Co można z książkami zrobić vol 4…

Ech Ci artyści. Czasem mam wrażenie, że ludzie się zwyczajnie nudzą:) Pokazywałem Wam już krajobrazy wyrzeźbione w książkach, można książki pięknie “rozebrać” mnóstwo rzeczy można z nimi zrobić.

Czemu więc nie zanurzyć ich we wrzącej wodzie, detergencie i roztworze soli tak aby zrobiły się z nich kryształy? Ano czemu nie:)

Niejaka Alexis Arnold jak pomyślała tak zrobiła. Popatrzcie na efekty jej pracy:

Magazyn s-f.

Magazyn s-f.

 

Zbrodnia i kara

“Zbrodnia i kara”

 

"Zbrodnia i kara"

“Zbrodnia i kara”

 

książka kucharska

książka kucharska

czasopismo "Allure"

czasopismo “Allure”

 

Więcej zdjęć znajdziecie na VisualNews.com.

Podobają Wam się efekty jej pracy? Bo mnie średnio, szału nie ma. Cóż pani Alexis była pierwsza, a przecież  tak się robi “Modern Art”.

17 thoughts on “Co można z książkami zrobić vol 4…

  1. Według mnie to bardzo ładne, ale bardziej mnie interesuje co tam jest w środku. Na pewno jest “Post Mortem” Cornwell, a reszta zbyt zadręczona, żeby zidentyfikować :(

  2. Tzn. ja się za bardzo nie mogę powstrzymać od pytania ‘po co..?’ Mimo wszystko sztuka też chyba powinna coś tam sensownego przekazywać. Czy nie..?

    • Anno widzimy tutaj postmodernistyczną wiadomość do przyszłości i przeszłości jednocześnie. Książki, które stały się kryształami informują, pokazują oraz odzwierciedlają wieczną tęsknotę człowieka do piękna i nieśmiertelności. Fantazyjne kształty skrystalizowanych książek krzyczą na odbiorcę sztuki, że życie jest piękne, nawet jeśli jest potraktowane detergentem. Wieczność, stałość, niezmienność oraz niemożliwość dotarcia do informacji zawartych w tych książkach-kryształach doprowadza człowieka patrzącego na te książki do granic szaleństwa, granic niemożliwości oraz absurdu….

  3. Dla tych, co to potrzebują książek tylko na półkę, żeby ładnie wyglądało, rozwiązanie nawet niezłe, bo mniejszą ilością papieru większą przestrzeń zapełnią, a i artystycznie to wygląda.
    I masz rację – ktoś tu się zwyczajnie nudził :)

  4. Szkoda zniszczonych egzemplarzy – osobiście wolałabym poczytać, a nie patrzeć na takie zamrożone coś. Nie widzę większego sensu…

  5. A mnie się podobają :) Kojarzą z końcem znanego świata, który ogarnie wieczna zima (bo wyglądają jak zmrożone). Tak, naoglądałam się za dużo filmów ;) Mimo to, preferuję egzeplarze, których nie spotkały eksperymenty artystów / “artystów”

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook