Charlie LeDuff „DETROIT: Sekcja zwłok Ameryki”

Dobry dzień! Moje drogie i moi drodzy jak tam? Mam nadzieję, że ok. U mnie „półeczka Syzyfa” choć przez chwilę wydawało się, że zmniejszy się znacząco to jednak wciąż mam do nadrobienia mnóstwo. A dzisiaj o książce, która u mnie przeleżała na półce dłuuuugie miesiące zanim została przeczytana, ale dość szybko trafia na bloga.

Kazimierz Sejda „C. K. Dezerterzy”

„Półeczka Syzyfa” maleje, może nie w oczach, ale na pewno systematycznie i powoli co jak na mnie i tak jest sukcesem. Odbywa się to kosztem innych działalności no ale czasem człowiek musi inaczej się udusi. A im mniejsza półeczka tym mniejszy stres. Dzisiaj o książce, która dla mnie jest odkryciem, bo film oczywiście kojarzę, ale książkę dopiero od jakiegoś czasu. I wziąłem ją wypożyczyłem i wziąłem byłem ją przeczytałem.

Szczepan Twardoch „Król”

Dokonało się! Przeczytałem Twardocha, który na półce stał i straszył. Od bardzo dawna Twardoch straszył. A to dlatego straszył, bo dużo złego o nim się naczytałem. Na różnych forach i tak dalej. Będę szczery – nie wiem dlaczego jakiś mocno negatywny ma odbiór ta książka. A w ramach wakacji i po szczepionkowej reakcji machnąłem książkę w jeden dzień. A było to już dawno temu i w sumie na blogu dawno żaden wpis się nie pojawił, a wakacje zbliżają się ku końcowi (chlip, chlip).

Kristina Sabaliauskaite „Silva Rerum III”

Jest, jest moje drogie i moi drodzy! Trzecia część TETRALOGII (czyli będzie jeszcze jedna) została przeze mnie przeczytana! Jakiż dzięki temu dobrym miesiącem był czerwiec, w którym ten cud się zdarzył. Mam nadzieję, że wybaczycie mi mój entuzjazm, który niektórych może razić, ale naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem poprzednich dwóch części. O czym możecie się przekonać TUTAJ i TUTAJ, a tymczasem zapraszam na Litwę.

„Monarchia, wojna, człowiek : codzienne i niecodzienne życie mieszkańców Galicji w czasie pierwszej wojny światowej” pod red. Andrzeja A. Zięby i Adama Świątka.

Kolejny wieczór, kolejny dzień za nami, mam nadzieję, że przykładacie głowy do poduszek z poczuciem dobrze spędzonego czasu, że te godziny dane Wam na tym łez padole są pełne wrażeń i dobrych emocji, że wiecie w jakim miejscu jesteście w swoim życiu i czego chcecie. Zacząłem patetycznie, ale to dlatego, że książka, o której chcę Wam opowiedzieć jest takim głosem z przeszłości, który dotyczy kruchości życia,

Alfred Szklarski „Sobowtór profesora Rawy”

Hejo, hejo! „Półeczka Syzyfa” stopniowo, bo stopniowo, ale jednak zmniejsza swój rozmiar. Gorzej, że cały czas coś czytam, więc nie ma szans na całkowite jej wyczyszczenie, ale dzielnie walczę! Jak tam „der Urlaub” Wam mija? Przed, po czy w trakcie? Mam nadzieję, że ogarniacie i jednak coś udało się Wam odpocząć, albo dopiero macie w planach?

Ewa Nowak „Pajączek na rowerze”

Ahoj! Jak tam podróżniczki i podróżnicy po szerokich jak trasa łazienkowska światłowodach Internetu? Czy znajdujecie tutaj spokój, odpoczynek, radość? Czy wręcz przeciwnie – smutek, rozczarowanie i ból istnienia? A może zdarza się Wam w Internecie znaleźć ślady dawnej radości z dzieciństwa? Która gdzieś Wam się ulotniła? Dzisiaj będzie o książce o dzieciństwie.

Michał R. Wiśniewski „Wszyscy jesteśmy cyborgami. Jak Internet zmienił Polskę”

Cze! Skąd klikasz? Skąd stukasz? Pamiętacie moje Drogie i moi Drodzy takie przywitanie? Jeśli pamiętacie to jesteście dziećmi irca i modemu tepsy, a jeśli nie to i tak możecie się czegoś ciekawego dzisiaj dowiedzieć. Ja jestem dzieckiem tych czasów i dzisiaj opowiem o książce, która miała ambicje podsumować te prawie trzy dekady sieci w Polsce.

Philip K. Dick „Druciarz Galaktyki”

Hejo, hejo! I już krótsze dni, dłuższe noce i tak w koło Macieju. Zima za pasem, mam nadzieję, że unikniemy większych susz i upałów w te wakacje (choć ja jestem ciepłolubny to nie jestem egoistą, który w imię swojego dobrego samopoczucia życzy wszystkim dookoła udaru). I kolejna książka z „półeczki Syzyfa” trafia do opracowania.

Sheri S. Tepper „Trawa”

Dobry, dobry! Jak tam summertime u Was? Mam nadzieję, że nie dotknęły Was żadne katastrofy, które ostatnio nawiedzają naszą Ojczyznę (nie mówię o rządzie, bo on dotknął wszystkich), ale o tych naturalnych. Trzymam za Was kciuki i dzisiaj zmniejszamy moją „półeczkę Syzyfa” o kolejną pozycję, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie.