Sławomir Mrożek „Donosy”

Moja biblioteka posiada ciekawą kolekcję książek z tak zwanego „drugiego obiegu”, czyli nielegalnych wydawnictw z okresu PRL. Książki te „drukowane” chałupniczymi metodami to literatura zakazana zarówno w PRL jak i w Związku Sowieckim. To opracowania historyczne odkłamujące zafałszowaną historię oraz publicystyka społeczno – ekonomiczna oraz literatura tak zwana „wywrotowa”. W sobotę na dyżurze odwiedził moją…

Feliks W. Kres „Król Bezmiarów”

Hej,ho! na „umrzyka skrzyni „I butelka rumuHej, ho! resztę czart uczyni,I butelka rumu. Tak śpiewał Krzysztof Klenczon w piosence „Statek widmo”. Tak pewnie poza kartami książki śpiewali sobie piraci ze świata stworzonego przez Feliksa W. Kresa, w książce którą to jak się możecie domyśleć przeczytałem. Wyobraźcie więc sobie, że siedzicie w mrocznej izbie,w zatłoczonej portowej…

Aleksander Świętochowski „Utopie w rozwoju historycznym”

„Utopia, jako idealna postać stosunków społecznych, jest najpowszechniejszym pierwiastkiem w świecie ducha. Wchodzi ona w skład wszystkich wierzeń religijnych, teoryj moralnych i prawnych, systematów wychowawczych, utworów poetyckich, słowem, wszelkiej wiedzy i twórczości, dającej wzory życia ludzkiego. Niepodobna bowiem wyobrazić sobie ani takiej epoki, ani takiego narodu, ani nawet takiego człowieka, który by nie marzył o…

Henry Kuttner „Pułapka czasu”

Rozmowy z bukinistami przy krakowskim dworcu owocują bardzo często: a)      Opróżnieniem i tak już pustego portfela b) Ciekawymi książkami, które człowiek przytaszczy do domu c) Chęcią powrotu i jeszcze większego opróżniania portfela, który niestety nie działa jak magiczna sakiewka, w której złoto nigdy się nie skończy  Tak było ze mną ostatnio i przyniosłem do domu…

Jan Stanisław Bystroń „Komizm”

Komizm. Czym jest komizm? Definicja słownikowa bardzo łatwo charakteryzuje nam termin komizm jako:  Mamy więc jasność? Teoretycznie tak, ale z doświadczenia wiem i Wy też pewnie wiecie, że różne rzeczy różnych ludzi śmieszą. Jeden będzie się zaśmiewał z wulgarnego dowcipu o dupie Maryni, drugi z niesmakiem odwróci wzrok i charakterystycznie westchnie nad upadkiem moralnym ludzkości.…

Janusz Zajdel „Paradyzja”

 

zajdel

Zastanawiam się jak pisać o Zajdlu? Czy podchodzić z nabożną czcią do pisarza, który stawiany jest na równi z Lemem przynajmniej jeśli chodzi o rozwój polskiej literatury fantastycznej? Czy może zrównać z ziemią jego dorobek, który nie oparł się próbie czasu i dziś jest li tylko zatęchłym zbiorem słów?

…

Zbigniew Nienacki „Dagome Iudex” – trylogia

 

Ja Dago
Ja Dago Piastun
Ja Dago Władca

               

Dziś opowiem Wam o trzech książkach „Ja Dago”, „Ja Dago Piastun” i „Ja Dago Władca”. Wchodzą one w skład trylogii „DAGOME IUDEX”, którą Nienacki napisał pod koniec lat osiemdziesiątych, a która praktycznie zupełnie nie istnieje w świadomości czytelniczej Polaków (trochę generalizuję, ale tak jest). Chciałbym pochylić się nad przyczynami, które sprawiły, że książka nie stała się hitem, nie zdobyła nagród, nie utrwaliła się w kanonie książek literatury popularnej w Polsce. Jakim cudem Zbigi nie powalił ludzi na kolana swą trylogią?

…

Ferdynand Goetel „Humoreski”

Wiecie czasem tak bywa, że jedno przeczytane zdanie, jakaś krótka notka może doprowadzić do odkrycia czegoś ciekawego, czegoś niespodziewanego. Ja tak miałem z Ferdynandem Goetlem, o którym znalazłem informację w „Fantastyce” z roku 1984. Mieli tam rubrykę o polskich pisarzach fantastycznych i podciągnęli pod nią Goetla, który napisał groteskowo – fantastyczną sztukę komediową „Król Nikodem”.…

Stanisław Lem „Kongres futurologiczny”

Nie wiem co się ostatnio dzieje, ale zupełnie nie mam czasu na porządne zasiądnięcie przed moim blogiem i napisanie jednej, malutkiej recenzji z jednego długiego opowiadania pana Stanisława Lema. Na szczęście teraz piszę te słowa i czuję jak moje neurotransmitery i substancje czynne chemicznie w mózgu łączą się ze sobą w heroicznej próbie zmuszenia dwóch…

Maksym Gorki „Matka”

Maksym Gorki "Matka"
Maksym Gorki „Matka”

Maksym Gorki – imię i nazwisko zapewne obiło Wam się o uszy. Obiło się także mnie; wiadomo literatura socrealistyczna, piewca socjalizmu, jako systemu i ideologii mającej przynieść szczęście i dobrobyt ludzkości. Wielki pisarz radziecki. Tyle słyszałem przed lekturą „Matki”. Lekturą, która bardzo długo trwała, książkę czytałem fragmentami, kawałek po kawałku. Nie dlatego, że była szczególnie trudna, bardziej z powodów braku zbytniego zainteresowania „Matką”. Dlaczego więc ją skończyłem? Po pierwsze rzadko kiedy nie kończę książek, które zacząłem czytać. Nawet jeśli trwa to długie miesiące i lata nawet, to jednak książkę skończę. Po drugie chciałem móc powiedzieć, że „Matkę” przeczytałem i dlatego mam prawo wyrazić o niej opinię.

…
%d bloggers like this: