Robert Silverberg „Zamek Lorda Valentine’a”

Znalezione na http://wall.alphacoders.com/big.php?i=121793

Znalezione na http://wall.alphacoders.com/big.php?i=121793

Nie odkryję Ameryki jeśli powiem, że wracanie do lektur z młodości może mieć dwojakie skutki. Pozytywne lub negatywne. Pozytywne skutki to po prostu ponowna projekcja wszystkich emocji, które doświadczyliśmy podczas czytania książki – dodatkowo wzmocniona naszym doświadczeniami. Negatywny to rozczarowanie, zniechęcenie i zdziwienie, że takie coś mogło się kiedyś podobać. Ja dzisiaj opowiem o kolejnej książce z lat nastoletnich, która kiedyś mnie wciągnęła i wchłonęła jak nałogowego alkoholika darmowa butelka wódki (chociaż to zły przykład, bo to nałogowy alkoholik wciąga i wchłania butelkę wódki). Jeśli chcecie się dowiedzieć jak wypadło spotkanie po latach – zapraszam.

Cory Doctorow „Homeland”

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Dzisiejszy wpis zdominują zdjęcia vintage, głównie z rodzaju WTF?! Ale na początek macie piękną bibliotekę. Źródło: http://www.architecturendesign.net/50-of-the-most-majestic-libraries-in-the-world/

Kolejna książka Cory’ego Doctorowa za mną. Tym razem przeczytałem drugą część przygód Marcusa, który jest bohaterem “Małego brata”. Koniec mojego czytania zbiegł się z wydarzeniami z  Paryża i tym co sie działo potem. Dlaczego do tego nawiązuję? Sprawdźcie.

„Dead inside: Do not enter…” – niesamowity notatnik z czasów zombie apokalipsy!

Okładka. Tej budzącej mój zachwyt książki.

Okładka. Tej budzącej mój zachwyt książki.

Hej! Z reguły piszę o książkach przeze mnie przeczytanych, ale dzisiaj pokażę Wam kilka zdjęć z książki, której pomysł i wykonanie sprawiło, że mocniej moje serduszko zabiło.

Cory Doctorow „Lawful Interception”

Źródło: https://flic.kr/p/4WrJkA

Wujek Sam lubi słuchać… Źródło: https://flic.kr/p/4WrJkA

Na razie nie chcę czytać powieści, która zdobyła Zajdla w 1994, a jest nią “Krew elfów” Sapkowskiego. Jak już zacznę czytać “Krew…” to pewnie chciałbym skończyć cały cykl o Wiedźminie, dlatego też czyszczę sobie Kundelka z różnego rodzaju wpisów z blogów, artykułów i krótkich nowelek, które można sobie od czasu do czasu gdzieś na stronach różnych wydawnictw dorwać. I tak na przykład wydawnictwo TOR od czasu do czasu umieszcza takie nowelki. Tę, którą ja przeczytałem można znaleźć pod adresem:

http://www.tor.com/stories/2013/08/lawful-interception

Jack L. Chalker „Medusa: Tiger by the tail” („Meduza: Tygrys w opałach”)

Ilustracja w klimacie całego cyklu. Źródło: http://weareallstarstuff.tumblr.com/post/27092133881

Ilustracja trochę utrzymana w klimacie całego cyklu. Źródło: http://weareallstarstuff.tumblr.com/post/27092133881

Wraz z ostatnim naciśnięciem przycisku “next page” w moim czytniku skończyła się również moja po trosze sentymentalna podróż do “Świata Rombu”. I muszę Wam szczerze powiedzieć, że po lekkim dołku jaki przyniósł mi “Charon…”, „Meduza…” poprawiła opinię o całym cyklu.

Jack L. Chalker „Charon: A Dragon at the Gate” („Charon: Smok u wrót”)

Obrazek z naszego kosmosu. Pluton i Charon. Źródło: https://flic.kr/p/7eCzjv

Obrazek z naszego kosmosu. Pluton i Charon. Źródło: https://flic.kr/p/7eCzjv

Jak widać kolejny wpis pojawił się znacznie szybciej. Fala nostalgii już mi minęła, gdyż nigdy nie czytałem trzeciej części cyklu „Czterech Władców Rombu”. I nie wiem czy ów brak nostalgii nie sprawia czasem, że tę część oceniłbym znacznie gorzej niż poprzednie części.

