicze młodzieży polskiej, a skupiająca się głównie na książkach zakazanych, moralnie podejrzanych i budzących sprzeciw dorosłych.

Edward Karłowicz „Znaczki mówią”

Serdecznie chciałbym Was powitać Internetowi szperacze i szperaczki. Na tym moim ugorku Internetu. To nawet nie jest ogródek, który sam sobie uprawiam jak to mawiał Kandyd, ale naprawdę kawał skalistej, suchej, nieogarniętej zerojedynkowej gleby. Ale jednak tę moją klawiaturową sochą oram ten kawałek. I czasem mi coś nawet wyjdzie. Dzisiaj będzie o znaczkach, o filatelistach i o tym, że za pomocą znaczków można opowiedzieć wiele historii. Także można opowiedzieć historię życia człowieczego.

Krzysztof Rejmer „Zapomniana historia nauki czyli fantazje i facecje naszych dziadków”

Cześć czołem kluski z rosołem! Jak tam? U mnie bardzo dziwne czasy nastały i nawet nie wiem jak się nazywam, ale to chyba standard. Wbrew pozorom jesień nie stała się czasem zastoju – wręcz przeciwnie dzieje się dużo i mocno. Trochę zawodowo, trochę prywatnie, ale w miarę ok. Za to pogoda całkiem ładna tej jesieni była i jest.

Cezary Łazarewicz „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”

Cześć, w momencie, gdy piszę te słowa przez Polskę przetaczają się wichury, nad Polską zbierają się czarne, naziolskie chmury, a rząd szykuje Polkom i Polakom los ponury. Nic tylko brać sznury… Powinienem zostać wieszczem, ale za mało narkotyków zjadłem, aby móc być jak Mickiewicz czy inny wieszcz. Dzisiaj będzie o książce smutnej, przerażającej i opisującej prawdziwe wydarzenia, które wstrząsnęły Polską dawno, dawno temu.