Lewiatan to według książki napisanej przez niejakiego Jahwe, ogromny potwór morski, który kumpluje się z Behemotem i razem wyrywają Hiobowe córy. Dziś Lewiatan w takim kontekście (ogromnego stwora) funkcjonuje w dzisiejszym języku polskim. No może oprócz tego, że jest też taka znana sieć sklepów. I śmiem twierdzić, że wielu moim rodakom najpierw przyjdzie do głowy…
Kolejna książeczka przeczytana przez Charliego ze działu fantastyki. Wpadła mi łapki zupełnie przypadkiem ale już nie przypadkiem postanowiłem ją przeczytać. Co mamy w tym zbiorku. Otóż opowiadania jakie zostały nominowane czy też zostały laureatami nagrody literackiej im. Janusza A. Zajdla. Jednej z najważniejszych nagród polskich jeśli chodzi o science – fiction i fantastykę. Maja Lidia…
Jest święto, jest delikatny kacyk, jest mega lenistwo, jest piękna pogoda – ogólnie super jest :) W takim nastroju opowiem wam o kolejnej książce Rudnickiego jaką przeczytałem. Będzie to wznowienie wydanej dziesięć lat temu „Męki kartoflanej”. Książka składa się z krótkich i dłuuugich opowiadań. Napisanych na przestrzeni kilkunastu lat przez Rudnickiego. Cóż rzec wam o…
Moi drodzy w łapki Charliego wpadła antologia, o której słyszał wcześniej ale dopiero teraz mógł ją przeczytać. Cóże to za zbiór opowiadań, czegóż dotyczący. Otóż wydawnictwo Fabryka Słów zebrało kilku polskich autorów fantastyki oraz science-fiction i kazała im napisać opowiadania dotyczące czasu, jego upływu, jego przepływu, uciekania i tak dalej. Tytuł antologii „Tempus fugit” to…
Ta książka jeszcze przed jej oficjalnym ukazaniem się wzbudziła ogromne emocje. Cóż trudno nam Polakom przyjąć do wiadomości, że nasi rodacy mogli zachowywać się jak skurwysyny i zabijać, okradać, gnębić Żydów podczas drugiej wojny światowej. Przecież cała nasza martyrologia z okresu drugiej wojny światowej to walka z Niemcami i bycie tymi dobrymi. Po ukazaniu się…
Powrót do mojego ulubionego gatunku trwa. Tym razem będzie o klasyku nad klasykami po germańsku będzie to Klassiker der Klassiker (albo jakoś tak). Trochę historii bo tej książki raczej nie da się opisywać bez historycznego tła. Zacznijmy od tego, że została wydana w roku 1950! W tamtych czasach Mars mógł wydawać się planetą, która zostanie…
Jest piękny majowy wieczór, ostatni majowy wieczór roku 2011. A Charlie zamiast siedzieć gdzieś na piwku siedzi przed lapkiem. Co prawda dopiero wrócił z zimnego browarka, ale wciąż czuje niedosyt. Po raz pierwszy od dawna włączyłem TV a tu niespodzianka na jedynce leci Terminator jedynka. I choć opowieść o gościu co się po czesku nazywał…
Ha! Charlie is back! Niestety może nie z super wypasionym postem ale po prostu z opowieścią o kolejnej przeczytanej książce. Chciałbym zacząć od wyznania, biję się w piersi, zaniedbałem ostatnio fantastykę, science fiction potwornie. Nie czytam zupełnie a to przecież gatunek, z którym Charlie poznawał świat literatury tak naprawdę. Żadne tam Homery, Balzaki – Charlie…
Już wspominałem, że to miasto moje ukochane nie przestaje mnie zaskakiwać wciąż. I tak też było wczoraj. Otóż nie wiem, jak wielu ludzi zwróciło na to uwagę. Koło Kina „Ars” na ulicy świętego Jana idąc w stronę rynku na bocznych ścianach poczynając od kina znajduje się jedyne w swoim rodzaju Manifesto, przekaz, krzyk Anonimowego Twórcy. Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem zdjęcia tego Mocnego, Niepowtarzalnego Aktu Twórczego. Zdjęcia poniżej, później postaram się w swym zadufaniu i przeświadczeniu o mej mądrości i przenikliwości napisać Wam: o co Kurwa moim zdaniem chodziło Anonimowemu Twórcy. Zdjęcia zaserwowane będą w kolejności takiej, jakiej można zobaczyć wpisy na ścianach idąc w stronę rynku. Uważam bowiem, że i kolejność ma tutaj olbrzymie znaczenie.
To zdecydowanie nie moje drugie imię :D No ale cóż zrobić, muszę się jakoś ogarnąć. Pierwszy tydzień w pracy po powrocie z Monachium minął całkiem spoko – wiadomo pytania: Jak było? i tak dalej i tak dalej. Na początku chciałem ściemniać, że było do dupy i żeby nikogo innego nie wysyłali następnym razem bo ja…