Prezent na gwiazdkę…

Nic nie dostałem na Mikołaja :( zupełnie nie wiem czemu, przecież byłem grzeczny – w tym roku udało mi się przeprowadzić staruszkę na drugą stronę jezdni! Proszę mi szczerze powiedzieć komu tak naprawdę się to zdarzyło? Musiałem więc sam sobie zafundować prezent. I dzisiaj przyszła… Chciałem ją mieć już gdzieś tak od 3 klasy liceum

Stanisław Lem „Ciemność i pleśń”

„Ciemność i pleśń” to zbiór sześciu opowiadań Lema. Dwa znałem wcześniej bo głównym bohaterem tych opowiadań był Pirx. Ogólnie Lema głównie kojarzę właśnie dzięki Pirxowi oraz dzięki książce „Bajki robotów”. Coś tam innego również czytałem, ale rozwiało się to w mrokach niepamięci. Ogólnie wrażenia po lekturze są bardzo pozytywne. Czytało się bardzo zgrabnie, lektura wciągnęła.

Mikołaj Ostrowski „Jak hartowała się stal”

Towarzysze, towarzyszki – młodzi komsomolcy i komsomołki, bolszewicy złączeni razem w walce z burżuazyjnym pasożytem wysysającym krew proletariatu jak pijawka, przedstawiam wam sztandarowe dzieło propagandy radzieckiej i nurtu w sztuce jakim był socrealizm. Do czytania! W ramach czynu pięciodniowego! Niech każde słowo z tej książki wniknie w wasze serca i umocni was w walce o

Antoine de Saint-Exupéry „Mały Książę”

Będzie o książeczce, której nie mogę przetrawić, której nie lubię. Nie pamiętam, w której klasie się czytało „Małego” ale zapamiętałem pewien rodzaju wstręt do tej książki. Musiałem przeczytać ją ostatnio ponownie. Będę szczery nic się nie zmieniło – dla mnie to jakiś stek bzdur, pół prawd napisanych przez rozgoryczonego życiem kolesia. Książka była maglowana na

Edmund Niziurski „Sposób na Alcybiadesa”

Będzie o książeczce, którą raczej kojarzy większość z nas. W ramach dodatkowego zajęcia musiałem sobie ją przypomnieć. Cóż można rzec o tej książce? Jak dla mnie nie zmieniła się zupełnie i wciąż wydaje mi się ciekawa, zabawna, śmieszna. Humor słowny bawił mnie tak samo jak kiedyś. Główni bohaterowie są mi dosyć bliscy. Choć po obejrzeniu

Kira Gałczyńska „Gałczyński”

Postanowiłem zmienić trochę formułę. Teraz będę pisał o przeczytanych książkach na głównej. A czemu, a bo tak :) Będzie o książce biograficznej napisanej o Gałczyńskim przez jego córkę. Ogólnie jakoś nie przepadam za biografiami, ale że lubię Gałczyńskiego sięgnąłem po książkę. Ogólnie wrażenie nie jest złe – dużo ciekawych fotografii, dokumentów. Kilka nieznanych faktów, przynajmniej