Tomasz Kołodziejczak “Głowobójcy”

Podpis pod zdjęciem brzmi: Shangnyu head hunter skulls. Źródło: https://flic.kr/p/nAaneS

Podpis pod zdjęciem brzmi: Shangnyu head hunter skulls. Źródło: https://flic.kr/p/nAaneS

Hej! Ho! Wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Mam nadzieję, że będzie to piękny rok. Z całego serca Wam tego życzę. I wybaczcie zdjęcie tytułowe, może trochę mało wesołe, ale jest bardzo interesujące.

Continue reading

Krzysztof Boruń i Andrzej Trepka “Proxima”

Kręcimy te kosmosy. Źródło: https://www.pinterest.com/pin/92534967318302690/

Kręcimy te kosmosy. Źródło: https://www.pinterest.com/pin/92534967318302690/

Czego mogłem się spodziewać po drugiej części tak zwanej Trylogii kosmicznej Borunia i Trepki? Jeśli mam być szczery to tego samego co po Zagubionej przyszłości – solidnej i fachowej wiedzy naukowej, interesujących i ciekawych pomysłów związanych z podbojem kosmosu, nienachalnej, ale obecnej propagandy komunistycznej, dość wartkiej akcji i ciekawych rozwiązań fabularnych. Ale czy to dostałem?

Continue reading

Cśśś! Na Marsie…

Mars był takim spokojnym miejscem przez eony dopóki nie zaczęły tam lądować jakieś łaziki, rovery i tym podobne.

Pierwsze zdjęcie Curiosity z Marsa ujawnia zatrważającą prawdę; Mars to opustoszała biblioteka, gdzie żadni międzygalaktyczni czytelnicy już nie zaglądają!

John Scalzi “Wojna starego człowieka”

John Scalzi "Wojna..."

John Scalzi “Wojna…”

Będzie krótko bo i książeczka też do za długich nie należała. Kosmos, wojna, obrzydliwi obcy, dla których ludzie to przysmak! Napierdalanka po wszystkich planetach naszej galaktyki. Ludzkość walcząca o dominację w kosmosie, kolonizacja planet, eksperymenty genetyczne. Śmierć, krew, flaki i seks! Dużo seksu! Ale jeszcze więcej humoru, sarkazmu i czystej radochy z lektury. To jest dopiero odprężająca czytanka. Świetnie napisana, czyta się  jednym haustem! Pomysł też niczego sobie.

Pokrótce: główny bohater to staruch, który dochodzi do krańca swego żywota w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej na planecie Ziemia. Jednak jest dla niego nadzieja bo może sięgnąć gwiazd. Otóż Kolonialne Siły Obrony od lat rekrutują staruchów do swoich szeregów. Ale po kiego brać do wojska jakiegoś starca, co to nawet wysikać się  nie może do końca porządnie? Zagadka tkwi w gwiazdach i pośród tych gwiazd zostaje rozwiązana. John Perry tak jak tysiące innych starych pierdzieli zostaje żołnierzem KSO i walczy o przetrwanie ludzkości wśród wrogich ras. Bo kosmos to zatłoczone miejsce i każdy chce mieć jak największy kawałek tortu. John Perry otrzymuje od KSO zajebiste nowe ciało, które pozwala mu robić znacznie więcej niż jego stare oryginalne kiedykolwiek mogło. Wyobrażacie sobie po latach życia w starym ciele dostać ciało dwudziestolatka? I to super wzmocnione? Niestety nie ma nic za darmo i Perry musi odbębnić swoje w KSO. Walczy z bezwzględnymi obcymi, którzy są nieprzewidywalni i zamienia się w bezmyślnego zabójcę z rozterkami moralnymi, które na szczęście nie trwają długo. Walczy w obronie Ziemi i jej kolonii choć Ziemia to zadupie takie, że pożal się boże. Ludzkość zostawiła nas samych sobie z naszymi małymi konfliktami i podbija wszechświat.

Świetna lektura! Odpocząłem sobie i wybawiłem się świetnie. Dobre pomysł, wartko napisana, i żarty też niczego sobie. Ironia i sarkazm oraz wisielczy humor rządzą! Polecam!

P. S. Z góry przepraszam starych pierdzieli – pisałem tak aby oddać ducha książki.