Jack L. Chalker „Cerberus: A Wolf in the Fold” („Cerber: wilk w owczarni”)

Cerber według wizji Williama Blake. Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cerberus-Blake.jpeg

Cerber według wizji Williama Blake. Źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cerberus-Blake.jpeg

Trochę czasu minęło odkąd tu zaglądałem. Niestety wakacje nie są dobrym okresem na systematyczne prowadzenie bloga. Za dużo się dzieje, jakieś urlopy, jakieś duże imprezy, na których spożywa się spore ilości C2H50H. I praca. Tak mi mijają te wakacje. Są trochę dziwne, ale nie jest tak źle.

Jack L. Chalker „Lilith: wąż w trawie”

Wąż ukazany jako kobieta - Lilith. Ilustracja z książki "Demonology and devil-lore", 1879. Źródło: https://flic.kr/p/ow1TxL

Wąż ukazany jako kobieta – Lilith. Ilustracja z książki „Demonology and devil-lore”, 1879. Źródło: https://flic.kr/p/ow1TxL

Jadę w sentymentalną podróż czytelniczą dzisiaj moi drodzy i tak będę jechał przez najbliższe dni. Była pewna książeczka, którą Charlie przeczytał w swojej miejskiej bibliotece. Książka owa była pierwsza z cyklu. Później Charlie dorwał drugą książkę z owego cyklu. Nabrał ogromnego apetytu na ostatnie dwie części. Na jego nieszczęście biblioteka w pięknym miasteczku nie miała kolejnych dwóch tomów. Charlie szczenięciem będąc obiecał sobie, że w przyszłości zdobędzie pozostałe dwie książki. Nie sądziłem, że uda mi się to zrobić dopiero w momencie, gdy będę się zbliżał do trzydziestki:)

Harry Harrison „Make room! Make room!” („Przestrzeni! Przestrzeni!)

Ziemia nocą. Źródło: https://www.flickr.com/photos/wwworks/2712985992
Ziemia nocą. Źródło: https://www.flickr.com/photos/wwworks/2712985992

Czasem w mej pamięci z przeczytanych dawno temu książek zostają jedynie krótkie fragmenty, które zostały się niczym spiżowe posągi w mych szarych komórkach, na wieczną rzecz pamiątkę. I często odświeżając sobie książkę praktycznie nie pamiętam z niej nic i z niecierpliwością czekam, aż natrafię na ten fragment, który nawet po tylu latach wciąż świeżością w mojej głowie pachnie i z wyrazistością olbrzymią staje przed oczyma duszy mojej.

J. G. Ballard „Witaj Ameryko”

Prawdopodobnie kryzysy paliwowe w latach siedemdziesiątych znacząco przyczyniły się do powstania książki. Źródło: http://www.npr.org/blogs/pictureshow/2012/11/10/164792293/gas-lines-evoke-memories-oil-crises-in-the-1970s
Prawdopodobnie kryzysy paliwowe w latach siedemdziesiątych znacząco przyczyniły się do powstania książki. Źródło: http://www.npr.org/blogs/pictureshow/2012/11/10/164792293/gas-lines-evoke-memories-oil-crises-in-the-1970s

„Stany Stany fajowa jazda, zjednoczonych łopot flag” śpiewał swego czasu Muniek Staszczyk. Ziemia Obiecana dla milionów, kraina nieograniczonych możliwości. Wystarczy tylko chcieć i ciężko pracować, a wszystko padnie Ci do stóp. „American Dream”, który spełniał się przez ostatnie stulecie. Czy dalej się spełnia? Nie wiem, bo nie znam tego z własnego doświadczenia. A co napędza sukces Żandarma Świata? Co sprawia, że USA wciąż dzierżą palmę pierwszeństwa?