Jan Costin Wagner „Księżyc z lodu”

Z czym kojarzy mi się Finlandia? Może będę mało oryginalny, ale z wódką o tej samej nazwie, która w czasach gdy byłem żakiem, tudzież studentem stanowiła rarytas niewątpliwy, nieosiągalny dla pustej sakiewki krakowskiego studenta, do tego studenta bibliotekoznawstwa. Finlandia kojarzy mi się jeszcze ze straszliwie trudnym językiem, lasami, zimą, jeziorami i wojną z ZSRR w

Długi weekend is coming…

Jak mówi Pismo w Księdze Koheleta: „wszystko ma swój czas […] jest czas rodzenia i czas umierania, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, […] czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymania się od nich”.   Zaprawdę powiadam Wam niech w całej naszej krainie nastanie czas śmiechu i

Nocni lokatorowie Plant…

Wiosna! Co prawda na razie w dość zimnej, deszczowej szacie, ale nie można zaprzeczyć, że w końcu jest. Wspomniane w tytule Planty zaczynają zielenieć, życie nocne zaczyna rozkwitać, niemal dokładnie jak przed osiemdziesięciu laty, tylko nikt już tej piosenki przytoczonej w zamieszczonych poniżej  „Migawkach” z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” dziś nie śpiewa. Dziś jest trochę lepiej,

Ludwik Stanisław Liciński „Halucynacje ; Z pamiętnika włóczęgi”

  Kiedy czytałem próbę biografii Korczaka, Joanna Olczak – Ronikier wspomniała o epizodzie w życiu młodego Janusza, w którym Korczak włóczył się po melinach i pił wódkę z prostytutkami, złodziejami i „andrusami” warszawskimi. Towarzyszem jego eskapad był pisarz, który był „wschodzącą” gwiazdą polskiej literatury. Wielu uznanych polskich literatów, dziennikarzy, krytyków literackich wróżyło mu ogromny sukces.

Charlie na wystawie…

Czasem miłe i fajne rzeczy mogą spotkać człowieka z zupełnie niespodziewanej strony i w jak najmniej oczekiwanym momencie. Będzie dzisiaj trochę nieskromnie, bo będę się chwalił! Otóż jeden z moich wpisów pod tytułem „Miejska twórczość” (to ten w którym opisuję zdjęcia Manifestu Anonimowego Twórcy) stał się inspiracją dla artystki! Ciąg zdarzeń przyczynowo – skutkowych wyglądał

Jacek Hugo-Bader „Biała gorączka”

Są książki mocne, są książki tak mocne, że po ich lekturze człowiek długo nie może się otrząsnąć. Książka o której napiszę poniżej taka była. Trochę o autorze – pan Jacek jest reporterem „Gazety Wyborczej”. Podróżuje dużo po byłych krajach Związku Radzieckiego. Wydał dwie książki ze swoimi reportażami o jednej napiszę poniżej. „Biała gorączka” to zbiór

%d bloggers like this: