Przeróżne formaty książki – zabawny rysunek.

Internet pokazał mi taki oto rysunek pana Toma Gaulda: Moje pierwsze skojarzenie to „Kongres futorologiczny” Lema, w którym Ijon Tichy odwiedzając księgarnię przyszłości ma pełen asortyment literatury w postaci pigułek: „Nareszcie dowiedziałem się, jak wejść w posiadanie encyklopedii. Już ją mam nawet — mieści się w trzech szklanych fiolkach. Kupiłem ją w naukowej sięgarni. Książek

Garść różnych, bardzo różnych fotografii.

Alfred Hitchcock na planie "Ptaków". Fot. Phillippe Halsman, 1962

Alfred Hitchcock na planie „Ptaków”. Fot. Phillippe Halsman, 1962

Zdjęcia zwłaszcza te stare przyciągają mnie jak magnes. Dziękuję codziennie Internetowi, że jest i że za jego sprawą (i ludzi, którym się chce tworzyć sieć) mogę patrzeć w przeszłość. Oglądając na fotografiach rzeczy zwykłe, niezwykłe i niezwykle zwykłe. Tak mnie naszło żeby się z Wami podzielić różnymi fotografiami, które według mnie mają to COŚ.

Z Pegazem pod gazem, czyli odpowiedź na ankietę o stanie sztuki w Łodzi w roku 1947.

pegazem

Moi drodzy, ci którzy czytają moją pisaninę powinni się domyślać lub wiedzieć, że mam do alkoholu stosunek dość liberalny, by nie powiedzieć wręcz, że alkohol lubię, znam, spożywam i często przez niego cierpię. Takie życie.

Kazimierz Kyrcz Jr „Podwójna pętla”

"Podwójna pętla" opowiada o życiu policjanta, dlatego dzisiejsze zdjęcia będą z motywem przewodnim policji. Oto pies policyjny. Źródło: https://flic.kr/p/5TJoyH

„Podwójna pętla” opowiada o życiu policjanta, dlatego dzisiejsze zdjęcia będą z motywem przewodnim policji. Oto pies policyjny. Źródło: https://flic.kr/p/5TJoyH

Praca w policji nie należała nigdy do moim marzeń. Znam kilu policjantów i wiem, że nie jest to lekka, łatwa i przyjemna robótka. Z opowiadanych przez nich historii bardzo często wieje takim absurdem, groteską, że ciężko uwierzyć w ich prawdziwość. Dlatego też Mateusz policjant z krakowskiej policji wzbudził we mnie zaufanie, bo z jego opowieści o pracy w policji czuć doświadczenie. A „Podwójna pętla” to książka po części o pracy w policji.

Paweł Dunin – Wąsowicz „Fantastyczny Kraków”

A z tym plakatem to chyba raczej wszyscy wiedzą co było inspiracją:)

A z tym plakatem to chyba raczej wszyscy wiedzą co było inspiracją:)

Na książkę „Fantastyczny Kraków” Dunina – Wąsowicza ostrzyłem sobie ząbki od dłuższego czasu, ale zawsze coś wypadało i zakupić jej nie mogłem. Dopiero na Targach Książki, które były minęły całkiem niedawno odwiedziłem stoisko Narodowego Centrum Kultury i zaopatrzyłem się w kilka książek po bardzo atrakcyjnej cenie:) Pozdrawiam przemiłe Panie ze stoiska.

Aha i dzisiejszy wpis będzie ilustrowany wykonanymi przeze mnie GIFami z motywem fantastycznego Krakowa w tle. Mam nadzieję, że się spodobają.

Strachy w stylu retro.

Naprzód do boju! Niech Śmierci zwyciężą! Źródło: https://flic.kr/p/9kgZiT

Naprzód do boju! Niech Śmierci zwyciężą! Źródło: https://flic.kr/p/9kgZiT

Dwa wpisy w ciągu jednego dnia! Takie rzeczy wyczynia Charlie. Tego u mnie chyba jeszcze nie grali. Zapoznam Was moi drodzy z ciekawą galerią zdjęć sprzed wielu, wielu lat. Zdjęcia będą w tematyce Halloween, bo dziś jest ten dzień. I chociaż ja go w żaden szczególny sposób nie obchodzę to uważam, że zawsze można znaleźć okazję do wrzucenia fajnych wintydż zdjęć.

Jerzy Sosnowski, Jerzy Bralczyk, Andrzej Markowski, Jan Miodek „Wszystko zależy od przyimka”

Taką graficzkę stworzyłem z cytatem Słowackiego z "Beniowskiego".

Taką graficzkę stworzyłem z cytatem Słowackiego z „Beniowskiego”.

Ponad dwa lata opisałem Wam książkę, która zajmowała się barbaryzmami i dziwolągami językowymi. Była to wydana w roku 1888 książka Józefa Blizińskiego.Jeśli chcecie ją zobaczyć kliknijcie sobie tutaj. W popełnionym wówczas wpisie zwróciłem uwagę na fakt, że wiele słów wymienianych przez Blizińskiego jako barbaryzmy i zupełnie niepasujące do języka polskiego kalki z innych języków, w obecnej współczesnej mi i Wam moi drodzy Czytelnicy tegoż poletka internetu polszczyźnie funkcjonuje doskonale. A dzisiaj będzie o książce, która również porusza językowe problemy. A wpis będzie przerywany wstawkami audio i video. Wstawki będą o języku oczywiście.

Tomasz Kołodziejczak „Schwytany w światła”

Taką ilustrację można znaleźć w zasobach Internet Archive. Źródło: https://flic.kr/p/oes9LS

Obcy sprzed wielu setek lat. Taką ilustrację można znaleźć w zasobach Internet Archive. Źródło: https://flic.kr/p/oes9LS

Druga część cyklu „Dominium Solarnego” Kołodziejczaka. „Schwytany w światła” Zajdla za rok 1999 nie dostał, ale powieść była nominowana. Co u mnie rzadkie spełniłem obietnicę jaką złożyłem po przeczytaniu pierwszej części, że postaram się poznać drugą. I udało mi się! Niech biją dzwony, orkiestra niechaj gra „Marsza Triumfalnego” z „Aidy” Verdiego, a dziewice sypią kwiatki pod stopy me. Bom dokonał niemożliwego otóż byłem przeczytałem kolejną książkę! W jakimś tam logicznym porządku. I nawet nie minęło pół roku, od momentu, gdy skończyłem „Kolory Sztandarów”. Kliknijcie w link jak chcecie się dowiedzieć o co chodzi w cyklu Kołodziejczaka, bo w tym wpisie za dużo szczegółów nie będzie.

Feliks W. Kres „Północna granica”

Co z tego, że zdjęcie ani z epoki w książce, ba! Nawet nie z tego świata, ale główną formacją w "Północnej granicy" jest jazda to macie tutaj gościa na koniu. Źródło: https://flic.kr/p/89fUYk

Co z tego, że zdjęcie ani z epoki w książce, ba! Nawet nie z tego świata, ale główną formacją w „Północnej granicy” jest jazda to macie tutaj gościa na koniu. Źródło: https://flic.kr/p/89fUYk

Zacznę może od wyznania. Nie martwcie się nie będzie jakieś szalenie intymne i tajemnicze. Wyznanie będzie proste – chciałbym w skrytości ducha (teraz już nie takiej wielkiej), by doba pozwalała na znacznie więcej niż pozwala. A czas, który jak wszyscy wiemy pojęciem względnym jest, zatrzymywał się w momencie gdy czytam książkę. Zatrzymywał się dosłownie, a nie tylko w moim relatywnym ujęciu. A rzeczywistość jaka jest każdy widzi: człowiek wciąga książkę nosem niczym bogaty, rozpuszczony dzieciak tony kokainy, odrywa wzrok od lektury i nagle okazuje się, że czas nie stanął w miejscu, a godzina jest lekko mówiąc poranna, a później dzień niezbyt aktywny i senny.

%d bloggers like this: