Długi weekend is coming…

Jak mówi Pismo w Księdze Koheleta: “wszystko ma swój czas […] jest czas rodzenia i czas umierania, czas burzenia i czas budowania, czas płaczu i czas śmiechu, czas zawodzenia i czas pląsów, […] czas pieszczot cielesnych i czas wstrzymania się od nich”.

 

Zaprawdę powiadam Wam niech w całej naszej krainie nastanie czas śmiechu i czas pląsów. Niech czas pieszczot cielesnych ogarnie wszystkich i wszędzie. Rodacy! Majówkę czas zacząć. Ja jako zapobiegliwy człowiek już w styczniu czterdziestego szóstego zarezerwowałem sobie ten termin. Wybrałem zaledwie trzy dni urlopu a majówkował się będę ponad tydzień. To można w naszym kraju pokochać.

Dlatego życzę Wam pięknej pogody, zimnego piwa/wina/wódki/whisky/rumu/tequili/bacardi/mojito czy co tam będzie pić, sączyć, wlewać do swych gardeł. Odpocznijcie od wszystkiego.

Ja sam będę podbijał mazurskie jeziora pijąc, śpiewając, tańcząc i odwiedzając wszystkie porty. To będzie mój pierwszy raz na Mazurach, pierwsze dłuższe pływanie na jachcie. Dlatego wish me luck!

Nie będzie mnie w Sieci przez tak długo, mam nadzieję, że zatęsknicie:)

I uśmiechu życzę!

Się śmiej!

Się śmiej!

4 thoughts on “Długi weekend is coming…

  1. O rany.. pływało się po Mazurach.. Cudnie, panie. Gdybyś przypadkiem zajrzał do Mikołajek, sprawdź mi, czy nadal sprzedają gofry na jednym z mostów. Co to były za gofry, jeeeeeesu.. :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook