Brian Stableford „Podróż do Centrum”

Oto okładka pierwszego tomu.

Cześć! Moi drodzy naprawiam błędy i wypaczenia i postanowiłem Wam przedstawić kolejną książkę, ale tym razem całkiem niedawno przeze mnie PONOWNIE przeczytaną, bo znów będzie do powrót do książek z młodości, tylko może nie tak do końca.

Antologia – „Spekulacje”

Jednorożec z profilu Public Domain Revivew na Flickr. Źródło: https://flic.kr/p/e8pdoC

Dobry wieczór, a teraz ostatnio przeczytana przeze mnie książka. Na dniach można powiedzieć. Co mnie skłoniło do przeczytania tej książki? Otóż skłoniło mnie to, że byłem ją zakupiłem w krakowskim antykwariacie szukając zupełnie czegoś innego, ale przy okazji rzuciła mi się okładka w oczy i rysunek. Charakterystyczny dla pewnej serii wydawniczej, którą mam zamiar kiedyś całą przeczytać.

Aleksander Sołżenicyn „Jeden dzień Iwana Denisowicza”

Aleksander Sołżenicyn. Źródło: wikipedia.com

Zdrastwujtje! Witajcie towarzysze i towarzyszki. Zgodnie z obietnicą cofam się w opisywaniu książek w taki sposób, że opisuję te ostatnio przeczytane. Chociaż „ostatnio” w przypadku moich książek to naprawdę spory eufemizm. I nie żartuję. Według lubimyczytac.pl książkę Sołżenicyna przeczytałem pod koniec września. Minęło więc trochę czasu.

Ferdynand Antoni Ossendowski „Zwierzęta, ludzie, bogowie”

Panoramiczne zdjęcie z książki o odkrywaniu Mongolii. Źródło: https://flic.kr/p/ovWZow
Panoramiczne zdjęcie z książki o odkrywaniu Mongolii. Źródło: https://flic.kr/p/ovWZow

Hej, hej! Wędrowcy Internetu przemierzający bezkres cyfrowego świata. Idę za ciosem i z racji tego przeczytałem sobie kolejną książkę Ossendowskiego. Tym razem mój wybór padł na reportaż podróżniczy napisany przez pana Ferdynanda o tytule Zwierzęta, ludzie, bogowie – czasem nosi też tytuł, bądź podtytuł Przez kraj ludzi, bogów i zwierząt. Wybór tym razem był nieprzypadkowy, bo wiele źródeł mówi o książce jako o tej, która przyniosła Ossendowskiemu światowy rozgłos. A poza tym można ją przeczytać całkowicie za darmo na WOLNYCH LEKTURACH. Zachęcam do przeglądania Wolnych Lektur. Tam mogą znajdować się prawdziwe perełki.

Michaił Bułhakow „Notatki na mankietach”

Kiki śpi, ale zasnęła nie przez Bułhakova.
Kiki śpi, ale zasnęła nie przez Bułhakowa.

Notatki na mankietach ściągnąłem z półki w mojej biblio w ten sam dzień, w którym ściągnąłem również Krótko mówiąc, ale w przypadku tej książki (na wielkie moje szczęście) nie było mowy o pomyłce. Trzymałem w ręce zbiór dość wczesnych prób literackich i dziennikarskich Bułhakowa. Ot, takie jego różności z początków twórczości (Charlie – nagroda poetycka jakaś musi wpaść w ręce twe, nie ma bata na batata).

„Rakietowe szlaki” – antologia

Lądowanie na Księżycu:) Grafika autorstwa Joe Chiodo, 1984
Lądowanie na Księżycu:) Grafika autorstwa Joe Chiodo, 1984

Zagłębiam się coraz bardziej w odmęty szaleństwa… Tfu! W otchłanie klasyki. Ostatnio zacząłem na poważnie zbierać książki. Na studiach nie miałem swego kąta (co roku z akademika trzeba było się wyprowadzać, także nie było gdzie tych książek zostawić) dopiero teraz, gdy nastąpiła mała stabilizacja (obym tego w złej godzinie nie wyrzekł) i w momencie gdy większość ludziów książek się pozbywa ja je zaczynam gromadzić:)

Harry Harrison „The Stainless Steel Rat” („Stalowy Szczur”)

Reklama trutki na szczury, ale nie takie stalowe. Źródło: https://flic.kr/p/5Hif6F
Reklama trutki na szczury, ale nie takie stalowe. Źródło: https://flic.kr/p/5Hif6F

“Młodości ty nad poziomy wylatuj, a okiem…” znacie to? Bo ja pamiętam tylko pierwszą zwrotkę tej “Ody…” a przecież uczyłem się jej na pamięć. Dlaczego zaczynam tak górnolotnie? Przywołuję postać Adama M., a w tytule wpisu wyraźnie napisałem, że będzie o “Stalowym Szczurze” Harry’ego Harrisona. Po prostu ponowna lektura tej książki z mej młodości wywołała u mnie smutną refleksję, dotyczącą sięgania po książki sprzed lat. Otóż młodość (mam na myśli młodość nastoletnią, bo młodość trzydziestoletnia to już coś innego) ma swoje prawa i swoje przywary. Jednym z praw jest prawo do zachwycania się rzeczami niekoniecznie, aż tak wartymi zachwytu.

Rafał Aleksander Ziemkiewicz „Pieprzony los Kataryniarza”

Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx
Czy tak wygląda kataryniarz? Źródło: https://flic.kr/p/9BU4Nx

Konsekwentnie choć powolutku czytam sobie powieści i opowiadania, które otrzymały nagrodę Zajdla. Przyszedł czas na rok 1995. Cóż to był za rok moi drodzy! Rok, w którym Internet przestał być finansowany z publicznych pieniędzy rządu USA, rok w którym powstał portal Yahoo! A Wasz skromny bloger miał jedenaście lat i w głowie pstro.

Emma Popik „Tylko Ziemia”

Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic
Ilustracja utrzymana w klimatach postapokaliptycznych. Źródło: http://digital-art-gallery.com/picture/gallery/post_apocalyptic

Odkryłem świetny antykwariat w Krakowie i nie znajduje się on w centrum, lecz zupełnie gdzie indziej. Podjechałem odebrać książkę zakupioną na Allegro, a wyszedłem z całą torbą, a uboższy o kilkanaście złotych zaledwie. Pokłosiem tych zakupów było kilka książek z serii “Fantastyka Przygoda” z Wydawnictwa “Iskry”. Większość to sentymentalne zakupy, a tylko “Tylko Ziemi” (specjalnie powtarzam) nie czytałem (tak mi się przynajmniej wydawało).

Sławomir Mrożek „Donosy”

Moja biblioteka posiada ciekawą kolekcję książek z tak zwanego „drugiego obiegu”, czyli nielegalnych wydawnictw z okresu PRL. Książki te „drukowane” chałupniczymi metodami to literatura zakazana zarówno w PRL jak i w Związku Sowieckim. To opracowania historyczne odkłamujące zafałszowaną historię oraz publicystyka społeczno – ekonomiczna oraz literatura tak zwana „wywrotowa”. W sobotę na dyżurze odwiedził moją

%d bloggers like this: