Spóźnione życzenia noworoczne (sprzed 87 lat!)

U mnie jak zwykle z byciem na czasie nietęgo, ale na swoją obronę dodam, że dopiero dzisiaj znalazłem bardzo ciekawe życzenia zamieszczone w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym w dniu drugim stycznia roku pańskiego tysiąc dziewięćset dwudziestego siódmego. Życzenia choć tak wiekowe zadziwiająco aktualne są, a ja pozwolę sobie Wam je pokazać, bo każda okazja jest dobra, by przypomnieć

„Nihil novi sub sole” – nic nowego pod słońcem.

Dobry dzień! Nihil novi sub sole  – sentencja łacińska, które jeszcze dosadniej i pełniej wyjaśnia moje „wszystko już było”. Miło jest trafić w prasie międzywojennej na podobny do mojego głos. Jakże odmienny od tamtejszych codziennych narzekań na ministra skarbu, na podatki i brak rozsądku w wydawaniu publicznej kasy i na skalę afer w nowej, odrodzonej Rzeczypospolitej (to

Zbrodniczy zamach ucznia na profesora!

Wielu ludzi z lubością powtarza hasło, że „kiedyś to było lepiej”, a zdziczenie obyczajów w dzisiejszych czasach sięgnęło szczytu szczytów i żyjemy w okropnym okresie, gdzie nikt nie ma szacunku do starszych, dookoła sam seks, złodziejstwo i chamstwo. . . Powtarzają to, bo wiadomo, że dawniej to i trawa była zieleńsza, kwiaty lepiej „pachły”, a

Bajka o tym jak powstał dziennikarz.

Znalazłem taki dość zabawny fragment w jednym z numerów „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z roku 1923. Przytaczam Wam moi drodzy anegdotkę o powstaniu zawodu dziennikarza. Ile w tym prawdy osądźcie sami:) Zwróćcie również uwagę na przymioty jakie charakteryzują poszczególne zawody.

Oszust – literat, grafomaństwo i prawdziwa miłość…

Moi drodzy, często na łamach (w ogóle to dobre słowo?), na stronach tego mojego bloga wrzucałem Wam przypadki oszustów sprzed lat. Dzisiejszy wpis nie będzie wyjątkiem, chociaż cała sprawa ma otoczkę lekko uduchowioną, ocierającą się o bytowanie ze sztuką słowa pisanego i pokazuje jak duża w ludziach drzemała i drzemie potrzeba docenienia i zaistnienia na

Camera obscura – rubryka z „Wiadomości Literackich”

Kajałem się już za brak „Książek najgorszych”, których nie ma niestety w „Wiadomościach…” ale na szczęście w roku 1925 redakcja czasopisma stworzyła nową rubrykę, którą nazwała „Camera obscura” – są to kurioza, ciekawostki, śmiesznostki i inne dziwne rzeczy wyszperane w prasie z tamtego okresu. Ja sam na swoim blogu często wrzucam Wam takie ciekawostki, ale

Niedźwiedź – amator koniaku.

Się działo przed wojną, się działo. Pisałem już o francuskiej krowie, która wypiła wiadro jabłkowej brandy, a dzisiaj będzie o węgierskim, tresowanym niedźwiedziu, który jak przystało na tresowane zwierzę z wiadra nie pija tylko z gwinta łoi koniak, a wszystko to w Warszawie, „myly” państwo. Tresowany niedźwiedź upił się na przedstawieniu butelką koniaku. ” (?). Wesołą

Pierwsza ofiara podróży w kosmos…

Marzenia mają ogromną moc. Najlepiej gdy się spełniają, ale niestety czasem bywa tak, że nie mogą się ziścić wtedy ważnym jest, aby się z tym pogodzić lub spędzić życie na próbie dogonienia własnych snów. Historyjka dzisiaj nie ku przestrodze, ale raczej jako próba zwrócenia uwagi, że podróże w kosmos pochłonęły swe pierwsze ofiary na długo

Dlaczego książki są drogie w Polsce?

Pytanie, które dzisiaj zadaje sobie wielu czytających ludzi w Polsce:) A jak widać w krótkiej informacji prasowej z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” z roku tysiąc dziewięćset dwudziestego szóstego to pytanie wciąż jest aktualne od ponad osiemdziesięciu lat.   Dlaczego książki są drogie w Polsce?  Zadanie na dziś, albo inny zupełnie termin: Zastanówcie się nad czynnikami i

W 2139 roku wszyscy będziemy warjatami!

Dzień dobry! Nawiązując do wpisu o świecie w roku 2000, który zdobył ogromną popularność. Przedstawiam wam kolejne prognozy dotyczące naszej przyszłości. Niezwykle ciekawie i interesująco zapowiada się przyszłość ludzkości w roku 2139. Taka króciutka i dość zabawna notka z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego” nr 104, 16 kwietnia 1926 roku. W r. 2139 wszyscy będziemy warjatami.