Mikołaj Łoziński „Książka”

Laureat „Paszportu Polityki” w dziedzinie literatura za 2011, to już  powinno mi coś mówić. Rozchwytywany pisarz młodego pokolenia. To również powinno mi coś mówić. Autor „Reisefieber” to też powinno mi coś mówić. Powinno mówić, a nie mówi, psia jego mać! Ignorancją się wykażę i przyznam do indolencji czytelniczej. Nie znałem i nie słyszałem nazwiska Łoziński

Po ziobrze…

Wpis będzie troszkę polityczny. Nie uszło mej uwagi, że dziś nasi „dostojni” parlamentarzyści rozpoczęli kolejną kadencję. Jest trochę przepychanek, ale ja nie o tym:) Przeglądałem dziś rękopisy Ambrożego Grabowskiego w Małopolskiej Bibliotece Cyfrowej. I natrafiłem na taki fragmencik związany z przysłowiami polskimi: Jeśli macie problemy z odczytaniem, to ja służę pomocą. Pierwsze przysłowie zwróciło moją

Pofantazjujmy…

Lubię swoją pracę. Autentycznie. Dzięki niej często miewam zupełnie za friko podróże w przeszłość. Jakim cudem spytacie się ciekawscy moi czytelnicy? Otóż przepis jest prosty jak budowa cepa (choć cepem to trza machać umić a nie tylko wymachiwać jak chujim – jak mawia sąsiad mojego dziadka). Bierzecie starą gazecinę – taki najlepiej tzw. „tygodnik opinii”

%d bloggers like this: