Ray Bradbury „Kroniki marsjańskie”

Powrót do mojego ulubionego gatunku trwa. Tym razem będzie o klasyku nad klasykami po germańsku będzie to Klassiker der Klassiker (albo jakoś tak). Trochę historii bo tej książki raczej nie da się opisywać bez historycznego tła. Zacznijmy od tego, że została wydana w roku 1950! W tamtych czasach Mars mógł wydawać się planetą, która zostanie

John Scalzi „Wojna starego człowieka”

Będzie krótko bo i książeczka też do za długich nie należała. Kosmos, wojna, obrzydliwi obcy, dla których ludzie to przysmak! Napierdalanka po wszystkich planetach naszej galaktyki. Ludzkość walcząca o dominację w kosmosie, kolonizacja planet, eksperymenty genetyczne. Śmierć, krew, flaki i seks! Dużo seksu! Ale jeszcze więcej humoru, sarkazmu i czystej radochy z lektury. To jest

Stanisław Lem „Dzienniki gwiazdowe”

No to teraz moi drodzy książkonauci, będzie o absolutnym klasyku literatury fantastyczno – naukowej. Wybitnej książce naszego pisarza. „Dzienniki gwiazdowe” to zbiór opowiadań, w których poznajemy astronautę Ijona Tichego. Astronauta ów to człek niezwykle ciekawski i wciąż nosi go przemożna chęć poznawania coraz to nowych planet i ich mieszkańców. I tak sobie podróżuje ten nasz

David Weber „Dziedzictwo zniszczenia”

No to bach! Idziemy za ciosem. Drugi tom trylogii Webera zatytułowanej „Dahak”. Wrażenia w zasadzie takie same jak po pierwszej części. Baardzo szybko się czyta. Są obcy, z którymi walczą dzielni Imperialni i ich Ziemscy pomocnicy. Mamy resztki Czwartego Imperium w postaci ogromnych kosmicznych statków. Ogólnie mamy tutaj więcej, znacznie więcej kosmicznej napierdalanki, która mnie