Peter Lengyel “Druga planeta słońca Ogg”

Peter Lengyel "Druga planeta słońca Ogg"

Peter Lengyel “Druga planeta słońca Ogg”

Bo czasami bywa tak, że człowiek zupełnie przez przypadek na jakimś kramiku natknie się na książkę co mu w pamięci utkwiła. No i mnie się to ostatnio przydarzyło. Dziecięciem i młodzieńcem będąc przeczytałem chyba wszystko z działu fantastyka w mojej miejskiej bibliotece. Książka o której zaraz napiszę była jedną z tych, które z jakichś powodów czasem wskakiwały do głowy i przypominały się tak zupełnie bez niczego.

Na planecie Eela było sobie życie i to życie bardzo przypominało to, które mamy na Ziemi. A więc powstała rasa humanoidów i sięgnęła ona gwiazd. Mędrcy planety zebrali się i wysłali w kosmos misję, która miała za zadanie eksplorować Wszechświat. I jak słowo się rzekło dziewięciuset żeglarzy próżni wyruszyło ku gwiazdom. Po siedmiuset latach powracają oni na swą ojczystą planetę. I troszku są zaskoczeni albowiem i owszem Eela jest bardzo zaawansowana technologicznie ale nie bada już kosmosu. Astronauci trochę są tym zmartwieni. Ale nie tylko faktem braku zainteresowania eksploracją kosmosu martwi ich również poziom społeczeństwa, które ma wszystko i ludzie nie muszą pracować a przez to stają się gnuśni i leniwi. Astronauci zaczynają węszyć i udaje im się odkryć przyczynę braku podboju kosmosu. Okazuje się, że Eeli grozi wielkie niebezpieczeństwo. Astronauci szybko obmyślają plan, wcielają go w życie i… Nie będę tutaj się rozpisywał bo zdradziłbym wszystko. A może się okazać, że ktoś sięgnie po tę knigę. Dodam tylko, że po drodze zgarniają naszych kosmonautów i wspólnie Ziemianie i Eelanie walczą z niebezpieczeństwem.

Po ponownej lekturze, bogatszy w doświadczenia no może przynajmniej starszy mogę powiedzieć, że książka wciąż mi się podobała. Może nie tak bardzo jak kiedyś ale wciąż wiem dlaczego mi tak mocno w pamięci utkwiła. Sam pomysł drugiej jakby Ziemi, sporo historii Eelańskiej cywilizacji i takie tam to mnie zdecydowanie urzekło. No a teraz co zauważyłem – widać, ewidentnie, że książka jest z roku 1969 oraz została napisana przez Węgra. Nie jest to może napisane wprost ale bardzo mocno daje się odczuć propagandę. Wszyscy mieszkańcy Eeli mają bezwarunkowe zaufanie do swojego rządu, który mądrym jest i zawsze ma rację. Nikt nie przeciwstawia się decyzjom władz. Przodownicy są doceniani a wspólny wysiłek zawsze doprowadzi ludzi do szczęśliwego finału. Tam tarara tam i tak dalej i tak dalej. Mimo wszystko warto było sobie odświeżyć i przypomnieć. Ale nie będę polecał bo to raczej specyficzna pozycja i jeszcze ktoś będzie miał mi za złe, że mu wciskam jakieś starocie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook