Ewa Nowak „Pajączek na rowerze”

Ahoj! Jak tam podróżniczki i podróżnicy po szerokich jak trasa łazienkowska światłowodach Internetu? Czy znajdujecie tutaj spokój, odpoczynek, radość? Czy wręcz przeciwnie – smutek, rozczarowanie i ból istnienia? A może zdarza się Wam w Internecie znaleźć ślady dawnej radości z dzieciństwa? Która gdzieś Wam się ulotniła? Dzisiaj będzie o książce o dzieciństwie.

Michał R. Wiśniewski „Wszyscy jesteśmy cyborgami. Jak Internet zmienił Polskę”

Cze! Skąd klikasz? Skąd stukasz? Pamiętacie moje Drogie i moi Drodzy takie przywitanie? Jeśli pamiętacie to jesteście dziećmi irca i modemu tepsy, a jeśli nie to i tak możecie się czegoś ciekawego dzisiaj dowiedzieć. Ja jestem dzieckiem tych czasów i dzisiaj opowiem o książce, która miała ambicje podsumować te prawie trzy dekady sieci w Polsce.

Philip K. Dick „Druciarz Galaktyki”

Hejo, hejo! I już krótsze dni, dłuższe noce i tak w koło Macieju. Zima za pasem, mam nadzieję, że unikniemy większych susz i upałów w te wakacje (choć ja jestem ciepłolubny to nie jestem egoistą, który w imię swojego dobrego samopoczucia życzy wszystkim dookoła udaru). I kolejna książka z „półeczki Syzyfa” trafia do opracowania.

„Antologia SF. Dira necessitas”.

Dzień dobry! „Półeczka Syzyfa” chociaż opróżniana w miarę regularnie i tak ma imponujące rozmiary. Mam nadzieję, że lato dla Was jest łaskawe i staracie się korzystać ze wszystkich jego uroków i nic złego się nie dzieje i jesteście piękni, młodzi, bogaci, a jednocześnie mądrzy, dobrzy, cierpliwi i pomagacie innym. Chciałbym żeby Polska była pełna takich ludzi. Ale robimy swoje z materiałem, który mamy. I trzeba działać, nie stać w miejscu, bo akapity się same nie zapełnią.

„Wizje alternatywne 3. Antologia polskiej fantastyki”

I stało się! Moje Drogie i Moi Drodzy! Na półce, którą roboczo określam ”półeczką Syzyfa” nadejszła kolej trzeciej części antologii „Wizji alternatywnych”. O poprzednich dwóch możecie przeczytać TUTAJ i TUTAJ. W te upalne dni, które przetaczają się nad Polską teraz może znajdziecie chwilę wytchnienia w opisie każdego z opowiadań z tomu. Tradycyjnie już zapraszam :)

Tomasz Fijałkowski „Antipolis”

Cześć! Czy zdajecie sobie sprawę, że minęło już pół roku 2021? Czy rozumiecie, że rzeczywistość, w której żyjemy pędzi jak szalona i ani widzi, ani słyszy żeby trochę zwolnić. I odpocząć. Jeśli to widzicie i macie chwilę, by zwolnić i odetchnąć to gratuluję Wam z całego serduszka, bo pamiętajcie, że czasem może wtargnąć w nasz świat INNA RZECZYWISTOŚĆ, a co jeśli będzie to rzeczywistość ze świata wykreowanego przez Tomasza Fijałkowskiego?

J. G. Ballard „Zatopiony świat”

Jadziem z tym koksem moje Drogie i moi Drodzy! Pół roku 2021 za nami. Jakoś ta kula się toczy, ale coraz bardziej narowista jest i coraz bardziej powinniśmy się przygotowywać do gorszych czasów. Wieszcz biblioteczny Wam to mówi, a ja się nie mylę… No chyba, że chodzi o wyniki w totka – tutaj nie trafiam regularnie. A dzisiaj o książce, której tytuł wywołał u mnie błąd poznawczy.

Hans Rosling „Factfulness. Dlaczego świat jest lepszy, niż myślimy, czyli jak zastąpić stereotypy realną wiedzą.”

Uff, ale długi tytuł mi się trafił moje Drogie i moi Drodzy! Naprawdę, a nie dopisałem jeszcze dwójki osób, które walnie przyczyniły się do powstania książki, czyli Ola Roslinga i Annę Rosling Ronnlund. Ale stwierdziłem, że już bez przesady. Napiszę o nich później.

Samanta Schwelbin „Kentuki”

Hej, ho! Hej, ho! Do pracy by się szło, pandemii na pohybel. I to się dzieje. Nie wiem kiedy zamieszczę ten wpis, nie wiem jaka będzie sytuacja, ale w momencie, gdy piszę to słowa mam za sobą najcieplejszy jak dotąd dzień w tym roku. I był przecudowny, aż chciało się tą przecudownością podzielić z całym światem, a przynajmniej z naszymi znajomymi w mediach społecznościach. Czy tak robicie? Nie jesteście wyjątkami, też tak czasami robię, ale dzisiaj powiem o książce, która porusza całkiem ciekawe zagadnienie z dziedziny pokazywania swojej prywatności.

Jonathan Carroll „Kraina chichów”

I stało się! Moje Drogie i moi Drodzy wpadający na tego blogaska. Wziąłem byłem przeczytałem książkę, która w mej świadomości funkcjonowała jako jedna z bardziej znanych powieści na świecie. Więc przyszedł jej czas. A tutaj jak się okazało owszem książka jest popularna na świcie, ale popularnością największą cieszyła się w Polsce moi Drodzy i moje Drogie!