Nocni lokatorowie Plant…

Wiosna! Co prawda na razie w dość zimnej, deszczowej szacie, ale nie można zaprzeczyć, że w końcu jest. Wspomniane w tytule Planty zaczynają zielenieć, życie nocne zaczyna rozkwitać, niemal dokładnie jak przed osiemdziesięciu laty, tylko nikt już tej piosenki przytoczonej w zamieszczonych poniżej  “Migawkach” z “Ilustrowanego Kuryera Codziennego” dziś nie śpiewa.

IKC1925nr96

IKC1925nr96

Dziś jest trochę lepiej, bo służby porządkowe dość często patrolują Planty, ale można powiedzieć, że tę notkę spokojnie mógłby wysmarować i dzisiaj jakiś dziennikarz obywatelski. Za tem moi drodzy WIOSNA!

Tradycyjnie już Małopolska Biblioteka Cyfrowa.

Pani Wiesna chyba przyszła :)

Piękna pogoda za oknem, słoneczko świeci, ptaszki ćwierkają. No po prostu coś cudownego.
W związku z nadejściem wiosny byłem w niedzielę na Rynku Głównym gdzie zebrali się rowerzyści z Masy Krytycznej Kraków by utopić Marzannę oraz złe przepisy rowerowe. Zjawiło się całkiem sporo luda. Była honorowa rundka dookoła Rynku a później topienie tej kukły symbolizującej Zimę we Wiśle.

Marzanne przed utopieniem

Najpierw ta suka spłonęła a później popłynęła :D

Najpierw ta suka spłonęła a później popłynęła :D

Mam nadzieję, że ta dobra stara, słowiańska i pogańska tradycja pomoże i ta zima, ta biała suka długo do nas nie zawita :D

Mam jeszcze jedną taką refleksję – piękna pogoda sprawiła, że na ulicach pojawiło się coraz więcej rowerzystów, którzy powyciągali rowery z piwnic, szop czy z czego tam i rozkoszują się jazdą. Nie chcę tu wyjść na jakiegoś kozaka ale przyznam się, że mam pewne poczucie wyższości nad tymi, którzy podczas zimy przesiedli się do komfortowych i przestronnych autobusów komunikacji miejskiej, a teraz wracają na rowerki. Ja calutką zimę do pracy śmigałem na rowerku :D. Uff musiałem sobie troszkę przysłodzić. Tak czy siak wszyscy jesteśmy jedną bracią :) Pozdrawiam serdecznie :)

Biedronka w bibliotece…

I nie mam tu na myśli popularnego Dyskontu spożywczego, tylko taką prawdziwą biedroneczkę w kropeczki. Pałętało się toto po stoliku. Czyżby to zapowiedź wiosny? Póki co w Krakowie cudna pogoda – słoneczko świeci, śnieg się topi i tak dalej i tak dalej.

biedroneczka

biedronka2

Chwilkę sobie pospacerowała po mojej ręce a później pofrunęła gdzieś. Mam nadzieję, że to nie była ta jakaś zła biedronka z Azji tylko ta nasza swojska, polska biedrona.