David Weber “Dziedzictwo zniszczenia”

David Weber "Dziedzictwo zniszczenia"

David Weber “Dziedzictwo zniszczenia”

No to bach! Idziemy za ciosem. Drugi tom trylogii Webera zatytułowanej “Dahak”.

Wrażenia w zasadzie takie same jak po pierwszej części. Baardzo szybko się czyta. Są obcy, z którymi walczą dzielni Imperialni i ich Ziemscy pomocnicy. Mamy resztki Czwartego Imperium w postaci ogromnych kosmicznych statków. Ogólnie mamy tutaj więcej, znacznie więcej kosmicznej napierdalanki, która mnie tam za bardzo do gustu nie przypada. Nasi dzielni wojownicy kosmicznej pustki nie dają sobie w kaszę dmuchać i zadziwiają siłą, wytrzymałością, przenikliwością i sprytem. Długaaaśne opisy kosmicznych pułapek, jakieś grawitrony, pętle przestrzenne. Przyznam się szczerze za dużo trochę tego było. No i jeszcze PATOS, mój boże tyle patosu to już dawno nie widziałem. Taka “hamerkańska” ta lektura. Ale nic to – wchodzi nie przerywając snu. A  nawet pozostawia pewien apetyt na trzecią część! Co samo w sobie jest pewną rekomendacją! A więc: hej! Ho ! Na kosmiczne rumaki HOP! I bij Ufoka, bij, prosto w zielony ryj!

Takim to optymistycznym, aczkolwiek niezbyt wyrafinowanym akcentem zakończymy kolejną recenzję Charliego. Do widzenia! Albo raczej po galaktycznemu: Do następnego skoku superhiperduperprzestrzennego AHOJ!

3 thoughts on “David Weber “Dziedzictwo zniszczenia”

  1. Eh… Zazdroszczę takich czytadeł bez większego polotu i głębi. Prosta rozrywka na którą ostatnio strasznie brakuje mi czasu. Jedyne co ostatnio miałem okazję łyknąć to “Alpha Team” Szmidta, ale się strasznie zawiodłem ;/ Poza tym praca w bibliotece naukowej ma ten minus że do beletrystyki słabo z dostępem a do publicznej mi się nie chce chodzić ;]
    ale… “kiedy nadejdzie ciepły deszcz” [jak pisała Sara Teasdale]… czyli w wakacje, nadrobię parę serii SF i tez się pochwalę :)
    na razie zazdroszczę i pozdrawiam
    ciekawy blog

  2. Dzięki za komplement:) A moc takich czytadeł właśnie na tym polega – czas płynie przy nich szybko a wyobraźnia jednak zmuszona jest do wysiłku. Pracuje pełną parą.

  3. Pingback: David Weber „Spadkobiercy cesarstwa” « Blog Charliego Bibliotekarza

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Connect with Facebook