Kolejna odsłona laureata nagrody imienia Zajdla. I moje wyznanie – nic nie czytałem pana Huberatha nigdy, never, niemals, jamais. Jakim cudem to się stało nie wiem. A lubię o sobie myśleć, że jednak tę polską fantastykę znam, a tu dupa zbita. Kolejna rzecz do poprawienia i nadrobienia. Wracając do opowiadania. Ukazało się ono w „Nowej…
Kontynuuję moją przygodę z laureatami Zajdla. Dziś na dywanik do pana bibliotekarza trafił Sapkowski i jego opowiadanie „Mniejsze zło”, które w 1990 roku zdobyło tę nagrodę fandomu polskiego. Geralt z Rivii miał już wtedy cztery latka, bowiem pierwsze opowiadania o nim, a noszące tytuł „Wiedźmin” ukazało się w 1986 roku. Jak na czterolatka to całkiem…
Dzień dobry! Nawiązując do wpisu o świecie w roku 2000, który zdobył ogromną popularność. Przedstawiam wam kolejne prognozy dotyczące naszej przyszłości. Niezwykle ciekawie i interesująco zapowiada się przyszłość ludzkości w roku 2139. Taka króciutka i dość zabawna notka z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” nr 104, 16 kwietnia 1926 roku. W r. 2139 wszyscy będziemy warjatami. …
Sto lat temu pewien dziennikarz opisał w humorystyczny sposób spotkanie z niegroźnym szaleńcem. Szaleńcem, który chciał oczyścić polszczyznę z wszelkich naleciałości językowych. Przypomniał mi ten felieton słownik „Barbaryzmów i dziwolągów językowych” Józefa Blizińskiego, który przeczytałem. W tym słowniku autor rozprawia się z dziennikarzami, którzy często ową polszczyznę kalają dziwnymi zapożyczeniami. Przeczytajcie sobie felieton, dość zabawny. …
Dzień dobry! Dziś sobota, weekend (taka mała oczywista oczywistość). Mam nadzieję, że wprowadzę Was w dobry nastrój dwiema krótkimi informacjami z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”, które przykuły moją uwagę. Obie informacje krążą wokół zagadnień śmierci, życia pozagrobowego i tego jak owo życie po śmierci może wpływać na żyjących. Pierwszy „news” z „IKC” z numeru 96 z ósmego kwietnia…
Podczas porządków na regałach bibliotecznych trafiłem na numer 10 (195) Literatury na świecie z roku 1987. Na okładce umieszczono informację o siedemdziesiątej rocznicy wybuchy rewolucji październikowej. Sama okładka stylistycznie nawiązuje zresztą do tamtego okresu. Z czystej ciekawości przekartkowałem ten numer. Moje zdziwienie i radość wywołał tekst Zamiatina zamieszczony w owym numerze. Z tego co zdążyłem się zorientować,…
Dzień dobry! Jak nastroje w ten zimowy wiosenny poniedziałek? Dziś kolejny „odcinek” „Książek najgorszych”. Przeglądając wczoraj Widaomości Literackie popadłem w lekkie przerażenie, bo książek najgorszych nie było przez kilka numerów. Na szczęście przedwojenni grafomani nie dali o sobie zapomnieć i kolejna recenzja książki trafiła na szpalty WL. Książka Tadeusza Meyerholda „Arlekinada. Cykl fragmentów karnawałowych”. Wiadomości Literackie nr 43,…
Na piątkowy marcowy dzień historia wielce pouczająca o tym, że nie należy ufać aptekarzom, bo mogą nam wykręcić iście śmierdzący numer. Nie mogłem uwierzyć w tę historię, dalej nie mogę w nią uwierzyć. Przeczytajcie koniecznie o parze zakochanych, którzy chcieli być jak Romeo i Julia, ale na szczęście dla nich skończyło się tylko na zabrudzonej…
Miasto bez nazwy, ogromny moloch, po którego asfaltowych żyłach poruszają się blaszane pudełka na kółkach, w tych blaszakach ludzie pędzą do pracy, by zarabiać kasę na nowe blaszaki. Miasto ogromne, brzydkie, w którym parki składają się z wyschniętych drzew, a jedynymi mieszkańcami Miasta, którzy mają jakiekolwiek ludzkie odruchy to grupa Wspaniałych Powalonych czyli kloszardów zajmujących…
Tak jak obiecałem wczoraj. Wrzucam tutaj zwycięskie odpowiedzi na konkurs „Książek najgorszych”. 19 prac zostało nadesłanych, a zwyciężyli Magdalena Samozwaniec i Jerzy Liebert! Nazwiska, które odcisnęły swoje piętno w literaturze polskiej. Dodam, że Samozwaniec już miała opublikowane książki, a Liebert był przed debiutem. Trzeba więc brać udział w konkursach, bo kto wie… Zwycięskie interpretacje ukazały…