Czy człowiek może poświęcić się jakieś idei, tak absolutnie, że podporządkuje tej idei całe swoje życie? Albo czy może znienawidzić jakąś ideę tak by walczyć z nią cały czas? Ta książka, o której będę poniżej pisał to wspomnienia człowieka, który całe swoje życie walczył z komunizmem na wielu frontach świata. Rafał Gan-Ganowicz to najsłynniejszy Polski…
Bo czasami bywa tak, że człowiek zupełnie przez przypadek na jakimś kramiku natknie się na książkę co mu w pamięci utkwiła. No i mnie się to ostatnio przydarzyło. Dziecięciem i młodzieńcem będąc przeczytałem chyba wszystko z działu fantastyka w mojej miejskiej bibliotece. Książka o której zaraz napiszę była jedną z tych, które z jakichś powodów…
Będzie teraz o dość ciekawym Universum. Ludzie skolonizowali całkiem sporą część Wszechświata. Jednak z uwagi na odległości, kontakt między planetami jest troszkę opóźniony. Podróże międzygwiezdne nie pozwalają na błyskawiczną komunikację. Dlatego też istnieją planety na których postęp technologiczny oraz naukowy po prostu oszałamia i są planety, które można by określić jako taki Wszechświat B. I…
Stanisław Lem – człowiek monument, człowiek legenda. Jego żywot mógłby spokojnie zostać rozdzielony pomiędzy kilku zwykłych śmiertelników a i tak wiedliby oni życie ciekawe i niebanalne. Krótko mówiąc Lem był mega mózgiem i geniuszem. Ale poza tym był także człowiekiem. Takim co to je, pije i tak dalej i tak dalej. Założył nasz pisarz rodzinę…
Już wspominałem, że to miasto moje ukochane nie przestaje mnie zaskakiwać wciąż. I tak też było wczoraj. Otóż nie wiem, jak wielu ludzi zwróciło na to uwagę. Koło Kina „Ars” na ulicy świętego Jana idąc w stronę rynku na bocznych ścianach poczynając od kina znajduje się jedyne w swoim rodzaju Manifesto, przekaz, krzyk Anonimowego Twórcy. Nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem zdjęcia tego Mocnego, Niepowtarzalnego Aktu Twórczego. Zdjęcia poniżej, później postaram się w swym zadufaniu i przeświadczeniu o mej mądrości i przenikliwości napisać Wam: o co Kurwa moim zdaniem chodziło Anonimowemu Twórcy. Zdjęcia zaserwowane będą w kolejności takiej, jakiej można zobaczyć wpisy na ścianach idąc w stronę rynku. Uważam bowiem, że i kolejność ma tutaj olbrzymie znaczenie.
Idę za ciosem! Zamieszczę więcej zdjęć tych moich, marnej jakości albowiem talentu za grosz nie posiadam a w pysze swej krytyki żadnej ani takowej ani owakowej nie przyjmuję! Ale wpierw dygresja: Otóż 71 lat temu tę moją Ojczyznę ukochaną po raz kolejny dotknęło nieszczęście. Nie dość, że toczyliśmy boje z Niemcami, to od wschodniej granicy…
W dzisiejszym odcinku „Powrotu do przeszłości” z angielszczyzny to będzie „Back to the past”, w języku Germanów to będzie „Rückkehr in die Vergangenheit” chyba (to takie moje własne słownikowe tłumaczonko). Chciałbym was zabrać całkiem spory kawałek w przeszłość. Pokażę Wam czasy gdy Polska była młodym państwem, które świeżo co w pełni cieszyło się wolnością. Polska…
Pojadę troszkę dalej z tematem dopatrywania się podtekstów :) Tym razem na warsztat postanowiłem wziąć piosenkę znanej heavy hardcore death black grindcore thrash metalowej grupy pod wiele mówiąca nazwą „Fasolki”. „Fasolki” znane były z tego, że na koncertach odgryzały głowę lalce Zuzi oraz rozbierały pana Ogórka do rosołu, łykały „witaminki” niewiadomego pochodzenia ale przynajmniej dbały…
Znalazł się autor tekstu. I nie będę zmieniał treści wpisu, ale to ja chyba okazałem się mało wyrafinowany i wydaje mi się, że przesadziłem z dosłownym odbiorem tekstu]
Lektura klasy czwartej pt. "Akademia Pana Kleksa"! NAGLE WSZYSTKO WRÓCIŁO! Chcecie przeczytać mój tekst z 17 kwietnia 1998 roku? Bodaj pierwszy który rozniósł się po polskiej sieci? Kliknijcie tu: https://t.co/Zv1WJhxq8L (2010), pośmiejcie się i pamiętajcie: nie wszystek umrę! https://t.co/zqD1ZpUAMHpic.twitter.com/o39agPvNCW
Każdy pamięta bajki z dzieciństwa – było ich tak wiele, zachwycały nas swoimi tajemniczymi światami, nierealnymi postaciami, cudownymi przygodami. Chłonęliśmy te opowieści jak gąbki, nie zdając sobie sprawy, że przecież bajki wymyślają dorośli i to oni nadają kształt owym cudownym opowieściom. Dzieci w swej niewinności i naiwności biorą bajki takie jakimi są – nie odczytują kontekstów, nie wgłębiają się w szczegóły i detale, dzieciom wystarczy happy end i tradycyjna formułka „i żyli długo i szczęśliwie”.
Są jednak ludzie, którzy potrafią się dopatrzyć takich skojarzeń w najfajniejszej nawet bajce, że po prosu mózg się ścina. Zapodam zaraz tutaj tekstem, który prawdopodobnie jest tak stary jak stary jest polski internet. Może trochę przesadziłem ale na pewno jest niewiele młodszy.
Pamiętam jak chyba na drugim roku jakiś nawiedzony gościu roznosił ksera z tym tekstem po akademiku, mieliśmy niezły ubaw przy czytaniu tego.
Wiem, że tekst strasznie długi ale przeczytać naprawdę warto!
Uwaga! Uwaga! Wnimanije! Kto jeszcze dyszy i żyw jest, kogo nie wykończyło NKWD, KGB i inne groźnie brzmiące skróty, ten chcąc przetrwać w radzieckiej Rosji, ratunku szuka w Armii Czerwonej – bo Armia Czerwona jak matka, surowa lecz kochająca. Matka, która nakarmi lecz wymaga za to bezwzględnego posłuszeństwa. Przygarnie wszystkich, którzy chcą służyć swojej komunistycznej…