Nocni lokatorowie Plant…

Wiosna! Co prawda na razie w dość zimnej, deszczowej szacie, ale nie można zaprzeczyć, że w końcu jest. Wspomniane w tytule Planty zaczynają zielenieć, życie nocne zaczyna rozkwitać, niemal dokładnie jak przed osiemdziesięciu laty, tylko nikt już tej piosenki przytoczonej w zamieszczonych poniżej  “Migawkach” z “Ilustrowanego Kuryera Codziennego” dziś nie śpiewa.

IKC1925nr96

IKC1925nr96

Dziś jest trochę lepiej, bo służby porządkowe dość często patrolują Planty, ale można powiedzieć, że tę notkę spokojnie mógłby wysmarować i dzisiaj jakiś dziennikarz obywatelski. Za tem moi drodzy WIOSNA!

Tradycyjnie już Małopolska Biblioteka Cyfrowa.

Pszczoły walczą z alkoholizmem…

Ja wiem, że alkohol to zło, a jego nadużywanie prowadzi często do patologii.

Znam jego zgubne skutki na własnej skórze… a może lepiej będzie powiedzieć na własnej wątrobie. Dlatego staram się hołdować zasadzie złotego środka (czasem mi się nie udaje i ponoszę sromotną klęskę, lecz z upadku podnoszę się i podejmuję dalszą walkę).

Nic więc dziwnego, że od zawsze aktywiści, działacze wszelakich lig trzeźwości, lekarze promowali różnego rodzaju kuracje antyalkoholowe, lecz to co wymyślili osiemdziesiąt lat temu Amerykanie…

Ich pomysły walki z alkoholem przerażają i przyprawiają o dreszcze…

IKC1925nr74

IKC1925nr74"

 

“Prawidłowa kuracja lekarska”? Na pewno ukąszenia pszczół były doskonałą terapią szokową i wielu pijaków skutecznie zniechęciły do spożywania nadmiernych ilości trunków wysokoprocentowych. Mając do wyboru: abstynencję albo wielokrotne użądlenie przez pszczoły, wielu wybrałoby abstynencję.

Co do jadu pszczelego, czyli apitoksyny, jako substancji leczniczej, na Wikipedii (wiem, wiem, bibliotekarz a jedzie po najmniejszej linii oporu), znajdziemy informację, że jad pszczeli jest wykorzystywany farmakologicznie, a medycyna ludowa od wieków poleca ukąszenia pszczół. Istnieje również coś takiego jak apiterapia, czyli leczenie produktami pochodzącymi od pszczół. Dziś też można dać się pokąsać przez pszczoły w celach zdrowotnych (oczywiście pod kontrolą lekarza).

Mam nadzieję, że swoim wpisem nie przyczynię się do powrotu pomysłu sprzed lat i nikt w Izbach Wytrzeźwień nie będzie pijaków wrzucał do ulów.

P. S. Tradycyjnie już napiszę Wam, że znalezione w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej.